AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

19 miesięcy Hubisia

Czy Wy też macie wrażenie, że zaledwie parę dni temu pisałam podsumowanie osiemnastego miesiąca Hubisiowego życia? Nie mam pojęcia, jak to możliwe, że zalegam już tydzień z miesiącem dziewiętnastym! 

Jest mnie ostatnio mniej, przepraszam Was za to, ale cierpię na kompletny niedoczas. Dni mijają jeden za drugim, nawet nie zdążę zorientować się, czy aktualnie jest środa, czy czwartek. Obowiązków zrobiło się milion, czasu na to praktycznie wcale. W pracy wieczny młyn... Weekendy wypełnione po brzegi… W dodatku zmęczenie jakieś ostatnio mnie dopada i coraz częściej zdarza mi się przypadkowo usnąć wieczorem razem z Hubertem. Późnym wieczorem… bo szkrab nasz odkrył uroki nocy i kategorycznie odmawia chodzenia spać po przysłowiowej dobranocce. Gdy jeszcze dwa miesiące temu usypiał o 19.30, mieliśmy z Hubisiowym Tatą kilka godzin na domowe obowiązki i wspólne spędzenie czasu. Teraz młody usypia ok. 21:30 - 22:00. I nie pomaga ani zmęczenie go w dzień, ani wyciszanie wieczorem. Nie chce spać i koniec, a rano z kolei nie mogę dobudzić go do żłobka. Naciąga sobie kocyk na głowę i nie chce otworzyć oczek, a potem dźga paluszkiem moją poduszkę i każe mi się z powrotem kłaść spać do łóżka. Niestety, najpóźniej o 6:50 musi być w żłobku, bo inaczej mama spóźni się do pracy. 






Za to w dzień mamy w domu małą, ciekawską torpedę. Nawet jeśli do zabawek jest tylko kilka kroków biegnie do nich, nie idzie. Żeby zajrzeć, co jest na stole, podsuwa sobie karton lub odwrócone wiaderko. Wszędzie wtyka swoje malutkie paluszki (albo ukochane klucze). Wszystkiego chce sam dotknąć. A gdy wie, że czegoś dotknąć mu nie wolno, stoi i dmucha na to, ile sił w płucach. Na czajnik, na żelazko, na szklany wazon z kwiatami i na nóż kuchenny.

W tym miesiącu nauczył się też sam wsiadać do fotelika samochodowego. Mamy fotelik z możliwością obracania siedziska w stronę drzwi przy wkładaniu dziecka, więc Hubiś bez najmniejszego problemu wdrapuje się na górę i zasiada na swoim miejscu. Jadąc z nami samochodem z reguły śpi lub tańczy do lecącej w tle muzyki. Przy okazji widzimy, jak zaczyna kształtować mu się gust muzyczny. Ostatnio rozśmieszył nas bardzo, gdy gwałtownie zaprotestował przeciw lecącej w radio Annie Jantar i jej piosence „Przetańczyć z tobą chcę całą noc”. 

W ogóle robi się coraz śmieszniejszy. Jego ulubioną zabawą jest teraz chowanie różnych rzeczy sobie za plecki i tłumaczenie nam, że czegoś „ne ma”. Wzrusza przy tym zabawnie ramionami albo rozkłada ręce, gubiąc przy tym, to co chował. I śmieje się, że taki dowcip nam zrobił.

Dostąpiliśmy też zaszczytu i w końcu usłyszeliśmy „taaa…” na pytanie, czy nas kocha. Wcześniej tak mocno machał głową na „nie”, że prawie mu głowa odpadała. 

W tym miesiącu doczekałam się też rozczulającego mnie totalnie chodzenia w moich butach. Hubiś wsuwa swoje stopki w moje balerinki i próbuje chodzić w nich po domu. I dumny jest wtedy z siebie niesamowicie.

Włączyła mu się też wstydziocha. Gdy podchodzą do niego nieznane mu osoby, przyjmuje pozycję „zza maminej nogi”. I tak, jak wcześniej szedł na rączki praktycznie do każdego, teraz potrzebuje co najmniej godzinnego zaprzyjaźniania się, by poczuć się w miarę swobodnie.

Jeśli chodzi o rozwój mowy, to Hubisiowy słownik powiększył się o „ne ma”, „tu”, „tam”, „to”, „papa”, „co to” i „cycki”. Podobno w żłobku śpiewał też „panie Janie”, ale nigdy nic podobnego z jego ust nie słyszałam.

