AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

piątek, 19 października 2012

Podatkowa paskuda

Mój Luby miał dzisiaj drugi egzamin z serii egzaminów kończących trzeci rok aplikacji. Denerwowałam się bardzo, bo tematyka była, delikatnie rzecz ujmując, paskudna. Prawo podatkowe, prawo finansowe i prawo celne. Trzy prawdziwe koszmarki, prawda? Gdy patrzyłam na stosy ustaw, usypane w kopczyk na biurku Lubego, aż mnie ciarki przechodziły. A gdy zaczął mi wyjaśniać, czym różni się wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów od wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów; albo to, jak odróżnić odpłatną sprzedaż od nieodpłatnej sprzedaży, wymiękłam zupełnie :-).

Wierzyłam w Lubego, wiedziałam jak wiele nocy zarwał na naukę, ale i tak się obawiałam tego testu. To, że na studiach jakimś cudem zaliczyłam prawo podatkowe, było wynikiem, wstyd się przyznać, talentu do czytania mikroskopijnych napisów na mikroskopijnej karteczce :-). I nie oszukujmy się, materiału było wtedy jakieś dziesięć razy mniej.

Dzięki Bogu egzamin już za nami, a wyniki powinny być w przeciągu tygodnia. No i na szczęście Mój Luby wrócił tak zadowolony, że chyba nie muszę się już martwić. Zdolniacha z niego… dumna jestem bardzo bardzo!

A za tydzień zabawy ciąg dalszy - postępowanie przed sądami administracyjnymi :-).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.