AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

piątek, 9 sierpnia 2013

Upały

Uf, nareszcie trochę chłodniej. Nie wiem, jak Was, ale te tropikalne upały kompletnie mnie wykończyły. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Stopy mi spuchły, twarz obsypało pryszczami, a głowa bolała, jakby miało mi ją rozsadzić. Nie chciało mi się gotować, nie chciało mi się sprzątać, a sterta rzeczy do prasowania sięgnęła chyba dwóch metrów :-). Do tego dołożył się zmęczony spiekotą Hubi, który marudził jak nigdy i miał jeszcze większy, niż zwykle, problem z uśnięciem.

I chociaż uwielbiam nasze mieszkanko, to ma ono jeden minus, który w upały daje się nam we znaki. Mamy bowiem okna tylko z jednej strony i przy braku wiatru, nie można zrobić nawet delikatnego przeciągu. Powietrze więc stało, kisząc się, a my z Hubim razem z nim, bo na zewnątrz nie wychodziliśmy w taką pogodę. Gdyby nie wiatraczek i woda termalna, którą ciągle się spryskiwaliśmy, pewnie byśmy się ugotowali :-).


Hubiś i jego ulubiona książeczka :-)


Jeśli zastanawiałam się, jak młody poradzi sobie we wrześniu w chorwackich temperaturach, to właśnie miałam okazję sprawdzić. Chociaż wątpię, by było tam 36 stopni w cieniu, jak wczoraj pokazał nasz termometr.

A jak u Was? Troszkę chłodniej dzisiaj? Jak sobie radziliście z upałami?


8 komentarzy:

  1. Cud,że się nie rozpuściliśmy ;) Też dziś odetchnęliśmy:) Jutro sobota i u nas wielkie porządki,na szczęście ma być chłodniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w sobotę cały dzień lało :-).

      Usuń
  2. W domu na górze - gdzie funkcjonujemy - przy przeciągach bez których żyć nie potrafię, zarejestrowałam 30 st. Ufff gorąco! Ale ja kocham! Wariatka ze mnie. Zimą uwielbiam mróz, a latem upał :D

    Dziecka się przyzwyczaiły, ale na dwór do basenu wychodziliśmy po 16:00 :)

    Te książeczki są wspaniałe. Mojej Maryń Antoś też jest jej wielbicielem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak Wam zazdroszczę tego basenu w ogródku :-). Buźka

      Usuń
  3. Oj, było strasznie. Plus, jak się później okazało, obie dolne jedynki wychodzące na raz. A ja się dziwiłam, że Olo przez bitą godzinę płacze i zasnąć nie może...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olo ma już jedynki :-)?! Hubi jest od niego tydzień młodszy i na razie zębów ni widu, ni słychu :-). Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  4. My mieszkamy na poddaszu, więc też jest upalnie, ale możemy zrobić przeciąg, więc przy wysokich temperaturach wietrzymy w nocy i rano, a potem zamykam okno, zasłaniam rolety i gorąc z dworu nie wpada.

    Fajne puzzle piankowe. Drogie są? Chcę takie kupić, ale 150 zł za puzzle to dla mnie za dużo (mamy już matę edukacyjną, szkoda nam tyle kaski).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są drogie. My płaciliśmy ok. 30 zł za 6 sztuk, ale wybieraliśmy te najgrubsze. Na allegro widziałam 10 szt. za ok. 15 zł. Gdy Hubi zaczął pełzać kupiliśmy jedno opakowanie, a po miesiącu dokupiliśmy kolejne. Młody wywraca się na nich, ale ma miękko, więc nie robi sobie krzywdy. Polecam gorąco :-).

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.