AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 17 lutego 2014

Jak przygotować dziecko do sesji fotograficznej?

Pod postem, w którym pokazałam Wam pierwsze zdjęcia z sesji roczkowej Hubisia (klik), Asia z Prezentuje prezenty poprosiła o rady, jak przygotować dziecko do sesji fotograficznej. Co zrobić, by zapewnić dziecku komfort, zapobiec stresowi i cieszyć się w efekcie pięknymi, jedynymi w swoim rodzaju zdjęciami :-)?

Okazało się, że propozycja Asi bardzo przypadła Wam do gustu, dlatego poprosiłam o pomoc profesjonalistkę Magdalenę Sulwińską i oto przed Wami kilka złotych rad dotyczących dziecięcych sesji fotograficznych.
 
Posta podzieliłam na cztery części, w zależności od wieku naszych małych modeli. Na początku znajdziecie porady dotyczące sesji noworodkowych, następnie niemowlęcych, a na koniec - sesji maluszków od roczku wzwyż. Są też porady dla Was, rodziców. Nasz Hubiś uczestniczył we wszystkich trzech sesjach, dlatego oprócz porad fotografa, podzielę się z Wami moimi doświadczeniami.

Noworodki

Noworodkowe sesje fotograficzne stają się coraz popularniejsze i bardzo dobrze, bo stanowią magiczną i niepowtarzalną pamiątkę pierwszych dni życia naszych szkrabów. Ze względów bezpieczeństwa radziłabym Wam jednak, by sesję taką wykonywał doświadczony, profesjonalny fotograf, który nie zrobi krzywdy naszym skarbom. Który dziecka nie przeziębi i będzie wiedział, jak prawidłowo i delikatnie je „układać”. Dla spokoju sumienia sprawdźcie, czy wykonywał takie sesje w przeszłości i czy jest do nich odpowiednio przygotowany. Porozmawiajcie z nim i zobaczcie, czy wzbudza Wasze zaufanie.

 
Gdy już macie wybranego fotografa, ustalcie z nim wstępny termin sesji. Najczęściej jest to data dwóch tygodni po przewidywanym terminie porodu, która zostaje doprecyzowana po powrocie mamy i maleństwa ze szpitala. Najlepszy czas na wykonanie sesji noworodkowej to 5-15 dzień życia dziecka. Wtedy właśnie maluszki najgłębiej śpią, ich ciałka są bardzo elastyczne i najładniej poddają się układaniu przez fotografa. Nie bez znaczenia jest też tzw. trądzik niemowlęcy, który pojawia się u większości noworodków właśnie po około drugim tygodniu życia. Oczywiście w przypadku wcześniaków (a także bliźniąt) termin ten może, a czasami nawet powinien, ulec przesunięciu. Przykładowo nasz Hubiś, ze względu na swoje wcześniactwo, sesję noworodkową miał wykonaną w 18 dniu życia.


Sesje noworodkowe odbywają się najczęściej u maluszka w domu, przede wszystkim ze względu na wygodę młodej mamy. Ważna jest też życzliwa, rodzinna atmosfera znanego otoczenia, która udziela się wszystkim zaangażowanym w sesję. Na miejsce zdjęć najlepiej wybrać jasne pomieszczenie, gdyż w trakcie sesji noworodkowych fotograf korzysta wyłącznie ze światła dziennego, najbezpieczniejszego dla wzroku noworodków. Światło determinuje też godzinę sesji, w zależności od pory roku.

Pamiętajcie, że sesje noworodkowe trwają naprawdę długo (nawet 4-5 godzin), więc lepiej nie planujcie sobie nic więcej na ten dzień. Jeśli rodzice będą się spieszyć, dziecko zawsze wyczuje napięcie i będzie podczas sesji niespokojne. W trakcie zdjęć będziecie też robić wiele przerw, m.in. na kolejne karmienia, utulenie do snu, czy zmianę aranżacji.

Najistotniejszym kryterium komfortu noworodka jest temperatura pomieszczenia, w którym będzie odbywać się sesja. Jeśli będzie za chłodno, dziecko na pewno nie zaśnie tak głęboko, jakbyśmy sobie tego życzyli i nie będzie chciało „współpracować” z fotografem. Pamiętam, że podczas naszej sesji noworodkowej, Magda ogrzewała farelką nie tylko pokój, ale absolutnie każde miejsce, na które miał być położony Hubiś. I w efekcie mogła robić z nim, co tylko chciała, a Hubi co najwyżej pochrapywał zadowolony :-).


Przed sesją dziecko powinno zostać przewinięte i nakarmione. Nie ubierajmy go w żadne ubranka, wystarczy pieluszka i owinięcie w ciepły kocyk. Maluch i tak będzie przebierany kilkukrotnie, nie ma sensu już na początku męczyć go rozbieraniem :-).

