AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

sobota, 16 listopada 2013

Hubisiowy rosołek

Obiecałam Wam ostatnio, że będę pokazywać dania, które Hubiś je ze smakiem. Dzisiaj przedstawiam więc drugi post z cyklu "Hubisiowe menu", czyli rosołek z cukinią. 

Zupka bardzo delikatna w smaku, ale nie mdła, pewnie dzięki natce pietruszki. Starczyła nam na dwa obiadki. Przeznaczona jest dla dzieci od 9 miesiąca życia. 

Przepis zaczerpnęłam z tej samej książki, o której pisałam Wam ostatnio.

Składniki:
- 1 marchewka
- ½ cebuli
- 10 dag mięsa kury
- 1/3 małej cukinii
- 1/5 pietruszki
- 1 łyżeczka oleju sojowego (ja dałam rzepakowy)
- 1 łyżeczka posiekanej, świeżej natki pietruszki
- kaszka kukurydziana do zagęszczenia (w zastępstwie można użyć kaszki ekspresowej, ale wtedy dodaje się ją bezpośrednio do gotującego się wywaru).

Tak oto prezentowała się Hubisiowa zupka

Mięso gotować w garnku w sporej ilości wody. Po niedługim czasie dodać do niego pokrojone drobno warzywa. Kaszkę przyrządzić w niewielkiej ilości odlanego wywaru, połączyć z odcedzonymi warzywami i mięsem. Dodać olej i zieloną natkę. Całość dokładnie zmiksować. Jeśli rosołek będzie zbyt gęsty, można rozcieńczyć go wywarem.

I już :-)! Zupka gotowa :-).

Hmmm... co to za liście mi tu mama położyła :-)?
Wyjmę te liście i sprawdzę dokładnie :-).



Hubisiowi smakowała bardzo. Zjadł nawet natkę pietruszki ze środka miseczki, którą dałam do ozdoby, by milej Wam było na zupkę patrzeć :-). Mam nadzieję, że przypadnie do gustu również Waszym szkrabom :-).

Życzymy smacznego!

Hubisiowa mama 

30 komentarzy:

  1. Na pewno spróbujemy:) U nas tez się kroi post jedzeniowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Może sprzedasz swój tajemny przepis na tę pyszną brokułową Ali :-)?

      Usuń
    2. a to jest akurat zupa banalna:)

      Usuń
    3. To tym bardziej proszę o przepis :-)

      Usuń
  2. Muszę zacząć drukować te Twoje przepisy dla naszej pani niani (aha, okazało się, że do trzech razy sztuka - trzecia jest idealna, więc pewnie za jakiś czas pojawi się na blogu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kup książkę lepiej, tam ładniejsze obrazki :-). Ale fakt, że bez Hubisia :-).

      Usuń
  3. A ja gotuję rosołek normalny dorosły.
    Swojska kura, warzywa z pola, swieze zioła :)
    do tego swojski makaron i jest pychota - dla całej rodzinki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, a dodajesz sól, gdy gotujesz dla całej rodzinki, łącznie z Kornelką?

      Usuń
    2. tak, troszkę tak.
      wiem, że sól jest niezdrowa, ale niestety nie da jej się unikać całe życie i wszyscy o tym doskonale wiemy :)

      Usuń
    3. To mnie troszkę pocieszyłaś, bo czasami zdarza się, że Hubi taką delikatnie posoloną zupkę dostaje, gdy je z nami :-). I wyrzuty sumienia miałam, że tylko ja jedna, wyrodna matka, mam do tego takie podejście :-).

      Usuń
  4. O proszę :) Dodajecie do zupek cebulę. Może też się zdecyduje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się na moment przy tej cebuli zatrzymałam, ale Hubisiowi zupełnie nie przeszkadzała, ani też nie miała później żadnych następstw (oprócz zupełnie naturalnych :-)).

      Usuń
  5. smacznego i Wam ;)
    mój Kubek to by nie ruszył ze względu na natkę pietruszki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez byłam zdziwiona, że Hubiemu smakowała. Ale fakt, najpierw ją bardzo dokładnie obejrzał :-).

      Usuń
  6. Miło wspominam ten czas. Dla Zońki tak gotowałam... teraz? Jemy już dorosłe :) Takie dziecka mam stare ;p
    Asiu, zapraszam do zabawy :*
    http://kubiczkowo.blogspot.com/2013/11/pobawimy-sie-w-tajemnice.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana! Postaram się dzisiaj zrobić "tajemniczy" post :-)

      Usuń
  7. bardzo fajny przepis. Nasz maluch wprawdzie starszy, też nie miał w wieku Hubisia problemów z cebulą, ani nawet czosnkniem. Również uwielbia wszystkie zupki, ostatnim hitem była ogórkowa - z jakiegoś powodu gdy coś jest kwaśne, to nasz syn to po prostu uwielbia :) a przepis z pewnością wykorzystamy!! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czosnku jeszcze nie dawałam. Cieszę się, że wypróbujecie przepis, mam nadzieję, że zupka posmakuje :-)

      Usuń
  8. Super przepis!
    Zupka wygląda przepysznie! Sama bym z chęcią zjadła. Lubie takie dania "dzieciece", bez soli, pieprzu, maggi... Często jak gotuje Hani to sama podjadam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy czuje się prawdziwe smaki, prawda :-)?

      Usuń
  9. Sama bym z chęcią taką zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ładnie wygląda ta zupka. Podziwiam Cię, ze chce Ci się gotować , bo mi jakoś nie bardzo.:-(((((((

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wygląda :) Za to Luśka jak pierwszy raz spróbowała rosołu z makaronem, to już żadna inna forma dla niej nie istnieje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja ciągle nie mogę Hubisia do makaronu przekonać :-).

      Usuń
  12. Wiesz, co, kupię sobie tę książkę. Bardzo ciekawy przepis, niestety nie mam pomysłu na gotowanie dla dziecka, a nie chcę, żeby córka cały czas jadła słoiczki. Taki ze mnie antytalent kulinarny, że do głowy przyszłaby mi tylko marchewka, ziemniak, brokuł i mięsko. A ile można. Dziś za to zrobię jakąś pochlipajkę ze szpianakiem - pomysł teściówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sięgnęłam po nią, bo zwyczajnie brakowało mi pomysłów :-). Cieszę się, że przepis Ci się spodobał :-). Buziaki wielkie

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.