AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

piątek, 24 maja 2013

Marchewka

Jak ten czas szybko mija... Mam wrażenie, że wczoraj opisywałam Wam drugą turę szczepień Hubiego, a tu proszę, zaszczepiliśmy go już po raz trzeci. Na szczęście Maluszek był baaaardzo dzielny. Dużo bardziej zresztą niż jego mama, która stchórzyła i do gabinetu wysłała go z Tatusiem :-). Hubi płakał oczywiście, nawet bardzo, ale już po kilku godzinach ponownie rozsyłał swoje słodkie uśmiechy. Mój mały bohater. Tak się cieszę, że następnym razem czeka go już tylko jeden zastrzyk...

No i hit dnia! Na wizycie przedszczepiennej pediatra poleciła nam rozszerzyć dietę Hubiego o zupkę z marchewki, ziemniaczka i kapki oleju rzepakowego. Dzisiaj był więc ten wielki "pierwszy raz". Aż żałuję, że nie mogliście tego zobaczyć – Hubi zaskoczony nowym smakiem zrobił ogromne oczy, a potem cały umorusany krzywił się i wił jakby przełykał sok z cytryny :-). W wielkich mordęgach zjadł maciupkie trzy łyżeczki, a potem rozpłakał się rozżalony, że tak perfidnie go oszukaliśmy. On tu liczył na ciepłe mleczko, a dostał jakąś pomarańczową papkę :-). A że charakterny też nasz synek, aferka trwała prawie godzinę :-). Ciekawe, czy jutro będzie troszkę lepiej? A jak to było u Waszych szkrabów?


Pozdrawiam marchewkowo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.