Fotografowie, zajmujący się sesjami noworodkowymi, mają cały asortyment różnych ubranek i akcesoriów, więc nie musicie nic specjalnie kupować, chyba że chcecie oczywiście :-). My w Hubisiowej sesji noworodkowej wykorzystaliśmy mojego ukochanego misia z dzieciństwa, który pojawił się wcześniej podczas sesji brzuszkowej i szal Hubisiowej Babci, który idealnie zgrał się kolorystycznie z ozdobnym pasem, również nawiązującym do wcześniejszych zdjęć.


Acha, i nie przejmujcie się, jeśli Waszemu maleństwu zdarzy się „wypadek” bez pieluszki :-). To zupełnie normalne i naturalne. Od czegoś przecież mamy pralki, prawda :-)?

Najważniejsze, by nasz skarb był bezpieczny, by było mu ciepło i wszystko odbywało się w  atmosferze zaufania i spokoju. Efekt na pewno zobaczycie na zdjęciach :-).



Niemowlęta

W przypadku sesji niemowlęcych, dostosowujemy godzinę zdjęć do rytmu dnia maluszka. Najlepiej, by był świeżo po przebudzeniu, wypoczęty i najedzony. Przewinięty i wycałowany :-). Jednym słowem szczęśliwy i zadowolony z życia :-). Najlepszą porą na sesje z udziałem dzieci są godziny przedpołudniowe, ponieważ dziecko jest jeszcze zrelaksowane i "nieprzeładowane" wydarzeniami całego dnia.

Sesje niemowlęce odbywają się zwykle w studio, dlatego niezwykle ważne jest, by dać dziecku czas na oswojenie się z nieznanym sobie miejscem. Przy sesjach niemowlęcych fotografowie również korzystają w większości wyłącznie ze światła dziennego. Tu również obowiązuje zasada braku innych planów i pośpiechu, bo radary dzieci są czulsze niż myślimy :-).


Jeśli chodzi o ubranka i wszelkiego rodzaju akcesoria, to najczęściej zapewnia je fotograf. Jeśli jednak zależy Wam na własnych stylizacjach, pamiętajcie, że na zdjęciach najlepiej wychodzą stonowane, spokojne kolory. Bardzo wdzięcznym, uniwersalnym kolorem jest na przykład biel. Ubranka powinny być bez napisów i krzykliwych grafik, chyba że są one częścią pomysłu na zdjęcie. Jeśli nie jesteście pewni, po prostu weźcie je ze sobą i pozwólcie fotografowi ułożyć z nich odpowiednią, pasującą do kolorystyki sesji, stylizację :-).
  
Warto też zabrać ze sobą ukochaną zabawkę maluszka, pluszaka, kocyk lub inną rzecz, która zwykle przyciąga jego uwagę (nasze typy: telefon komórkowy, pilot od telewizora i pędzel do makijażu mamy :-)). Można też nagrać w telefonie jego ulubioną piosenkę. Acha, i nie zapomnijcie mleczka (lub innego jedzenia), pieluszek na zmianę i smoczka, jeśli maluszek go używa.


W trakcie sesji bądźcie cierpliwi, śmiejcie się do małego modela, obsypujcie pieszczotami i emanujcie samymi pozytywnymi emocjami :-). Niemowlęta odpowiadają na uśmiech i są najszczęśliwsze wtedy, gdy widzą szczęśliwych i uśmiechniętych rodziców. A nie ma nic piękniejszego, niż zdjęcie, na którym udało się uchwycić radosne iskierki w oczach niemowlęcia. W ogóle, czy jest na świecie coś piękniejszego, niż uśmiech dziecka:-)?



Roczniaki i starszaki

Niepowtarzalnym i wyjątkowym prezentem urodzinowym może być sesja zdjęciowa. Coraz częściej zdarza się, że dwie, trzy osoby, zamiast kupować dziecku setną zabawkę, robią wspólny prezent i nabywają bon na sesję :-). Takim wspaniałym prezentem cieszyliśmy się i my (dzięki Hubisiowej cioci i wujkowi), a jego efekty możecie oglądać na naszym blogu :-).

Sesja starszaków rządzi się podobnymi prawami, jak sesja niemowlęca. Przede wszystkim, szkrab powinien być wypoczęty, po swojej zwyczajowej drzemce. Najedzony i napojony :-). Pamiętajcie, że należy się przygotować na sporą dawkę spontaniczności i nieprzewidywalności. Wasz maluch na pewno nie będzie wykonywał wszystkich poleceń fotografa (może nawet żadnych), ale to wcale nie oznacza, że sesja będzie nieudana :-).


