AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Angina rulezzz

Cześć Kochani! Jestem, żyję, chociaż przyznam się Wam szczerze, że ledwo. Od środy w Hubisiowie rządzi angina ropna. Panuje niepodzielnie, wygrywając z pracą, gotowaniem, sprzątaniem i blogowaniem niestety też. 

Najpierw na polu walki poległ Hubiś. Gdy dostałam telefon ze żłobka, że coś się z nim dzieje, bo wprawdzie nie ma gorączki, ale nie chce się bawić i popłakuje, wiedziałam już, że będzie chory. Hubert nigdy nie „popłakuje” – albo płacze całym sobą i na maksymalnych decybelach, albo się śmieje. To typowe dziecko skrajnych emocji. I rzeczywiście, w ciągu kilku godzin dostał ponad 39-stopniowej gorączki i drobnej czerwonej wysypki, wyglądającej jakby popękały mu naczynka krwionośne. Hubisiowy Tata zabrał go ze żłobka, ale ze względu na rozprawę musiał wracać, dlatego dopóki nie udało mi się wrócić z pracy, zajęli się nim ściągnięci na ratunek Dziadkowie.

Gdy jechaliśmy z nim do lekarza, młody przelewał się nam przez ręce. Temperatura sięgała prawie 40 stopni. Pediatra osłuchała go, zajrzała do gardełka, obejrzała całe ciałko i natychmiast skierowała nas do szpitala dziecięcego. Stwierdziła, że Hubert ma wprawdzie delikatnie zaczerwienione gardło, ale na pewno nie na tyle, by mogło być przyczyną aż tak wysokiej gorączki. A drobna wysypka, która nie blednie pod wpływem ucisku, jest bardzo niebezpieczna. I że ona nie można ryzykować, dlatego konieczne są natychmiastowe badania moczu, krwi i OB. Dopiero później dowiedziałam się, że obawiała się sepsy.

W szpitalu zajęto się nami bardzo sprawnie, chociaż całość zajęła kilka godzin. Hubert dostał leki, po których gorączka chwilowo spadła. Pobrano mu krew. W ciągu godziny mieliśmy też wyniki badań. Późnym wieczorem zajęła się nami szpitalna pediatra, która w sekundę po tym, jak zajrzała mu do gardła, stwierdziła „Ależ on ma anginę ropną. Proszę spojrzeć jakie tu są czopy”. Podobno mogło ich jeszcze nie być, gdy do gardła zaglądała mu poprzednia lekarka. Dostaliśmy antybiotyki i wróciliśmy do domu. Noc przespał spokojnie.


Kolejne dni nie należały do kolorowych. Hubiś, jak na przysłowiowego, chorego mężczyznę przystało, dał mi się we znaki. Z „Wiercidupki” przechrzciłam go na „Jęczydupkę” i modliłam się, by w końcu choróbsko odpuściło, bo ucieknę z krzykiem z domu i nie wrócę szybko :-).

Gorączka trzymała go do weekendu, ale im lepiej czuł się on, tym gorzej było ze mną. Rozbolało mnie gardło. Po sobotnim spacerze nie mogłam już przełykać. Potem doszła ponad 39-stopniowa gorączka i tak powiększone i bolesne węzły chłonne na szyi, że nie mogłam ich dotknąć. Na nic nie miałam siły, nic mi się nie chciało. Leki przeciwgorączkowe pomagały tylko na kilka godzin.

Dzisiaj lekarz stwierdził u mnie anginę ropną. Dostałam antybiotyki i zwolnienie z pracy do końca tygodnia. Najchętniej położyłabym się do łóżka, ale przy młodym zwyczajnie się nie da. I tak chorujemy sobie we dwójkę, licząc na to, że nie zarazimy Hubisiowego Taty. 

Mam nadzieję, że wybaczycie nam chwilowy przestój na blogu i poczekacie, aż wrócimy do pełni sił.

Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia!

Hubisiowa mama 

17 komentarzy:

  1. Chora Mama to coś okropnego. Nas w czewrcu rozłożyła tak grypa żołądkowa, cały dom był chory. Dużo zdrówka! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i cieplutko Was pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Nie pozwalam chorować! Zdrowiejcie szybko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia!!!
    Angina totalnie kładzie największych twardzieli...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy :-)!

      Usuń
  5. Zdrowia Kochani ! Jak nie wstrętne bakterie i grzyby z kubka to wstrętna angina. Nie może być kolorowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po każdym dołku jest potem górka :-)!

      Usuń
  6. Zdrówka dla Hubisiowej rodziny !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lato ma się ku końcowi (za szybko!!) i choroby atakują, Siostry syn też właśnie przechodzi anginę;-( zdrowia dla Was wszystkich i wytrwałości, bo przy dziecku nie można nawet na spokojnie pochorować;((

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.