AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 1 września 2014

Hubiś, siła genów i palce u stóp

Wzruszyłam się wczoraj bardzo... Tak bardzo, że aż mi się oczy trochę spociły... A wszystko to za sprawą Hubisia, palców u stóp i niezaprzeczalnej sile genów :-). 

Nie wiem, jak to wygląda u Was, ale ja ruszam palcami u stóp w układzie – paluch i reszta palców. I chociaż milion razy próbowałam, nie jestem w stanie poruszyć każdym z moich palców oddzielnie. Chodzi mi o takie ruszanie palcami, jakbym chciała zagrać nimi na fortepianie. Jak dla mnie, poprzeczka nie do przeskoczenia. Zresztą nie tylko dla mnie, bo dla wielu moich znajomych również (żebyście widzieli te miny, gdy ich o to pytałam :-)).

Myślę, że z ruszaniem każdym z palców stopy oddzielnie jest trochę jak z ruszaniem uszami. Niektórzy potrafią, inni nie. Po prostu. Ja nie potrafię, za to mój mąż jak najbardziej :-). Każdy jego palec żyje swoim życiem. Jeśli tylko chce, macha nimi na wszystkie strony, rozśmieszając mnie tym totalnie. Niejeden smutek został w ten sposób przegoniony, niejeden kryzys zażegnany :-). Kocham te jego zwariowane paluchy :-)! 

Wczoraj zaś odkryłam, że syn mój Hubisław Wiercidupka posiada dokładnie tę samą umiejętność. Co więcej, jest jej świadomy i wykorzystuje ją do rozśmieszenia swojej rodzicielki! Leżąc ze mną wieczorem w łóżeczku podniósł cudną stópkę na wysokość mojej twarzy i... po raz pierwszy to zobaczyłam :-)! Każdy palec poszybował w inną stronę. Jeden ruszał się do przodu, drugi na boki, trzeci został nieruchomy, czwarty podrygiwał, a z wrażenia nie zapamiętałam co robił piąty :-). 



Machał tymi swoimi słodkimi paluszkami i zanosił się od śmiechu. A mnie wzruszenie za gardło złapało, bo uświadomiłam sobie, że Hubiś to rzeczywiście "pół-Ciebie, pół-mnie". Piękne to, niesamowite...

Kocham Was moi Panowie i każdy z Waszych zwariowanych paluszków też :-)! Jesteście najlepsi!!!

Hubisiowa mama
 

18 komentarzy:

  1. Siła genów jest niesamowita. Przekonuję się o tym codziennie patrząc na Maję. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Sila genów coś o tym wiem:) mój Xavier ma identyczny układ palców jak jak poprostu takie same:) lekarka chciala cos z tym zrobić a ja mowie ze on ma mamusiowe stópki:) to się śmiała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha! a wiesz, że ja też tak potrafię? i co więcej Oleńka też, choć absolutnie nie mogła tego genetycznie po mnie odziedziczyć, za to Pan M. nie umie i bardzo się dziwi naszym zdolnościom ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej!!!
    to musiało być wspaniałe odkrycie :)))
    ale Moja Kornusia też paluszki od rączek i stóp ma po Tatusiu :)
    Dawid ma tak śmiesznie zakrzywiony środkowy palec od nogi i ten najmniejszy u ręki i ona ma je dokładnie identycznie ułożone, łącznie z paznokietkiem :)

    "kopia idealna" <3

    OdpowiedzUsuń
  5. hahaha! jaki słooodki post! od razu zaczęliśmy wszyscy ruszac paluchami, od razu chce mi sie smiac! miłego dnia Asiu:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie zwróciłam na to uwagi :) Zaraz rozpocznę domowe badania wszystkich paluszków.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka niezapominajka :D Należycie niezaprzeczalnie do siebie, a Hubiś jest owocem najsłodszym :*
    Pozdrawiam Asieńko

    OdpowiedzUsuń
  8. Siła genów to prawdziwy cud, cud jak dzięki genom i komórkom z dwojga ludzi powstaje trzeci człowiek taki wyjątkowy a za razem tak zaskakująco podobny do rodziców. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie to piękne, że dostrzegamy kawałek siebie w Naszych dzieciach

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest właśnie w nas piękne, że przekazujemy te małe szczegóły dalej. Te drobnostki i detale, które są tak bardzo nasze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hihi, świetnie! Nie wiedziałam, ze ktokolwiek tak potrafi:D

    Wyobraziłam sobie Twojego męża jak podchodzi do Ciebie zmartwionej, w pełnym napięciu siada na przeciwko, schyla się, zdejmuje skarpetę i ta daaaam, rusza palcami:D

    OdpowiedzUsuń
  12. czy Ty wiesz jak bardzo chodzą moje palce w crocsach kiedy czytam tego posta?????

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy post i nawet nie wiedziałam,że można ruszać palcami u stóp tak jak tymi u rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hahaha, bosko!!!! A wiesz, że Mikołaj ma takie dwa paluszki trochę jakby błonką zrośnięte jak kaczuszka, zupełnie tak, jak Tomek?;-))) Love!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze zaciskam palce u stóp, gdy jestem zdenerwowana. Nigdy nie zwróciłam na to uwagi - dopiero mój mąż mi o tym powiedział - bo dla niego zaciśnięcie palców u stóp jest niewykonalne.
    A któregoś dnia niestety w czasie jakiejś naszej sprzeczki, zauważyłam, że moja mama robi to samo. :))
    O taka, magia genów - drobiazgi, których często sami nie zauważamy.

    OdpowiedzUsuń
  16. czytając Twój post próbowałam zrobić to z swoimi palcami u stopy, ale nie dałam rady. Musi to słodko wyglądać w wykonaniu małej stópki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale numer! Też sprawdziłam i nie umiem, moje palce jak Twoje Asiu jakby były sklejone :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.