AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 4 lutego 2013

Juuuupi!

Juuupiii! Zwycięstwo!!! Po wielu, wielu dniach prób i łez (zarówno Młodego, jak i moich), nareszcie widzę jakieś światełko w tunelu :-). Mój upór i cierpliwość zostały chyba nagrodzone. Otóż, panie i panowie, Junior przez cały dzień jadł z cyca! I to nie murzyńskiego, a mojego!!!

Dla niewtajemniczonych, mój miesięczny szkrab, po pobycie w inkubatorze, kategorycznie odmawiał ssania czegokolwiek innego niż butelka. Po dzikich awanturach, w drugim tygodniu życia, w końcu zaczął jeść z piersi wyposażonej w nakładkę, którą ze względu na gabaryty nazwaliśmy „murzyńskim cycem”. I chociaż na pewno było mu trudniej ssać twardy silikon niż maminą pierś, to na tyle przypominał mu on smoczek, że poszedł na ustępstwo.

Ale jego upartej matce to nie wystarczyło, cały czas podtykała mu swoją końcówkę. Najpierw z zapałem i pełna nadziei, a po dwóch tygodniach bez przekonania, ale jednak... I nagle, gdy zupełnie się tego spodziewałam, moje dziecię zrobiło rzecz niesłychaną – zamiast jak zwykle wykrzywić się i rozpłakać, chwyciło pierś i zaczęło jeść. Co więcej, poszło za ciosem i jadło tak cały dzisiejszy dzień.

Mam nadzieję, że dzisiejszym wpisem nie zapeszę, ale chyba nareszcie się udało :-)!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.