AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

czwartek, 18 września 2014

Z Hubisiowej biblioteczki

Kocham książki. Staram się czytać codziennie. Jednak odkąd wróciłam do pracy czytam je zupełnie inaczej. Już nie zatapiam się na godzinę w wygodnym fotelu, wykorzystując Hubisiową drzemkę, ale czytam w sposób złodziejski :-). Złodziejski, bo czas na książki wykradam z codziennych obowiązków. I czytam. Zdanie po zdaniu. Strona po stronie. Czytam w kolejce do kasy, czytam przy mieszaniu zupy, gdy Hubiś zajmie się na pięć minut klockami, albo gdy uda mi się przyjechać przed korkami i mam jeszcze 15 minut do rozpoczęcia pracy. I nie przeszkadza mi to, że czasem jest to tylko jedna strona dziennie. Najważniejsze, że w ogóle się udaje. Bo każda książka wnosi coś w moje życie, wzbogaca i uczy. 

Ostatnio mam szczęście do fajnych książek. Jedną z nich wpisałam nawet na listę 10 książek, które zmieniły moje życie (tak, tak Asiu, pamiętam o wyzwaniu, moja lista na pewno się pojawi). Inne okazały się znakomitą rozrywką lub zaskakującym odkryciem. Wszystkie warte polecenia!  


Lisa Genova „Motyl”

Książka, które wywarła na mnie ogromne wrażenie. Piękna, mądra, wzruszająca. To jedna z tych pozycji, dla których zarywa się noce, a później nie można przestać o nich myśleć. Opowiada o Alice, pięćdziesięcioletniej profesor na Uniwersytecie Harvarda, która dowiaduje się, że cierpi na chorobę Alzheimera we wczesnym początku. To dla niej szok, tym bardziej, że właśnie fenomenalna pamięć była filarem jej kariery zawodowej. Zatapiając się powoli w chorobę, Alice walczy o swoją tożsamość, o miłość i godność. „Motyl” pokazuje bezradność chorych wobec Alzheimera, na którego do tej pory nie znaleziono lekarstwa. Widzimy cierpienie bliskich, którzy stopniowo tracą ukochaną osobę. Obserwujemy lęk Alice przed utratą pamięci o dzieciach i sobie samej.
I chociaż mogłoby się wydawać, że jest to ciężka, męcząca i do cna pesymistyczna pozycja, nic bardziej mylnego. Czyta się ją niezwykle lekko, czasami tylko zraszając papier łzami. Gdzieś przeczytałam, że ta książka otwiera oczy, duszę i umysł. Zgadzam się w stu procentach i naprawdę bardzo, bardzo Wam polecam!



Moriarty Liane „Sekret mojego męża”.

Cecylia, szczęśliwa żona i matka, podczas jednej z delegacji męża odnajduje na strychu list. Na pożółkłej ze starości kopercie widzi pisane jego ręką słowa Dla mojej żony, Cecilii Fitzpatrick. Otworzyć wyłącznie w przypadku mojej śmierci. Tess dowiaduje się, że mąż zakochał się w jej najlepszej przyjaciółce. Z kolei Rachel nie potrafi pogodzić się z utratą tragicznie zmarłej córki.
Jaki sekret kryje koperta? Jak splotą się losy bohaterek? Jakie zakończenie szykuje dla nas autorka? „Sekret mojego męża” to naprawdę fajna powieść. Wciągająca, z zaskakującym epilogiem, który rzuca zupełnie nowe światło na całą historię. To książka o trudnych wyborach i decyzjach, które zmieniają życie. Serdecznie polecam!

 
Violetta Ozminkowski „Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki”.

Rzadko sięgam po biografie, ale ta w niczym nie przypomina suchej, nudnej, pełnej szczegółów książki. Czyta się ją jak powieść najlepszego gatunku. Wciąga, wzrusza, bawi. I wciąż na nowo zaskakuje.
Nie miałam pojęcia, że pierwsza dama polskiej seksuologii była tak zwariowana, nietuzinkowa i pełna temperamentu. Że prowadziła tak burzliwe i ekscentryczne życie. Dla przykładu zdradzę Wam tylko, że przez wiele lat mieszkała z mężem i swoją najlepszą przyjaciółką, i to na jej prośbę stworzyli miłosny trójkąt.
Polecam z całego serca! Na pewno nie będziecie żałować :-).










Bogna Ziembińska „Droga do Różan”, „Wiosna w Różanach” i „Tylko dzięki miłości”.

