AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

piątek, 13 grudnia 2013

Sesja brzuszkowa

Pod ostatnim moim wpisem Ruby Soho zamieściła komentarz, który spowodował u mnie nagłą falę wspomnień. Ciepłych i bardzo wzruszających... Ruby napisała: „(...) Hubiś będzie miał wkrótce roczek.. a to oznacza, że rok temu chodziłaś taka okrąglutka, jak ja teraz :))))”.

Chodziłam i uwielbiałam tę moją piłeczkę z przodu :-). Hubiś już wtedy był wiercidupką i fikał bez ustanku. Mój brzuch w ciągu minuty potrafił kilka razy zupełnie zmienić swój kształt, a kopiąca pięta robiła na nim wysokie pagórki. Miałam wrażenie, że Junior wcale nie śpi, tylko wciąż odstawia dyskotekę. Tak szalał, że nagrywałam telefonem filmiki, by mieć na pamiątkę :-).

Ale najwspanialszą pamiątką, jaką mam z okresu ciąży jest sesja brzuszkowa, którą w połowie grudnia zrobiła nam Magdalena Sulwińska. Od początku ciąży marzyłam, by w naszym rodzinnym albumie znalazło się chociaż kilka wyjątkowych zdjęć z okresu, gdy nasz synek był jeszcze pod moim sercem. I byłam niezwykle szczęśliwa, gdy udało mi się to marzenie zrealizować (pisałam o tym tutaj).

Magda zrobiła nam kilkadziesiąt zdjęć. Bardziej i mniej intymnych. Zapewniając przy tym ciepłą, bezpieczną i bardzo komfortową atmosferę. Zdjęcia robiła z kilkoma wersjami imienia, bo wciąż nie byliśmy zdecydowani, jak nazwiemy Hubisia. Zresztą termin porodu miałam wyznaczony na 2 lutego, więc sądziliśmy, że mamy jeszcze mnóstwo czasu :-).

Większości tych zdjęć nigdy Wam nie pokazywałam. Kilka znalazło się na blogu Magdy, kilka na naszym prywatnym FB, na Hubisiowie może jedno lub dwa. Dzisiaj po raz pierwszy pokażę Wam ich więcej. Niestety oprócz tych, na których jest Mój Luby (a te kocham przede wszystkim), bo skromny ten mój chłopak jest i musiałam to uszanować :-).

W rocznicę naszej sesji brzuszkowej, chciałam Wam pokazać, jak wyglądaliśmy jeszcze w dwupaku:



















Jeśli spodziewacie się dziecka i możecie sobie pozwolić na sprawienie sobie taką pamiątkę, naprawdę serdecznie Wam polecam zrobienie sesji brzuszkowej. Piękniejszej pamiątki z czasów ciąży chyba nie można sobie wymarzyć. A jeśli jesteście z Warmii i Mazur, to z czystym sercem mogę Wam polecić Magdę Sulwińską (i nie, nie jest to post sponsorowany :-)). Jest nie tylko wspaniałym fotografem, ale też świetną, mądrą kobietą.

Pozdrawiam serdecznie,

Hubisiowa mama

56 komentarzy:

  1. cudne zdjęcia i śliczna mama :)
    ja też mam kilka profesjonalnych zdjęć brzuszka - zawsze oglądam je z łezką w oku :)
    a co to będzie za naście lat?
    pewnie będę płakać jak bóbr :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też łezka obowiązkowa :-). Buziaki wielkie!

      Usuń
  2. ej STOP ! Adam,Mateusz? to, później jednak zmieniliście zdanie na Hubisia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wyborem imienia mieliśmy problem do samego końca. Propozycja Huberta padła kilka dni po sesji, ale ostateczną decyzję odłożyliśmy na dziewiąty miesiąc ciąży. Tyle, że Hubi nie chciał czekać i przyszedł na świat akurat tego dnia, w którym mój mąż miał operację w innym szpitalu :-). Gdy lekarz położył mi go na brzuchu i spytał, jak synek będzie miał na imię, odpowiedziałam: "Nie wiem", a cały personel wybuchnął śmiechem :-).

      Usuń
    2. ja dokładnie tak samo odpowiedziałam - bo tez mi sie wydawało, że mam ponad miesiąc

      Usuń
  3. Wiem, że to banalne stwierdzenie, ale zawsze prawdziwe: JAK TEN CZAS UCIEKA!!! A ubiegły rok jeszcze szybciej niż poprzednie. Asiu cieszę się bardzo, że to ja Wam robiłam tą sesję :) Bardzo dobrze się na niej bawiłam :) I dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama prawda Madziu :-). Pozdrawiamy ciepło!

      Usuń
  4. Przepiękne macie te zdjęcia i wcale się nie dziwię, że tak je lubisz. A czy pisałaś kiedyś dlaczego wybraliście imię Hubert?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo nie mogliśmy się zdecydować, a imię Hubert było kompromisem pomiędzy Adamem a Arturem :-). Chociaż teraz nie mogę sobie wyobrazić, że Hubiś mógłby nazywać się inaczej :-).

      Usuń
    2. Bardzo ciekawy kompromis ;)
      To w sumie bardzo trudna sprawa - wybór imienia...

