AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

niedziela, 9 grudnia 2012

Akcja tuczenie

Mam pewien nietypowy dla ciężarnych problem... nie mogę przytyć. I naprawdę nie rozumiem dlaczego. Jem co dwie godziny, wprawdzie bez cukru (cukrzyca ciążowa), ale naprawdę tłusto, tygodnie mijają, a waga stoi w miejscu jak zaklęta. Jestem w ósmym miesiącu ciąży, a nie dobiłam nawet do pięciu dodatkowych kilogramów. Co gorsze, według wagi ginekologa od ostatniej wizyty schudłam.

I pewnie myślicie sobie – a ta, jak zwykle, zamiast się cieszyć, narzeka. Problem jednak tkwi w tym, że Juniorek również przestał tyć. Wprawdzie jego waga mieści się jeszcze w normie, ale niebezpiecznie zbliża się do najniższej możliwej granicy. Lekarz właśnie mi powiedział, że jeżeli do 21 grudnia nie uda mi się go podtuczyć, będzie zmuszony położyć mnie do szpitala. Że Maluszek musi przybrać na wadze. Na moje pytanie, jak mam to zrobić, usłyszałam: jeść, jeść i jeszcze raz jeść. Polewać co się da oliwą z oliwek, leżeć, oszczędzać kalorie i tyć...

Dzisiejszy dzień spędziłam więc głównie na jedzeniu. I to nie co dwie godziny, a co półtorej. Jem tłusto, jem smacznie, balansuję na granicy maksymalnego poziomu cukru, ledwo się ruszam z przejedzenia, ale się nie poddaję... utuczę Malucha, choćby nie wiem co :-).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.