AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

sobota, 1 grudnia 2012

Nareszcie grudzień

Jak dobrze, że wreszcie skończył się listopad! Jakoś w tym roku wyjątkowo często mi podpadał. Przede wszystkim zdrowotnie. Na początek przyniósł mi cukrzycę ciążową i nieustający stres o poziom cukru i jego wpływ na Juniorka. U Mojego Lubego zdiagnozowano przepuklinę, którą trzeba będzie ponaprawiać w szpitalu. Mojemu tacie natomiast siadła noga - zaczął tak kuleć, że aż go kiedyś nie poznałam na ulicy.

I żeby tego wszystkiego było mało, wczoraj – chyba w ramach andrzejkowej rozrywki, okazało się, że mam niedoczyność tarczycy. Gdybym nie była w ciąży, wyniki moich badań mieściłyby się w normie, ale na chwilę obecną muszę przyjmować hormony, które wezmą w ryzy moją tarczycę. Lekarz zapewnia mnie, że nie wpłyną one na maleństwo, ale i tak trochę mnie to wszystko przytłacza. Jakim cudem z okazu zdrowia zmieniłam się w teraźniejszą siebie?

Na szczęście do domku wrócił mój mężuś i od razu zrobiło mi się raźniej. Stęskniłam się za nim bardzo. I chociaż u rodziców było naprawdę sympatycznie, to jednak nie ma to jak u siebie w domu, z ukochaną osobą.

A listopad pożegnaliśmy w kinie, oglądając w końcu najnowszego Bonda. Wiadomo, na kłopoty najlepszy jest stary, dobry 007. I sądząc po kopniakach, jakie wymierzał mi Juniorek, podobało się chyba całej naszej trójce :-).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.