Zachęcona recenzją Kasi z Kantorka Katjuszki (klik) postanowiłam sięgnąć po „Drogę do Różan”. Książka okazała się naprawdę sympatycznym czytadłem z irytującą główną bohaterką i rewelacyjnymi postaciami drugoplanowymi. Moją sympatię skradła przede wszystkim błyskotliwa i pyskata Marianna. „Droga do Różan” to fajne dialogi, świetny styl i pięknie ukazany szacunek dla przeszłości. I jeszcze niesamowite opisy ogrodu w Różanach i Krakowa.
Książka spodobała mi się tak bardzo, że od razu sięgnęłam po drugą część "Wiosnę w Różanach", która z całej trójki podobała mi się najbardziej. Miałam wrażenie, że dopiero tu zaczęła się prawdziwa historia.
Najmniej ciepłych słów mam dla trzeciej części „Tylko dzięki miłości”, bo ani forma, ani styl nie dorównały częściom poprzednim. Jednakże nie wyobrażam sobie, by przeczytawszy pierwsze dwie części, nie sięgnąć i po trzecią.
Jeśli więc szukacie lekkiej, niebanalnej historii, seria o Różanach na pewno Wam się spodoba.





S. J. Watson „Zanim zasnę”.

Pierwszy raz usłyszałam o tej książce dwa lata temu od koleżanki z pracy. Zapisałam ją wtedy na liście „do przeczytania” i tak tkwiła tam do momentu, w którym zobaczyłam zwiastuny nakręconego na jej podstawie filmu. Kilka dni temu miał swoją polską premierę, a w roli głównej występuje w nim Nicole Kidman.
Książka „Zanim zasnę” opowiada historię kobiety, która wskutek wypadku straciła zdolność zapamiętywania. Każdego ranka budzi się w miejscu, którego nie zna, obok męża, którego nie pamięta, a w lustrze widzi ciało kobiety, której nie poznaje. W swojej chorobie nie jest jednak sama. Ma kochającego męża, który cierpliwie tłumaczy jej co się stało i kim jest.
Pewnego dnia Christine, za namową swojego neurologa, zaczyna pisać pamiętnik. Dzięki niemu powoli zaczyna spinać swoje życie w całość. Zaskoczona odkrywa, że historia, którą zapisała w pamiętniku różni się od wersji opowiadanej jej przez męża. Za wszelką cenę postanawia poznać prawdę.
Ciekawy pomysł, trzymająca w napięciu fabuła i tylko mały minus za dość przewidywalne zakończenie. Polecam!



I to wszystko, co ostatnimi czasy udało mi się przeczytać. Nie ukrywam, że wciąż czuję niedosyt, ale uważam, że i tak wynik jest całkiem niezły :-). Mam nadzieję, że wśród tych książek znajdziecie coś dla siebie. A jeśli zechcielibyście polecić mi jakieś fajne nowości, jak zawsze będę bardzo zobowiązana :-)!!!

Pozdrawiam ciepło!

Hubisiowa mama

14 komentarzy:

  1. Cieszę się, że pamiętasz o wyzwaniu ;) ja ostatnio odwrotnie od Ciebie odchodzę od czytania fikcji i czytam głównie biografie albo książki reporterskie. Jeśli jeszcze nie przeczytałaś "Swoją drogą" Tomka Michniewicza to niezmiennie polecam - dla mnie to książka tego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na mojej długiej liście książek "do przeczytania" od kiedy tylko przeczytałam o niej u Ciebie. Chyba zażyczę ją sobie na jakiś prezent :-).

      Usuń
  2. Zanim zasne jest na mojej liście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz masz :-). Wróci od mojej mamy i jest Twoja.

      Usuń
  3. Swietne zestawienie... I opis zachęca do przeczytania ale w swojej poczekalni mam jeszcze 2 :-D w tym Dziewczyny z Powstania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, "Dziewczyny z Powstania" są naprawdę warte przeczytania :-)! Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Suuuper zachęcające opisy:) już wpisałam wszystkie na listę zakupów :)
    ja polecam bardzo bardzo: Ołówek Katarzyny Rosickiej-Jaczyńskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam tej książki, już sobie zapisuję. Dziękuję!!!

      Usuń
  5. Żadnej z nich nie czytałam i z przykrością stwierdzam, że w najbliższym czasie nie będę miała czasu. Ale książki warte uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie znam tych pozycji, gdyż z literaturą ostatnio jestem na bakier. W domu zalega kilka książek a postępu w ich czytaniu brak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie taki moment, że się uda. Ja też dopiero teraz zaczęłam nadganiać zaległości. Buziaki dla Was!

      Usuń
  7. Czytam Twojego bloga bo koleżanka mnie namówiła :-) , bardzo mi się podoba :-) , a książki które polecasz mam już zamówione w księgarni internetowej w ramach prezentu urodzinowego od męża :-) , przy małym dziecku będzie trudno je szybko przeczytać ale będę próbować :-)
    Dziękuje za fantastyczne recenzje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tak ciepłe słowa :-). I mam nadzieję, że książki Ci się spodobają :-)!!!! Gorąco pozdrawiam

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.