Jadąc na sesję, warto ubrać go w ciuszki nie wymagające, tak nielubianego przez dzieci, przeciskania przez główkę, żeby już na początku nie zdenerwować naszej gwiazdy. Ubranka, które ze sobą zabierzecie, powinny być w spokojnych, stonowanych kolorach (biel, pastele), bez kropek, pasków, napisów, itp. (chyba, że ma to nieść jakieś przesłanie). Najlepiej wziąć ich ze sobą więcej i pozwolić fotografowi wybrać odpowiednie.

 
Nie zapominamy oczywiście o ukochanym misiu, zapasowych pieluszkach, jedzeniu i piciu. Nie spieszymy się, nie denerwujemy i jak najwięcej uśmiechamy.

Sesje ze starszakami trwają krócej, niż sesje noworodkowe, czy niemowlęce. Zwykle po półtorej, maks dwóch godzinach dzieci odmawiają dalszej współpracy :-). W trakcie sesji robione są oczywiście przerwy. Pozwalamy dziecku na szaleństwa i zabawy, tak by nie czuło się do niczego przymuszane.

Warto przy tym pamiętać, że sesje z rocznymi maluszkami i dziećmi starszymi są dużo bardziej „mobilne” :-). Modele biegają, bawią się i notorycznie uciekają z planu, dlatego jeśli tylko jest to możliwe, warto zrobić im sesję plenerową. Tam fotografowi łatwiej będzie „ogarnąć” uciekające i wygłupiające się maluchy :-). 


Rodzice

Sesja fotograficzna z maleństwem w roli głównej jest wspaniałą pamiątką dla rodziców. Jeśli jednak chcecie, by była bezcenną, jedyną w swoim rodzaju pamiątką także dla Waszego dziecka, zróbcie sobie wspólną sesję rodzinną. Dajcie dziecku szansę ujrzenia Waszej czułości i miłości z czasów, których nie ma możliwości pamiętać. Pokażcie mu, jak wtedy wyglądaliście i jak byliście szczęśliwi, gdy pojawiło się na świecie. Uważam, że naprawdę warto i gorąco Was do tego zachęcam.

Jeśli zdecydujecie się na wspólne ujęcia, musicie pomyśleć o swoim wyglądzie. Jak się ubrać? Przede wszystkim spójnie. W waszym przypadku również obowiązuje zasada jednolitych, stonowanych kolorów ubrań, bez krzykliwych grafik, bądź napisów. Świetnym pomysłem jest na przykład klasyczny zestaw - biała koszula (bądź T-shirt) i jeansy. 

 
W przypadku mamy, bardzo zalecany jest profesjonalny makijaż (bardzo, bardzo, bardzo). Niewiele z nas potrafi zrobić sobie prawidłowy make up, dostosowany do warunków sesji zdjęciowych. I nie wszystko da się naprawić w procesie „postprodukcji” :-). Potraktujmy to jako prezent dla samej siebie i fajną pamiątkę. Zresztą, taka odrobina luksusu i inwestycji we własny wygląd potrzebna jest każdej młodej mamie, szczególnie po porodzie. 

Uczeszmy się i zadbajmy o dłonie i stopy. Zdjęcia robione w studio bardzo korzystnie wychodzą robione z „gołymi” stopami modeli, zresztą na plenerach fotograf też Was pewnie będzie ganiał na bosaka :-).

Tatusiowie też powinni o siebie zadbać. Wiecie, zarost, fryzura, paznokcie i te sprawy :-). Bo jak tu przykładowo zrobić ładne ujęcie noworodka trzymanego w dłoniach ojca, jeśli jego paznokcie pilnie wymagają podstawowego manicure :-)? Uwierzcie, to naprawdę widać na zdjęciach :-)!!! 

 
Co do tematu sesji, warto omówić go wcześniej z fotografem. Najfajniej wychodzą zdjęcia, podczas których dobrze i swobodnie się czujecie. Może macie jakieś interesujące hobby, do którego można nawiązać? Albo jakąś rodzinną tradycję, którą warto by było uwiecznić na zdjęciach :-)? A może macie jakieś szczególne dla Was miejsce na sesję? Jestem pewna, że fotograf będzie otwarty na wszelkie Wasze propozycje.


I to chyba wszystko, co na chwilę obecną, przychodzi mi do głowy :-). Mam nadzieję, że pomogłam i będziecie już wiedzieć na co zwrócić uwagę, przygotowując maluszka do pierwszej przygody z profesjonalną fotografią :-).

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało w komentarzach. Obiecuję, że odpowiem na wszystkie!

