AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Krem brokułowy dla bobasa

Jest tylko jedna potrawa, którą nasz Hubiś wielbi bardziej, niż zupkę buraczkową (klik). Danie, którego ile bym nie zrobiła, zawsze zjedzone jest do ostatniego kęsa. Przy którym zawsze mam awanturkę o dokładkę i boję się, że mi dziecko z przejedzenia pęknie :-). Delikatne w smaku i banalnie proste w wykonaniu.

Przedstawiam Wam najprostszy na świecie krem brokułowy (dla maluchów po szóstym miesiącu życia) :-).

Składniki:

- 1 ziemniak
- 5 różyczek brokułów
- 1 żółtko jaja
- 1 łyżeczka masła




Ziemniaka obieramy i kroimy w dużą kostkę. Różyczki brokuł dokładnie myjemy. Warzywa wrzucamy do wrzątku i gotujemy do miękkości. Jajko myjemy, sparzamy wrzątkiem i oddzielamy żółtko od białka. Do ugotowanych, odcedzonych warzyw, dodajemy żółtko i masło. Całość blendujemy i jeszcze raz zagotowujemy.

Smacznego!

Hubisiowa mama

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Gotuje :-). Po wrzuceniu żółtka i masła do warzyw, blendujesz i zagotowujesz zupkę jeszcze raz. Wtedy żółtko się ścina :-).

      Usuń
    2. No własnie tak sobie myślałam... :D

      Usuń
  2. mmm krem brokułowy to i ja lubię, więc się Hubisowi nie dziwię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Junior nie akceptuje żadnych warzyw poza brokułem... krem brokułowy często u nas gości, najlepszy z grzankami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie grzanek nie dodawałam, ale ryż to i owszem :-).

      Usuń
  4. chyba jutro spróbuję :) wygląda fajnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, pracy mało, a dziecko zachwycone (przynajmniej moje :-)).

      Usuń
  5. U nas by nie przeszło ze względu na konsystencje :) Chyba, że z butelki. Szymek ma ochotę gryźć i gryźć wszystko co się da :) A jak się nie da to jest bleee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to łobuz mały... U nas arystokratyczne podniebienie, im delikatniej, tym lepiej :-).

      Usuń
  6. Ile razy w tygodniu Hubiś jada mięsko na obiad?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięsko dajemy mu na drugie danie zwykle pięć razy w tygodniu (dwa razy dostaje rybkę). Staram się, by były to różne rodzaje mięsa. Najczęściej przygotowuję je na parze albo gotuję.

      Usuń
  7. Brzmi tak banalnie, że nawet ja bym dała radę, ale w ramach lenistwa pokażę ten przepis naszej niani ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hubisia obiadek składa się z dwóc dań? Czy Hubisiowa Mama mogłaby napisać jak wygląda całodniowe menu Hubisia? Tzn o jakiej porze i mniej więcej jakie posiłki? Jestem mamą niejadka :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To temat na zupełnie oddzielnego posta, ale spróbuję tak pokrótce :-).
      Na chwilę obecną jemy: ok. 6.00-7.00 - mleczko; ok. 9.30 - kasza manna z owocem (jajecznica na parze / owsianka z owocem/ bardzo rzadko kanapeczki); ok. 12.00-12.30 - zupka (z reguły warzywna bez "wkładki" mięsnej, ale gotowana na mięsie); ok. 15.00 - drugie danie (najczęściej gotowane lub parowane warzywa i mięsko (zamiennie z rybą), kasza gryczana lub jęczmienna, ale też makaron) . ok. 17.00 - deser (kisiel, tarte owoce z rozmiękczonym w mleku biszkoptem, banan w rączkę, itp.). ok. 19stej - mleczko. No i nocą zdarza się nam ciągle butla :-).
      Mniej więcej tak to u nas wygląda :-). Pozdrawiamy ciepło Niejadka i jego Mamę :-).

      Usuń
  9. Fajny, szybki, krótki przepis :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu zrobić. Dla dorosłych moja popisową brokułowo-serową, a dla Młodego mnie więcej taką, jak podałaś w poście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja poproszę o wersję brokułowej dla dorosłych :-)!

      Usuń
  11. troszkę bym doprawiła i sama bym to wcinała ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się, że zdarza mi się coś niecoś Hubisiowi podkraść :-).

      Usuń
  12. Dziś i u nas takie rarytasy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny i ciekawy pomysł na danie dla maluszka, muszę wypróbować i ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :-). Mam nadzieję, że posmakuje :-)

      Usuń
  14. Chyba spróbuję;) Choć ostatnio, to nawet żal dla Filipa słoiczek otwierać, a co dopiero samemu coś robić, jak on taki niejadek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób na początek z połowy porcji, może akurat posmakuje?

      Usuń
  15. Super łatwy przepis. Musze i ja koniecznie spróbować, bo brokułów ze słoiczka Miłosz nie chce wcale. Joasiu, napisz mi, czy Ty uzywasz specjalnych ekologicznych mięs, czy kupujesz takie ze zwykłego sklepu, bo nie wiem czy mogę i powinnam takiego np. kurczaka małemu dawać. I czy kaszę mu jakoś miksujesz, czy je taką w całości? Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam jakiś specjalnych ekologicznych mięs, nie mam po prostu do nich dostępu. Za to staram się zawsze wybierać w sklepie piękne kawałki mięsa, wiem kiedy mają świeże dostawy i omijam szerokim łukiem wszelkie przeceny i promocje. Mięsko dość mocno rozdrabniam, ale nie blenduję na papkę. Kaszę podaję normalnie w całości, ale najczęściej w jakimś "sosie". Na przykład dzisiaj kupiłam pasternak w słoiczku (rossmanowski, polecam) i podałam Hubisiowi na obiad kaszę gryczaną wymieszaną z pasternakiem i do tego rozdrobnione mięsko z gotowanego kurczaczka :-). Chyba smakowało, bo wszystko wciągnął :-). Pozdrawiam gorąco i Ciebie i Twoich chłopaków!

      Usuń
    2. To musze tak popróbować robić jak Ty, troszkę ze słoiczka a troszkę gotowego ziemniaczka czy kaszki. Dziękuję Ci bardzo Joasiu. Pozdrawiam również Was ciepło.

      Usuń
  16. u nas króluje krem z brokuła z groszkiem ptysiowym i tartym parmezanem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi przepysznie :-)!!! Gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  17. A właśnie mam brokuły w lodówce, więc jutro skorzystam! Ja zawsze dodaję odrobinę kaszy jaglanej, żeby mieć to poczucie, że samo zdrowie wcina :D ile w tym prawdy i jakie faktyczne korzyści, nie wnikam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj znać, czy posmakowało :-)! Buziaki wielkie

      Usuń
  18. Buraczkową już robiłam to teraz czas na Wasz krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że posmakuje Wam tak bardzo, jak nam :-)

      Usuń
  19. Pycha :-) Ja uwielbiam krem brokułowy albo kalafiorowy. Leoś niestety nie :( Opluł mnie ostatnio brokułem. Może wstręt do zielonego ? :-)
    Pozdrawiamy !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalafiorem to i Hubiś pluje. Muszę spróbować ugotować go w wodzie z dodatkiem mleka, jak mi doradzała ostatnio koleżanka. Ciekawe, czy to coś da?

      Usuń
  20. Wszystko wręcz połknięte! Ani trochę nie załapałam się, by samej podjeść. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie skorzystam, zwłaszcza ze Jaga brokol uwielbia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To krem powinien jej posmakować :-). Gorąco pozdrawiam!

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.