      Usuń
  5. Ale piękne zdjęcia. A Ty Asiu wyglądałaś zjawiskowo. Masz taką delikatną urodę. Cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za przemiłe słowa :-)! I pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  6. Coś pięknego! Cudownie wygladalas z brzuszkiem. Mi będąc w ciąży te, sie marzyła sesja ciążowa ale jednak woleliemy poczekać i strzelić sesje noworodkowa :P
    Trzeba przyznać ze ceny takich sesji też niestety do niskich nie należą.
    Ale rzeczywiście polecam kazdej mamie w miarę możliwości na choćby koło fotek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sesję fotograficzną wygrałam w konkursie i mogłam wybrać jej rodzaj. Dzięki temu mogliśmy pozwolić sobie na dwie. Brzuszkowa była w ramach nagrody, a noworodkowa wykupiona :-).

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia:)) Czyli Hubiś imie sobie przyniósł sam??:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tak powiedzieć :-). Parę dni po sesji mój mąż zaproponował to imię, a że wcześniej obstawał przy Arturze, uznałam, że Hubert jest świetnym kompromisem. Jednakże decyzji ostatecznej nie podjęliśmy. A gdy Hubi przyszedł na świat (na wariata i dużo przed czasem), to imię zostało, jako ostatnie rozważane :-). I dobrze, bo jest dla niego idealne :-).

      Usuń
  8. Pięęękne zdjęcia, bardzo Ci było z ciążą do twarzy:) Cieszę się że zainspirowałam taką miłą falę wspomnień :) Też lubię chodzenie z brzuszkiem - ma swoje minusy, ale mimo wszystko to naprawdę magiczny i niepowtarzalny czas:) Pozdrawiam cieplutko (a raczej pozdrawiamY:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również przesyłamy moc uścisków i pozdrowień!

      Usuń
  9. Piękna mama & piękny brzuszek!
    Ja też tęsknię za moim! Uwielbiałam ten stan :)) mamy sesję z pierwszej ciąży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tęsknię za moim brzuszkiem :-)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! To zasługa Magdy, naszej fotografki :-)

      Usuń
  11. ładna pamiątka :)

    Ja długo nie dawałam się przekonać Naszemu Przyjacielowi na sesję, a teraz żałuję, że tak mało fotek mam...choć sesję brzuszkową zrobiliśmy tydzień przed terminem porodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne zdjęcia, bardzo ładna pamiątka :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia i wiadć, że niezdecydowanie było co do imienia:) a pamiątka będzie na całe życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Właśnie to kocham w zdjęciach, to wspomnienia, które można trzymać w dłoniach!

      Usuń
    2. :)
      a ja zainspirowana Twoim wcześniejszym postem zamieściłam informację o tym u siebie. Tak informuję, żebyś wiedziała:))

      Usuń
    3. Pięknie wyszły!!! A pomysł z szablonem to ja ściągnę od Ciebie :-)

      Usuń
  14. Piękna jest ta sesja niesamowicie. Ogromnie mi się podoba i za każdym razem jak oglądam te zdjęcia to czuję taką nutkę zazdrości :( Niestety ja przegapiłam i sesji nie zrobiłam choć bardzo chciałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu i bardzo się cieszę, że Ci się nasze fotki tak podobają. Następnym razem będziemy pilnować, byś nie przegapiła :-)!

      Usuń
  15. Śliczna sesja. Ja nie miałam i strasznie żałuję;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna sesja i piękna Ty ;-) Ja też miałam podobną sesję i uwielbiam oglądać i swoje i czyjeś zdjęcia z tuż przed ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiłe słowa i pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  17. Cudowne zdjęcia! Ale jak mogłoby byc inaczej skoro na nich taka śliczna mama i to w dwupaku :) Ja bardzo chciałam sesję z brzuszkiem, niestety mój Ł. nie i mamy tylko kilka pstrykanych w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, dziękuję za takie miłe słowa :-)! I pozdrawiam bardzo gorąco!

      Usuń
  18. Piękne zdjęcia...ja nie miałam takiej sesji...żałuję....mam jednak zdjęcia robione na pamiatkę i zawsze się wzruszam gdy je oglądam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też wzruszenie zawsze za gardło łapie... Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  19. sesja śliczna - ja bardzo żałuję, że takiej nie zrobiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe zdjecia :D cudna pamiątka! Żałuję, że takiej nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-). Miło mi, że Ci się podobają i pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  21. Pięknie! Zazdroszczę.
    Nie mam ani jednego zdjęcia z okresu ciąży ... Nie licząc jednego robionego w szpitalnej łazience telefonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie niewiele... W sumie ja też, oprócz tych z sesji brzuszkowej, to mam może z 10, nie więcej. Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Zdjęcia przepiękne - pozazdrościć! My niestety nie zdążyliśmy - dziewczynkom się troszkę śpieszyło na ten świat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to małe łobuzice :-)! Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  23. Piękne zdjęcia... ja mam tylko kilka "własnej roboty" i trochę żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  24. piękna sesja :)
    cudowne zdjęcia :D urocze-zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję i ciesze się niezmiernie, że Ci się podoba!

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.