AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Wózek parasolka


Przy wyborze pierwszego wózka ponieśliśmy totalną porażkę. Hubi był wcześniakiem, więc kupowaliśmy go trochę na wariata, ale to nie zmienia faktu, że wciśnięto nam totalny bubel. Nie ma chyba rzeczy, która by się w nim nie popsuła, łącznie z tym, że kiedyś w trakcie spaceru odpadło nam z niego koło. Dobrze, że małemu się nic nie stało, ale co strachu się najadłam, to moje. Na dokładkę popruł się materiał w gondoli, zepsuł zamek przy torbie, starł lakier z rączki i już ze sto razy powykręcały śruby w kółkach. Aktualnie znowu musi iść na gwarancję, bo pękł nam plastik w stelażu i wózek zaczął rozjeżdżać się na boki. Szkoda gadać normalnie. Myśleliśmy, by go komuś sprzedać, ale nie mogłabym chyba spojrzeć kupującemu w oczy. Nawet oddać za darmo rodzinie wstyd. Gdyby kogoś interesował model, niech da znać na e-maila, napiszę, czego nie kupować.

Po takich przygodach, do wyboru wózka-parasolki przygotowaliśmy się już solidniej. Miała być leciutka, składać się i rozkładać jednym palcem, po złożeniu stać w pionie i mieć możliwość położenia oparcia do spania. I miała nam nie robić żadnych niespodzianek na nadchodzącym urlopie :-).

Efekt – nasz Hubi wzbogacił się o tę oto brykę :-):

 
Maxi Cosi Mila

Mam nadzieję, że będzie nam lepiej służyć, niż jego pierwsza fura.

A Wy miałyście wózki-parasolki? Jak się Wam spisywały?

Pozdrawiamy ciepło!

6 komentarzy:

  1. Mamy coneco cruzer. Jest masywny,stabilny,trwały. Ale nie ma nic za darmo...Jest przy tym ciężki i nie najlepiej się prowadzi z dwulatkiem na pokładzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nasz waży 2 kilo mniej niż Hubi, więc pod tym kątem nie mogę narzekać :-).

      Usuń
  2. Naszym nabytkiem spacerowym był wózek:
    http://allegro.pl/coneco-joker-wozek-spacerowy-parasolka-ostatni-i3485272340.html
    Kupowaliśmy go dla Zoni. Obecnie wozi Miłoszka. Jestem z niego średnio zadowolona. Najgorsza jego wada polega na tym, że dziecko śpi w pozycji siedzącej. (wtedy opieram wózek o coś stabilnego żeby miał poziom :/). Przeszkadza mi też, że nie ma normalnego kosza pod wózkiem. Zmieści się tam tylko pielucha tetrowa, którą trzeba na siłę wpychać. A jak powiesi się na rączkach torbę z pieluszkami na zmianę, piciem, itp., po wyjęciu dziecka cały wózek przewraca się!

    Nie wiem czemu jeszcze nie kupiłam nowego wózka z przystawką dla drugiego dziecka.

    Zosieńka jak miała tyle miesięcy co M. teraz już nie chodziła na spacery w wózku.

    Cztery lata temu za ten wózek zapłaciłam 365 zł!!!

    Spacerówkę kupiłam żeby mi do auta wchodziła, bo wózek "normalny" z którego byłam zadowolona (pomimo tego, że był duży, masywny, ciężki) nie mieścił nam się do auta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wózki z przystawkami dla drugiego dziecka to bardzo fajny pomysł :-). Jak kupisz, daj znać, czy się dobrze sprawuje, bo ja tak już przyszłościowo myślę... :-) :-) :-)

      Usuń
  3. Ja mam Chico nie pamiętam jaki model:) Moim zdaniem ten Wasz ma jakieś takie za małe kółka:)

    Oby Wam się dobrze sprawował:)

    Asiu pisałam do Ciebie wiadomość na FB z informacją o tym preparacie na włosy to sprawdź we wiadomościach w zakładce "Inne" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jest faktycznie, jest!!! Dziękuję:-)!

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.