AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

piątek, 20 września 2013

Bobas w bibliotece

Od dzisiaj mój 8,5 miesięczny synek jest pełnoprawnym członkiem Miejskiej Biblioteki Publicznej. Ma swoją kartę i hasło do internetowego zamawiania książeczek :-).

Podczas pierwszej wizyty w bibliotece wybrał pięć książeczek ze specjalnego regału dla milusińskich. Dzisiaj czytaliśmy więc kultową „Lokomotywę” Juliana Tuwima, „Małego Jeża” z serii Bajki na spokojny sen, „Zabawy maleństwa” z zestawem wierszyków typu Kosi, kosi i W pokoiku na stoliku oraz dwie książeczki z serii Brum, Brum, a konkretnie „Wóz policyjny” i „Mała koparka”. Wszystkie książeczki są niewielkich rozmiarów i mają twarde strony, w sam raz dla małych łapek Huberta.

Młodemu najbardziej spodobała się "Lokomotywa" :-). Słuchał uważnie i śmiał się głośno przy każdym Uff, jak gorąco! I chociaż ciężko mu było skupić uwagę na książeczce dłużej niż na kilka minut, nie miało to żadnego znaczenia. Najważniejsze, by oswajał się z czytaniem. 

Bardzo, bardzo chciałabym, by pokochał książki tak samo jak ja :-).


Przypomniało mi się dzieciństwo i książeczki z serii "Poczytaj mi mamo". Ciekawe, czy znajdę je jeszcze u rodziców...?

Pozdrawiamy gorąco!!!!




18 komentarzy:

  1. o tak!

    też chciałabym zarazić Antka miłością do książek ;-)

    pozdrawiamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj Joasiu na początku z książeczkami kontrastowymi. Maluszki bardzo je lubią :-). Pozdrawiamy

      Usuń
  2. ja kiedyś bardzo lubiłam książki ,przynajmniej dwa razy w tygodniu odwiedzałam bibliotekę w celu wypożyczenia nowej książki ..wszystko minęło odkąd zdałam maturę i skończyłam LO ..dosłownie przeminęło z wiatrem ..w swoim imprezowym życiu nie miałam już miejsca dla książek ,a szkoda ,bo naprawdę lubiłam czytać ..a teraz ? zwyczajnie nie mam czasu :(
    pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też ostatnio nie mam czasu na lekturę. W ciąży czytałam od rana do nocy, a teraz odkładam kolejne pozycje "na później". Ale coś za coś. Teraz najważniejszy jest Hubiś, a książki przecież poczekają :-). Pozdrawiam

      Usuń
  3. Moje dzieci kochają książki, młodszy ma 12 mcy a jak weźmie książeczkę to siedzi i ogląda kilkadziesiąt minut jakby dziecka nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, zazdroszczę :-). Ja nie potrafię skupić na książce uwagi Huberta na dłużej niż kilka minut.

      Usuń
  4. Ale jaja, nie wiedziałam, że i takie książeczki są w bibliotekach. Muszę w końcu uregulować karę za przetrzymywanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, są :-). I to całkiem dużo :-).

      Usuń
  5. Ale urocze bąbelki w nagłówku ;) Widzę,że fajną bibliotekę macie! Muszę się zorientować czy w naszym mieście taka istnieje;) ...My już po remoncie, dziś udało mi się coś niecoś ogarnąć,ale jeszcze sporo przede mną :( Nie ukrywam,że stęskniłam się za Wami ;)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To osiedlowa filia naszej miejskiej biblioteki. Stara, mała, zapyziała, ale regał dla milusińskich jest :-).
      Cieszę się, że do nas wracasz! My też tęskniliśmy! Całusy wielkie!!!!

      Usuń
  6. A mnie się przypomina jak czytałam książeczki swojemu synowi.Uwielbiał Muminków...Pozdrawiam Ciocia Edyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że gdy Hubiś podrośnie, też pokocha Muminki :-). Buziaki wielkie

      Usuń
  7. A mnie się przypomina jak czytałam książeczki swojemu synowi.Uwielbiał Muminków...Pozdrawiam Ciocia Edyta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym bała się dawać wypożyczone książki w rączki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne obawy, dlatego pilnuję, by nie brał ich do buzi :-)

      Usuń
    2. Skąd ja to znam ;) Pilnuję, żeby nie niszczyła choć ma takie 2, które już spisałam na straty;) Dziś dostała dwie z Peppą i pomimo wielkiej miłości do Świnki już zdążyła jedną powyginać - zostawiłam Ją na chwilę :/

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.