AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

piątek, 21 grudnia 2012

Położna

Termin porodu zbliża się nieubłaganie i uznaliśmy, że czas zwiedzić porodówkę i dowiedzieć się w szpitalu o wszystkie formalności, które na nas czekają. Nie udało nam się wczoraj, bo mieli tam „akcję za akcją”, ale dzisiaj było już spokojniej i właśnie wróciliśmy z pierwszego spotkania z naszą położną.

Pomimo moich wcześniejszych obaw, pani Jowitka okazała się bardzo sympatyczną i budzącą zaufanie osobą. Taki typ korpulentnej, rzeczowej babeczki, która wali prawdę prosto w oczy i śmieje się ze sprośnych dowcipów. Jak trzeba, tupnie nogą, ale też przytuli do serca. Zdecydowaliśmy się na jej „usługi” z kilku powodów...

Po pierwsze, nasz ginekolog jest z innego szpitala, niż ten, w którym będę rodzić i pomimo tego, że nie powinno mieć to znaczenia, sami wiecie, że znaczenie jednak ma. Po drugie, jakoś od samego początku nie widziałam się w szkole rodzenia, w związku z czym potrzebowaliśmy osoby, która na spokojnie opowie nam, jak to w praktyce będzie wyglądać i poprowadzi za rękę przez cały poród. A po trzecie i ostatnie, akurat ta położna pomogła przyjść na świat kilku maluszkom z mojego otoczenia i wszystkie mamy bardzo ją chwaliły.

Mam nadzieję, że ja też się na niej nie zawiodę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.