Po chwilowej przyjaźni, niestety znowu nie lubi się z nocnikiem. Za to, w ramach rekompensaty chyba, łaskawie  zgadza się ostatnio na obcinanie paznokci. 






























Co jeszcze? Sypnął się mu włos i to tak mocno, że postanowiliśmy z Hubisiowym Tatą troszkę mu je podciąć. Realizacja naszego pomysłu okazała się jednak trudniejsza, niż mogliśmy przypuszczać. Gdy młody zorientował się, że majstrujemy nożyczkami przy jego włosach zaczął się nam tak wyrywać i wtedy troszkę mi się ręka... omsknęła. Ostatecznie dziecię nasze ma teraz stylowy hełm wykończony wzorem a la zygzak. 

Jeśli chodzi o ciałko, to w Hubisiowej paszczy jest już komplet zębów, przy czym wszystkie trójki wyrosły mu właśnie w tym miesiącu. Bałam się tych trójek bardzo, szczególnie, że nasłuchałam się mrożących krew w żyłach opowieści o ich wykluwaniu się, ale o dziwo okazały się najmniej problemowe z całego Hubisiowego uzębienia. 

Wzrost, waga i stópka pozostały bez zmian. 

I to chyba na tyle z Hubisiowych postępów. Nie wiem, czy to dużo, czy mało jak na dziewiętnaście miesięcy, ale i tak dumna jestem z niego bardzo.

Pozdrawiam Was cieplutko,

Hubisiowa mama


17 komentarzy:

  1. Kiedy ten czas mija! Hubiś już taki duży, przecież dopiero co świętował roczek!!
    Wyobraź sobie, że moja Kropka ma już prawie pół roku.. kiedy ten czas mija, dobrze tylko, że dzieci rosną, a my się nic a nic nie starzejemy:)
    A wiesz, ja wreszcie od niedawna mam swoje wieczory, starsze dziecko odkryło uroki bajek opowiadanych gdy leży w łóżeczku i tak sobie teraz zasypia, co za luksus!
    Teraz czekać tylko co wkrótce uczyni młodsze dziecko, by zakłócić tą nowo zbudowaną harmonię :)
    Pozdrawiam cieplutko całe Hubisiowo
    Btw, znów Ci się te znaczki pojawiły w tekście, co kiedyś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwariować można z tymi znaczkami :-)! Ruby, pokasowałam wszystkie emotikonki, zerkniesz, czy wciąż się wyświetlają?

      Usuń
  2. o patrz, a ja zapomniałam o podsumowaniu 18 miesięcy a tutaj już 19 puka do drzwi.
    Hubercik jest przystojniacha jak się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas leci nieubłaganie. Jeszcze niedawno Hubi był małym szkrabem a już dziś taki przystojny kawaler.
    O tych trójkach też słyszałam - strach się bać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach ma wielkie oczy, jak się okazało :-)

      Usuń
  4. Asiu, ależ się uśmiałam przy włosowym zygzaku, Panie Janie i paznokciach! Eh, rzeczywiście ten czas zasuwa, pzecież ja dopiero co czytałam Waszą historię porodu! I ten... Hubiś miał taką fryzurę jak nasza Mill. A teraz proszę, z zygzakiem!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, włos mu się sypnął ostatnio. No, ale jak widać trzeba go będzie oddać jednak w ręce fachowca :-)

      Usuń
  5. Ale ten czas leci. Jak zaczynałam czytać Twojego bloga to Hubiś miał roczek, a teraz my się przygotowujemy do pierwszych urodzin naszej Marysi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam do posta z szablonem girland urodzinowych :-).

      Usuń
    2. Już jakiś czas temu pobrałam szablony :)

      Usuń
  6. U nas wlasnie dzisiaj rozpoczyna się 19 miesiąc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki Xavier robi się do Ciebie podobny :-)!!!

      Usuń
  7. O moja Maja też ma 19 skończone 9.08. A którego dokładnie Hubiś się urodził? Nie jestem na bieżąco bo przyszłam do Was podczas akcji z kubkiem, ale zapewne zagoszczę na dłużej :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hubiś jest z 4 stycznia :-).

      Usuń
    2. To w takim razie w podobnym czasie będziemy świętować kolejne urodziny :) Pozdrawiamy

      Usuń
  8. Czas naprawdę niesamowicie mija, widzę to po mojej córci bo właśnie kilka dni temu skończyła 2 latka.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.