AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

środa, 19 września 2012

Świadkowanie

Przez emocje związane z pierwszym kopniakiem naszego potomka, kompletnie zapomniałam opisać Wam ślub i weselicho Anetki. Moja piękna, niezależna i niezbyt wylewna w okazywaniu uczuć przyjaciółka w końcu zdecydowała się zalegalizować swój związek. Miałam zaszczyt i wielką radość być wtedy przy niej.

Tego dnia okazało się, że moja twarda Anetka nie jest wcale taka harda. Że nawet ją mogą dopaść wątpliwości. I że nawet ona potrzebuje czasami przyjacielskiego kopniaka na otrzeźwienie. Gdy w dniu ślubu zadzwoniła do mnie o 8mej rano, cała zapłakana, zrozumiałam, że nie jest dobrze. Chlipiąca w niebogłosy Anetka to sytuacja tak niesłychana, że 10 minut później byłam już przy niej.
Gdy upewniłam się, że się nie rozmyśliła, że jest pewna, że kocha, i tak naprawdę nie wie, dlaczego ryczy, po przyjacielsku nakrzyczałam na nią. A potem rozśmieszałam tak długo, aż gile przestały lecieć z nosa, a oczka wyschły.  

To był piękny, bardzo wzruszający ślub. Aż mi się serce ściskało, gdy patrzyłam na Młodą Parę. I pewnie uznacie mnie za sentymentalną romantyczkę, ale ja naprawdę uważam, że ślub to jedna z najpiękniejszych uroczystości, jakie ludzie kiedykolwiek wymyślili. Przepełniona miłością, szczęściem i nadzieją.

Fot. Magdalena Sulwińska

No a potem, żeby tradycji stało się zadość, bawiliśmy się na weselu. Troszkę inaczej, niż zwykle - spokojniej, bo ciążowo :-). Było… śmiesznie. Mój Luby patrzył z niedowierzaniem, jak krążę między smalczykiem, a fontanną z czekolady, zagryzając wszystko plackami z kaszy gryczanej. Dzielnie asystował mi w licznych wyprawach do łazienki i nie miał nic przeciwko, gdy tańczyłam boso, bo spuchły mi stopy. I mimo, że padałam ze zmęczenia, wytrzymałam do samego końca :-). To był niezapomniany dzień.

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego kochani :-)!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.