AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

czwartek, 2 października 2014

Książeczkowi ulubieńce

Niedawno pokazałam Wam, co czyta dorosła część Hubisiowa, teraz przyszedł czas na ulubieńców Hubisława Wiercidupki. Przedstawiam Wam trzy wyjątkowe książeczki, które jako pierwsze zdołały zdetronizować panującą do tej pory niepodzielnie książeczkę „Jest tam kto?” Anny-Clary Tidholm.
 

„Jeden, dwa, trzy...” to prezent od Hubisiowej chrzestnej. Pięknie wydana, z twardymi, lśniącymi stronami i barwnymi ilustracjami autorstwa Carlo Alberto Michelini. Przeznaczona dla dzieci uczących się liczyć do dziesięciu, ale nie tylko. Jak dla mnie genialna w swojej prostocie. Każdej cyferce towarzyszy wierszyk i odpowiednia ilość zwierzątek z zabawnie umiejscowionymi otworkami. I chociaż mój Hubiś jeszcze nie do końca przejawia ochotę na naukę liczenia, to żółte otworki zafascynowały go totalnie. Dziesiątki razy dziennie wpycha w nie paluszki i pokazując kolejne zwierzaki pyta: „A cio to?”. 

 

 

 




 

 

Animal 1 2 3” Britty Teckentrup to również prezent. Hubiś dostał tę książeczkę od swojej blogowej cioci Sylwii. Kto zna jej bloga (klik), ten wie, że jest to absolutna ekspertka w temacie książek dla dzieci, nic więc dziwnego, że młody z miejsca się w tej książce zakochał. Podobnie jak pierwsza książeczka rewelacyjnie łączy zabawę z nauką. Tutaj również zwierzątka pomagają maluszkom w nauce liczenia, z tym że jedno zawsze jest zakryte. Żebyście widzieli ekscytację malującą się na buźce Hubisia, gdy odsłania kolejne cyferki. Albo gdy na powrót zasłania zwierzaka i kręcąc rączkami ze śmiechem mówi: „ne ma”

 










































































































 

„Czy można dotknąć tęczy?” Przemka Wechterowicza to pozycja, na którą polowałam bardzo długo. Zobaczyłam kiedyś jej recenzję na blogu Sroki i zapałałam żądzą posiadania :-). Wydana w 2009 r. dla endo.pl okazała się naprawdę trudna do zdobycia. I im dłużej nie mogłam jej dostać, tym bardziej ją chciałam. W końcu udało mi się upolować ją na allegro i dopiero, gdy przyszła zaczęłam się zastanawiać, czy spodoba się Hubisiowi :-). Bo chociaż ilustracje ma naprawdę piękne, nominowane zresztą do książki roku w kategorii grafika przez jurorów polskiej sekcji IBBY, to niekoniecznie musiały przekonać do siebie mojego prawie dwulatka. Na szczęście okazało się, że książeczka bardzo się Hubisiowi podoba, a czytane przeze mnie „trudne pytania” nieodmiennie go rozśmieszają. Ma nawet ukochaną postać - sowę z trzeciej strony, chociaż myszki z okładki też bardzo lubi.

 

 






















































































































 

A jakie książeczki królują w biblioteczkach Waszych szkrabów? Może polecicie mi jakąś perełkę :-)? Z góry dziękuję i serdecznie Was pozdrawiam, 


Hubisiowa mama

 

22 komentarze:

  1. Z serii Akademii Mądrego Malucha brakuje nam 2 pozycji, wszystkie inne posiadamy, niemniej Michaś jeszcze jest mało zainteresowany:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można dotknąć tęczy- chętnie bym przygarnela. Cudowna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola, szukaj na allegro, czasami się pojawia :-)

      Usuń
  3. Właśnie zamawiałam książki więc czemu nie pulikowałaś tego wczoraj:P Mamy jedną pozycję z Waszej listy ale wpadła mi w oko "Czy można dotknąć tęczy":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że post był gotowy już wczoraj, tylko mnie sen zmorzył i nie opublikowałam :-)? Czy można dotknąć tęczy serdecznie polecam!

      Usuń
  4. Książeczki z serii Akademia Mądrego Dziecka są świetnie my mamy " Kto tu się ukrył" oraz " Kolorowy świat" najwięcej frajdy sprawiają otworki fakt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno skuszę się na kolejne z tej serii :-)

      Usuń
  5. Ta pierwsza jest genialna! Koniecznie muszę ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z tego, co widziałam inne z tej serii są równie fajne :-)

      Usuń
  6. Otworki faktycznie rządzą...u Luśki do tej pory- najbardziej z 'dziurkowanych' lubi NAJWIĘKSZĄ DZIURĘ NA ŚWIECIE. I od kilku miesięcy nieodmiennie Pana Pierdziołkę. Świetnie wpasowała się w klimaty żłobkowo-przedszkolne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pana Pierdziołkę posiadamy, ale Największa Dziura Na Świecie mocno mnie zaintrygowała :-). Już biegnę zobaczyć co to :-)!

      Usuń
    2. Asiu, mam nadzieję, że znalazłaś bo machnęłam się w tytule :) Powinna być 'najgłębsza'... tak to jest jak próbuję pisać na smartfonie a on mi 'podpowiada'

      Usuń
  7. Raz, dwa, trzy mam jeszcze w starym wydaniu. Kupiłam w antykwarciacie bardzo mocno zczytaną;) jest tam kto- jakoś nie robi u nas furory. Za to "głodna gasiennica" cały czas na topie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że dziewczyny na Instagramie pokazały mi właśnie to stare wydanie, ponad dwudziestoletnie! Niesamowite, jak te książeczki są ponadczasowe :-)

      Usuń
  8. Zachwyciło mnie 1,2, 3 - muszę to mieć więc jeśli wiesz gdzie Sylwia kupiła tę książkę daj proszę znać! Z Akademi Malucha mam inną książkę (o odglosach zwierząt) ale jakoś nie robi u nas furory. Hitem jest za to 'proszę mnie przytulić' i właściwie każda książka z wydawnictwa Dwie Siostry - nawet się zbieram do zrobienia książkowego wpisu bo ostatnio Ola dostała kilka nowych książek na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpytałam Sylwię i już wszystko wiem :-). Książeczka została kupiona w TK Maxx :-). A co do Twojego posta - zrób to please!!!!! Ja mam manię szukania nowych książeczek dla Hubisia i wszystkie recenzje są dla mnie na wagę złota :-)

      Usuń
    2. A to super jak w TK Maxx, bo za tydzień będę u moich rodziców we Wrocławiu i tam się wybieram do tego sklepu (w Warszawie mam strasznie daleko). Wpis obiecuję, tylko muszę przemyśleć jego koncepcję ;)
      P.S. A Ty wiesz, że za 2 tygodnie się widzimy?

      Usuń
    3. Wiem!!! I nie mogę się doczekać :-)!

      Usuń
  9. Kolejne książki na liście zakupów

    Nie mogę nigdzie dostać :"Jest tam kto?" A szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też ostatnio szukałam, bo obiecałam się za nią rozejrzeć i wszędzie wyczerpano nakład. Miejmy nadzieję, że niedługo wznowią :-)

      Usuń
  10. Cudowne jak zawsze!!!! ehhh półki nam już brakuje :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.