AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

środa, 17 lipca 2013

Okulary przeciwsłoneczne dla niemowlaka

Będąc ostatnio u naszej pediatry, po raz kolejny podpytałam o wycieczkę do Chorwacji. Rozmawiałyśmy między innymi o zakupie okularów przeciwsłonecznych dla niemowlęcia. Chciałam wiedzieć, czy warto zaopatrzyć Hubiego w okulary, czy też przebywanie w cieniu i generalne chronienie go przed słońcem będzie wystarczającą ochroną dla jego oczek. Podczas wakacji w ubiegłym roku widziałam wiele niemowlaków w okularkach i zastanawiałam się wtedy, czy to konieczność przy ostrym, południowoeuropejskim słońcu, czy też lekki szpan rodziców.

Teraz już wiem, że to pierwsze. Okazuje się bowiem, że siatkówka niemowlęcia ma procentowo znacznie wyższą przejrzystość, niż siatkówka dorosłego, przez co pada na nią duża ilość promieniowania ultra fioletowego. A ono może narobić niezłego bigosu, włącznie z trwałym uszkodzeniem wzroku dziecka. Zdecydowałam się więc na zakup dobrych gatunkowo okularów dla Hubiego.

Dzień później, podczas porannego spaceru z Hubim, zajrzałam do mojego ulubionego sh. Płacąc za upolowaną dla niego koszulkę, zauważyłam leżące przy kasie etui na okulary. Było tak malutkie, że natychmiast się zainteresowałam. I zgadnijcie, co znalazłam w środku :-)? Piękne okularki przeciwsłoneczne dla niemowlęcia firmy Polaroid eyewear :-)! Nazwa firmy brzmiała tak dobrze, że istniała szansa na naprawdę świetny łup. No i ten cudowny zbieg okoliczności :-).

Zapłaciłam za nie całe 4 złote i pognałam do pobliskiego optyka, by sprawdzić, czy to nie zwykłe szkiełka. I wiecie co się okazało? To nie była żadna podróba. Filtry UV - jak najbardziej mają (z maksymalną czwartą kategorią ochrony), polaryzację również, no i zero zarysowań na szkiełku. Optyk powiedział, że z czystym sumieniem mogę je założyć dziecku. A na moje pytanie, na jaką kwotę musiałabym się przygotować, gdybym chciała zamówić u nich takie same okularki lub podobne, tylko w innym kolorze ramki, usłyszałam... 300 zł! I właśnie za takie perełki uwielbiam sh :-).

Hubi okularki zaakceptował od razu i nareszcie przestał mrużyć oczka na spacerach. A jak szałowo w nich wygląda, zobaczcie sami:


 Spokojnej nocy!

7 komentarzy:

  1. Perełkom trafiają się same perełki :D
    Fajnie, że Hubi taki ułożony, z Miłkiem moim to nie przejdzie. Jest skłonny, tak jak wcześniej pisałam do kasku rowerowego, a wczoraj założył na głowę niebieskie wiaderko i paradował w majteczkach i wiadrowej zasłonie.

    Ślicznemu - śliczne okularki uroku dodają ;p
    Zazdroszczę Wam tej wycieczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zaskoczona, że pozwala sobie te okularki założyć, bo na przykład z czapkami jest skaranie boskie :-).
      A co do wycieczki... jedziemy w to samo miejsce już drugi raz z rzędu. W sześć osób na 2 tygodnie, do wynajętego mieszkania nad samiutkim morzem, w naprawdę ekstra warunkach, za śmiesznie małe pieniążki (nad polskim morzem wydalibyśmy na bank dużo więcej). Prześlę Ci na e-maila namiary, może w przyszłym roku skorzystacie?

      Usuń
  2. No cudny kawaler! Też uwielbiam sh,ale na taką perełkę jeszcze nie trafiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją dotychczasową chlubą była czerwona pikowana kurteczka Ralpha Laurena na roczne dziecko (będzie zimą idealna dla Hubiego), kupiona jeszcze z metką, ale okularki jednak ją przebiły :-)

      Usuń
  3. wow 4z!!!! Okularki to masakra, dużo kosztują a zaraz się gubią :-( Taki maluch to jeszcze przypilnujesz, ale potem zostawia wszędzie, zwłaszcza jak masz i inne dzieci i przypilnować nie możesz... u nas to nierealne całkiem :-(... zgubiliśmy już tyle okularków, na szczęscie nie markowych, że sie poddałam :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zamiar zainstalować młodemu gumeczkę z tyłu okularków, by mieć pewność, że ich nie zgubi :-)

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.