AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 13 maja 2014

"A ja czekam..." Davide Cali

Totalnie zachwycona „Tatą na miarę” Davide Cali (klik), postanowiłam zamówić inną książeczkę tego autora. Mój wybór padł na „A ja czekam...” z ilustracjami Serge Bloch. Miałam nadzieję na kolejną, wartościową pozycję w Hubisiowej biblioteczce i już mogę Wam napisać, że się nie zawiodłam.

„A ja czekam...” różni od „Taty na miarę” naprawdę wiele. Mają inny format, kolorystykę i stylistykę. Łączy je za to wzruszający, mądry przekaz. 

Książeczka ma format podłużnej koperty. Z okienka, w którym zwykle widnieje adres, wygląda mały chłopiec, trzymający w rączkach czerwoną mulinę. To właśnie ta mulina, symbolizująca nić życia, będzie obok chłopca, głównym bohaterem opowieści. 

 
Na kolejnych stronach książeczki oglądamy czarno-białe rysunki, przerywane czerwienią nici. Ilustracje opowiadają minihistorie z upływającego życia chłopca. Smutne i wesołe, piękne i wzruszające. Najróżniejsze, ale w przeważającej większości doskonale nam znane...

Przeglądając książkę możemy zobaczyć m.in. jak malec czeka „aż urośnie”, „na buziaka przed snem”, czy „aż przyjdzie Gwiazdka”. Na kolejnych stronach, dorosły już, czeka „na miłość”, „aż znowu ją zobaczy” i na to, że ona powie: „TAK”. Później czeka „na dziecko”, „by dowiedzieć się, czy to chłopak, czy dziewczynka”, „aż dzieci podrosną”, „aż druga strona powie: Przepraszam”. Kolejne strony i kolejne lata mijają, a nasz bohater czeka na to, „że lekarz powie: To nic poważnego”, „że nie będzie dłużej cierpiała”, „aż dzieci przyjdą z wizytą”... Książka kończy się oczekiwaniem na kolejnego malca w rodzinie. Koło się zamyka.

Skromna treść i ascetyczne wręcz rysunki, niezwykle trafnie ukazują mijające życie. Ludzkie życie spędzone na czekaniu... Bo przecież wciąż na coś czekamy, czegoś pragniemy, do czegoś dążymy. A dni mijają... 

...aż urosnę

...na miłość


...na dziecko



...że to ta druga strona powie: "Przepraszam"

 ...na to, że lekarz powie: "To nic poważnego"


...że nie będzie już dłużej cierpiała


...że wkrótce w rodzinie znów będzie malec







Przeglądając tę książeczkę w pewnym momencie zeszkliły mi się oczy. Wzruszyłam się, zastanowiłam nad sobą, nad życiem, nad własnym oczekiwaniem. Zmusiła mnie do refleksji, a to cenię w książkach najbardziej. 

„A ja czekam...” to jedna z tych uniwersalnych książek, którą każdy zrozumie i przeżyje inaczej. Nadaje się dla dziecka i dorosłego. Wiem, że musi jeszcze troszkę wody upłynąć, zanim pokażę ją Hubisiowi, ale jestem naprawdę niezwykle szczęśliwa, że mam ją w naszej biblioteczce. 

I naprawdę serdecznie ją Wam polecam :-).

Ps. "A ja czekam..." wydało  Wydawnictwo Hokus-Pokus.

Pozdrawiam ciepło,

Hubisiowa mama

17 komentarzy:

  1. Wcale Ci się nie dziwię, że zaszklily Ci się oczy gdy przeglądałaś tę książeczkę. Ja się wzruszyłam już samym Twoim wpisem o niej! Buziaki na dobranoc :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją mieć! Koniecznie! Dzięki Asia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Karola, że mogłam się odwdzięczyć za "Tatę na miarę" :-)

      Usuń
  3. Wpisałam na listę zakupów. Rysunki mnie urzekły i Twoja zachęta też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja już się cała szklę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest książka dla ludzi o takim ciepłym, wrażliwym serduchu jak Twoje :-)

      Usuń
  5. Myślę, że to musi być wspaniała książka.
    O dziwo. nie tylko dla dzieci.
    Zapisuję, żeby kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ona chyba nawet bardziej do dorosłego przemówi, niż do dziecka... :-)

      Usuń
  6. Wczoraj właśnie na nią patrzyłam, ale stwierdziłam, że muszę jeszcze troszkę z nią poczekać. Dodaję do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ją przeczytałam u Cibie to oczy mi się zaszkliły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna pozycja. I taka prosta w oprawie i grafice :)

    OdpowiedzUsuń
  9. już to co pokazałaś skłania do refleksji...:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.