AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 18 września 2012

Kopniak

Od miesiąca rodzina i znajomi bombardują mnie tym samym pytaniem: „Czujesz już ruchy?”. To pytanie denerwowało mnie strasznie, bo niby skąd miałam wiedzieć, czy to, co czuję, to maleństwo, czy zjedzona na obiad grochówka? Czy odczuwane mrowienie, to zdrętwiały tyłek, czy też wiercąca się niunia? Pierwszy raz jestem w ciąży, wszystko jest dla mnie kosmicznie nowe, a od kilku miesięcy moje ciało żyje własnym życiem. Nic nie jest tak jak dawniej. Po prostu nie wiedziałam i ta niepewność wkurzała mnie jeszcze bardziej, niż samo pytanie.

Gdy o ruchy dziecka zapytał mnie lekarz, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie mam pojęcia. A potem popisałam się swoimi blond włosami i spytałam go, jak to jest. Śmiał się tak bardzo, że mało nie spadł z krzesła.
- Pani o to pyta mnie!? A skąd ja mam wiedzieć? Nigdy nie byłem w ciąży.

W końcu zrobiłam wśród koleżanek mały wywiad i dowiedziałam się, że ruchy dziecka odczuwa się początkowo:
- jakby w twoim brzuchu wybuchały bąbelki wody sodowej;
- jakbyś miała w brzuchu stado latających motyli;
- jak mdłości, tylko że w brzuchu, a nie w żołądku;
- jakby w brzuchu falowało ci morze;
- jakby przeszywał cię prąd, ale tak delikatnie, tak falująco.

Na koleżanki zawsze mogłam liczyć…:-). Wiedziałam jeszcze mniej, niż na początku :-). Ale nie poddawałam się. W internecie wyczytałam, że aby poczuć ruchy dziecka należy zjeść coś słodkiego i położyć się na lewym boku. I pomimo tego, że mam w ciąży absolutny słodyczowstręt, zjadłam całą miskę bitej śmietany, położyłam się na kanapie i przez pół godziny czekałam na jakiś znak. Jak się domyślacie, mały uparciuch, ani myślał odezwać się do mamy.

W końcu zupełnie dałam sobie spokój. Minęło półtora tygodnia. I wiecie co? Przed dwoma godzinami poczułam nagle… kopniaka :-). A potem drugiego i trzeciego. Żadnych motylków, ani bąbelków. Żadnej fali, ani mrówek. Nasze dziecko nie bawi się w półśrodki :-). To był najnormalniejszy na świecie kopniak, tyle że „od środka”. Najsłodszy kopniak świata!

I nagle wszystko stało się jasne :-).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.