Pozdrawiam serdecznie,

Hubisiowa mama

Ps. Wszystkie opublikowane dzisiaj przeze mnie zdjęcia są autorstwa Magdaleny Sulwińskiej.

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam te wszystkie maleńkie istotki, które prosto z brzuszka mamy lądują przed obiektywem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :-)!!! Magda ma wspaniałą pracę!

      Usuń
  2. Wspaniałe zdjęcia, pani fotograf ma prawdziwy talent!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w stu procentach :-). A w dodatku jest też bardzo fajną osobą :-)

      Usuń
  3. Sesje noworodkową robiliśmy sobie sami w domu a teraz wybieramy się do fotografa:) Na pewno wezmę pod uwagę Twoje cenne rady:) A chłopczyk z sesji nurkowej to Ali Skorpenowy kolega:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale na wspólną sesję do Magdy to się z naszymi dzieciaczkami też musimy umówić :-).

      Usuń
  4. Pani Magda ma talent! Wszystkie zdjecia cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Ma talent mega ogromniasty :-)!

      Usuń
  5. cudne zdjęcia! my również miałyśmy sesję, jak mała miała 4 miesiące. Jakoś wcześniej nie mogłam się zdecydować, nie byłam do końca przekonana co do sesji noworodkowej. Ale nie można zaprzeczyć, pięknie wyglądają takie kilkudniowe maluszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama była przerażona, gdy usłyszała co zamierzam. Był styczeń, minus 20 stopni, Hubi był wcześniakiem i ważył 2,5 kg. Na początku cały czas patrzyła Magdzie na ręce, ale minuty mijały, a moja mama widząc, jak Hubiemu jest cieplutko, smacznie śpi i z pomrukiem zadowolenia poddaje się dłoniom Magdy, odprężyła się zupełnie :-). Zreszą znajdziesz to gdzies w archiwalnych postach :-). Nie taki diabeł straszny, jednym słowem :-)

      Usuń
  6. Ale wspaniałe zdjęcia, Miodzio normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe zdjęcia i dobre rady:) też mamy za sobą jedną sesję i wszystko o czym piszesz jest zdecydowanie prawdziwe :)) takie zdjęcia sprawiają, że chcę więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jestem uzależniona, ale na odwyk bynajmniej się nie wybieram :-). Pozdrawiam!!!!

      Usuń
  8. Hmmmmmm, zdjęcia piękne, wspaniała pamiątka ale ja niesamowicie sie bałam o ta kilkutygodniowa istotke. Tak jak napisałaś, ze sie przeziębi, ze fotograf czy ja robiąc "pozowanie" zdjęcie zrobimy mu przez przypadek krzywdę. Musiałam sie "nauczyć" mojego dziecka aby zapewnić mu w każdej sytuacji bezpieczeństwo a co dopiero pozwolić go "wyginać" obcej osobie;) czasem żałuje, ze nie mam takiej pamiątki, widząc te słodkie bąbelki z sesji zdjęciowych ale za to teraz nadrabiamy i matka Leoskowi nie żałuje błysków fleszy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, bo dzieciom trzeba robić jak najwięcej zdjęć... tak szybko dorastają... :-)

      Usuń
  9. Wielkie, wielkie dzięki za ten wpis!!! Już się miałam o niego dopominać ;) Świetne porady i jeśli chodzi o maluchy i o rodziców, bo my to w sumie będziemy mieli rodzinną sesję zdjęciową i bardzo się z tego cieszę! Oj coraz bardziej nie mogę się jej doczekać, ale chyba chciałabym mieć ją w plenerze, więc zaczekam do wiosny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wpis to Twoja zasługa :-)! Ty mnie zmobilizowałaś i zainspirowałaś :-). Dziękuję!

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia! Wpis baaardzo pomocny! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to i dla mnie by się przydało :D fajne wskazówki-a mogłabyś coś podobnego zrobić, ale w tematyce zwierząt? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihiih, musiałabym Magdy spytać, bo ja to nawet chomika nie mam, więc i doświadczenia w fotografowaniu zwierzaków żadnego :-)

      Usuń
  12. Przepiękne zdjęcia. Wiele cennych rad Asiu. Ja nie mam sesji z żadnym z chłopaków. Może by tak teraz jak są starsi we trójkę? Ale to byłoby mega ciężkie raczej. :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na sesję, lubię wyzwania :)

      Usuń
    2. Kasia!!!! To jest świetny pomysł! Przyjeżdżaj na Mazury, zrób sesję, a przy okazji do Hubisiowa wpadaj koniecznie!!!!

      Usuń
  13. http://zaskoczmame.pl/sesje-noworodkowe-czy-warto/

    Zapraszam Was tutaj. Rownież sporo szczegółów dla mam po porodzie.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.