AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

czwartek, 11 lipca 2013

Cycowa pułapka

Wiedziałam, że los mnie pokaże za to chwalipięctwo odnośnie Hubisiowego spania :-). Bo po co było kłuć w oczy niewyspane, zmęczone kobietki, których dzieciaczki hulają całą noc, aż po świt? Po co było drażnić? Siedzieć lepiej było cicho i nie zapeszać. Ale ja, jak to ja, musiałam się radością swoją podzielić i mam teraz za swoje :-).

Pamiętacie, jak pod koniec kwietnia pisałam Wam (o tu można zajrzeć), że syn mój najukochańszy prawdziwym śpioszkiem się zrobił? Że potrafi tylko raz w nocy obudzić się na karmienie, a w dzień ucina sobie kilka drzemek? Że matka jego aż sama sobie zazdrości? Otóż to już prehistoria. Teraz Hubi nie śpi prawie wcale. Ewentualnie zbiera przez 15 minut siły na kolejne niespanie. Od trzech tygodni budzi się w nocy jakieś 8-9 razy, a w dzień śpi średnio pół godziny. I chociaż pilnuję harmonogramu dnia, lulam, śpiewam i inne cuda wyczyniam, spać nie chce i basta.

Co gorsze, gdy już przytnie sobie komarka, budzi się z krzykiem tak potwornym, jakby go ktoś właśnie do kotła z gorącą smołą pakował. Nawet oczu nie zdąży otworzyć, tylko z mety daje czadu. Mogę być przy nim, może się nawet budzić w moich objęciach, ale i tak, jakby na zapas, krzyczy w niebogłosy. W dzień to jeszcze jak cię mogę, ale robi to też w nocy. A uspokaja go oczywiście tylko cyc.

I tak oto, zmaltretowana i niewyspana, dałam mu się złapać w cycową pułapkę. Z dwóch nocnych karmień zrobiło się cztery, potem sześć, na koniec osiem... I nie dało się go oszukać żadną butelką, żadną herbatką. Łapał cyca nawet przez piżamę i wściekał się jeszcze bardziej. Krzyczał tak długo, aż go dostawał, terrorysta mały :-). W tych chwilach zrobiłabym wszystko, byleby przestał tak płakać i dał nam chociaż chwilkę pospać.

Hubi ze swoim życiowym motto na koszulce :-)

Nadeszła jednak chwila, w której powiedziałam sobie dość. Koniec! Basta! Finito! Tak dłużej nie da się funkcjonować. Usnę w końcu kiedyś na środku przejścia dla pieszych i mnie będą szufelką zgarniać z drogi :-). Muszę coś zrobić, bo zwariuję. A że byłam akurat z Hubim u naszej pediatry, poprosiłam o fachową pomoc. Poprosiłam i dostałam mądrą radę - przetrzymać go. „Trudno, najwyżej nie będziecie państwo spali przez tydzień, ale dziecko w końcu się nauczy. Jak się obudzi, przytulić (nie nosić), pośpiewać kołysanki, spróbować uspokoić, ale karmić najwyżej dwa razy w ciągu nocy.” Nie spać tydzień? Phi, łatwizna, że też sama na to nie wpadłam :-).

W każdym razie dzisiaj zaczynamy i tak oto przedstawiają się najświeższe wieści z pola bitwy - Młody usnął o 19.30, gdy to piszę jest ok. 21szej, w międzyczasie krzyczał już trzy razy. Na razie jest 3:0 dla mnie, ale noc jeszcze młoda, a nasz syn ma niezły charakterek. Jeśli więc jutro nic nie napiszę, będziecie wiedzieć dlaczego :-).

Spokojnej nocki Wam i sobie życzę!
 


5 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki!
    Zosia też na mnie wisiała, a Miłek z powodu, że nie chce jeść mojego mleka nie wisi na mnie :) Ale za to z Zosią przy cycu spałam, a Miłek podobnie jak u Was. I czasem śpimy tak wszyscy czworo, albo latam z łóżka do łóżka. Zamotałam ten komentarz, ale mam nadzieję, że wiesz co chciałam przekazać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubiczkowa Mamo, dobrze wiedzieć, że nie tylko mój potomek tak sobie upodobał nocne wiszenie na cycu, i że nie tylko ja dałam się w to wmanewrować :-) :-). Kochana jesteś, że tak mnie na duchu podnosisz :-)!

      Usuń
  2. Bigosik
    Troche pokręciło mi się z czasem, dlatego nie wysłałam jeszcze maila. Poczekaj jeszcze trochę, pliiisss ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Multilady, ja też przepraszam, miałam napisać od razu, ale w każdy wieczór od trzech dni gości mamy najróżniejszych (wspaniałych i cudownych, ale jednak mój czas absorbujących). Do napisania :-)!

      Usuń
  3. Przeczytałam z zainteresowaniem, bo mój Bibi też dużo razy w nocy się budzi. 4 conajmniej i też cycujemy..
    Pokarmu mam aż za dużo i nie mogę sobie poradzić z tym fantem..

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.