AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 9 października 2012

Juniorowa czkawka

Wiem, wiem… robię się monotematyczna i nudna :-). Nic, tylko Junior i Junior. Ile można czytać o tym samym? Powinnam zmienić kategorię bloga z „pamiętnika osobistego” na „dziecko” i oficjalnie dołączyć do grona oszalałych na punkcie swoich dzieci matek. No cóż... Zwolniłam tempo, unikam przygód i toksycznych ludzi, którzy do tej pory dostarczali mi tematów. Moje życie kręci się teraz dookoła rosnącego jak na drożdżach brzucha. I dobrze mi z tym. Nic nie poradzę na to, że ekscytuję się tym małym alienem pod moim sercem :-).

Moją dzisiejszą prywatną sensacją jest pierwsza czkawka Juniora. Nasze dziecko zaczęło zbyt łapczywie pić wody płodowe, w efekcie czego czkało jak stary pijaczyna :-). Podobno nie ma się czym martwić, bo ćwiczy w ten sposób przeponę i płucka. Gdy zorientowałam się, że kopniaki są rytmiczne i trwają dłużej niż 5 minut, po raz pierwszy przyszło mi do głowy, że to może być czkawka. I faktycznie, maleństwo czkało prawie pół godziny. Strasznie zabawne uczucie, ale i uspokajające, bo dzięki niemu wiem, że Junior ma się dobrze :-).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.