AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 19 lutego 2013

Wrażliwiec

Dawno mnie nie było, za co Was serdecznie przepraszam. Opieka nad niemowlęciem okazała się dużo bardziej absorbująca, niż sądziłam. Moje życie zapętliło się wokół karmienia, przewijania, uspokajania i usypiania. Dzień i noc, non stop. Często nie mam pojęcia, która właściwie jest godzina, o dniu tygodnia nawet nie wspominając. A gdy już mam chwilkę dla siebie, najczęściej zwyczajnie zasypiam, a potem mam wyrzuty sumienia, że mogłam chociaż zęby umyć :-).

Hubercik okazał się bowiem dzidzią słodką, ale też bardzo wymagającą. Charakterną, jak mówi moja mama. Niecierpliwym krzykiem o sile setek decybeli reaguje praktycznie na wszystko: mokrą pieluszkę, zbyt jasne światło, chłodne prześcieradło, zawiniętą koszulkę, troczki od czapki, dźwięk telefonu itp. Jak je, to tak łapczywie, jakbym głodziła go przez ostatni tydzień. Nie uznaje też półśrodków. Żadnego kręcenia się, postękiwania, czy powolnego rozbudzania się, o nie. W jednej sekundzie przechodzi ze snu do krzyku, który pewnie przyprawia o dreszcze sąsiadów kilka pięter wyżej. Tylko czekać, aż któryś naśle na mnie policję :-).

Biegam więc dookoła tego naszego wrażliwca, starając się go uszczęśliwić i śmiać mi się chce z samej siebie i swoich ciążowych wyobrażeń o macierzyństwie. Gdzie się podział ten cudny bobasek z moich snów, który uśmiecha się i radośnie gaworzy, a płacze tylko wtedy, gdy jest głodny, bądź ma mokro :-)? Jak to możliwe, że mój ósmy cud świata nie chce spać, wrzeszczy jakby był obdzierany ze skóry i wciąż wydaje się niezadowolony? O słodka naiwności :-).

I chociaż czasami brakuje mi sił, to i tak wystarczy jeden uśmiech bezzębnego smyka i jestem najszczęśliwszą osobą na świecie.

1 komentarz:

  1. ja wlasnie startuje z macierzynstwem :) budujace jest to ze jest ktos o podobnych doswiadczeniach bycia mama wrazliwca ;)
    pozdrawiam,
    Daria

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.