AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 27 października 2014

O Hubisiowie

Hubisiowo to dla mnie specjalne miejsce. Miejsce całkowicie moje, w którym nic nie muszę, za to zawsze chcę. Mój pamiętnik. Moje hobby. Kronika mojego macierzyństwa. Mój sposób na zapamiętywanie szczęścia i radzenie sobie z problemami. Moja odskocznia. Mój maleńki skrawek internetowej galaktyki. Ale przede wszystkim mój długoterminowy podarunek dla dorosłego Huberta. Żeby wiedział, jak bardzo go pragnęłam, z jaką radością oczekiwałam i jak bardzo go kochałam już od pierwszej sekundy świadomości, że się narodzi. 

Znajomi pytają mnie czasem, po co właściwie to robię? Przecież mam tyle obowiązków, praca, dom, dziecko. Po co brać sobie na głowę kolejny? Ale to zupełnie nie jest tak. Ja po prostu lubię widzieć swoje myśli. Dopiero wtedy porządkuję je w głowie. Wyciągam wnioski, studzę emocje. Dlatego odkąd pamiętam, zawsze pisałam. W moim rodzinnym domu leżą całe pudła pamiętników, z których najstarszy pochodzi z 1992 r. Hubisiowo jest ich współczesną wersją. Nie jedyną, ale na pewno tą najważniejszą. 

Poza tym, ja po prostu bardzo lubię to moje Hubisiowo. Wkładam w niego dużo serca, pracy i tyle czasu, ile tylko uda mi się wygospodarować. Wszystkie pracujące na cały etat mamy wiedzą, jak jest go mało. 

Dzięki niemu poznałam wielu wspaniałych ludzi, z kilkoma się zaprzyjaźniłam. Byłam w ciekawych miejscach, brałam udział w kilku kampaniach, akcjach, konferencjach i blogerskich spotkaniach. To Hubisiowo stworzyło mi szansę testowania nieznanych wcześniej produktów, albo otrzymywania przedpremierowych wydań książek. Za każdym razem bardzo się cieszę, czuję się dumna i doceniana, ale pilnuję też, by nie przekroczyć cienkiej linii, za którą blog przestaje być „mój”, a staje się komercyjny. Bo takie miejsca nie są po prostu przeze mnie lubiane. 

I chociaż Hubisiowo traktuję bardziej jak pamiętnik niż blog i pisałabym bez względu na wszystko, to świadomość, że do nas zaglądacie jest dla mnie wielką radością i dodatkową motywacją. Julia Hartwig, laureatka nagrody im. Wisławy Szymborskiej powiedziała w sobotę bardzo fajne słowa o pisaniu: "Właściwie jest to praca, którą wykonuje się dla siebie, ale też z nadzieją, że ktoś to przeczyta, może polubi albo zechce to zrozumieć, albo pochwali samą zasadę, że chcemy nasze uczucia pokazywać w sztuce". To zupełnie jak u mnie :-).

Tak miło jest czytać Wasze wiadomości. Piszecie, że skorzystaliście z jakiegoś Hubisiowego pomysłu, albo że macie podobne do mojego podejście do życia. Albo po prostu chcecie się z nami przywitać. To dzięki Wam uwierzyłam, że to, co robię naprawdę ma sens. I już nie krępuję się głośno mówić, że tak, mam swoją stronę. I że jestem z niej naprawdę dumna.

Na początku tygodnia dotarły do mnie moje pierwsze w życiu blogowe wizytówki. Gadżet, który sprawił mi tak wiele radości. Moja nagroda za te wszystkie zarwane na pisaniu noce. Moje własne laminowane wizytówki! Oczywiście nie projektowałam ich sama, wiecie, że ze mnie taki grafik, jak z koziej dupy trąba. Zamówiłam wizytówki online w dziesięć minut dosłownie. Korzystałam ze strony, gdzie można znaleźć gotowe szablony wizytówek. I jestem zachwycona! Wiem, że wzory wizytówek mogą dużo powiedzieć o ich właścicielu i prowadzonej przez nich aktywności i chciałam, by moje również niosły przekaz. By były kolorowe, wesołe, optymistyczne i lekko zakręcone. By były takie, jak nasze Hubisiowo.




Mam nadzieję, że nasze wizytówki przypadną Wam do gustu. I że będę miał okazję obdarować Was nimi, na przykład wkładając do paczuszki z nagrodą w wygranym konkursie :-). Albo przy osobistym spotkaniu, na które zawsze tak bardzo się cieszę. 

Dziękuję Wam za to, że jesteście częścią tego miejsca, że tworzycie je razem ze mną i jesteście dla Hubisia wspaniałymi przyszywanymi ciociami i wujkami!

Pozdrawiam ciepło,

Hubisiowa mama

33 komentarze:

  1. Piękne masz wizytówki i super bloga. Przyjemnie się czyta, z dużą ochotą tu zaglądam. Tak to jest z blogami - to niby ten trzeci etat, pamiętnik, ekshibicjonizm internetowy, szansa na fajne produkty, przyjemność, czytelnicy, duma - wszystkiego po trochu, a z mieszanki wychodzą blogi lepsze lub gorsze. Ten twój zdecydowanie lepszy ;) Sama piszę dla uzależniającego combo tych wszystkich składników, każdego po trochu. Jeszcze też dla całej blogosfery, która wbrew obiegowej opinii okazała się być łaskawa, przyjacielska, wspierająca. Fajnie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci dziękuję za takie ciepłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ale fajne wizytówki! Jeśli chodzi o przemyślenia, to u mnie dokładnie tak samo- to nie obowiązek.. tylko jakaś wewnętrzna potrzeba pisania. pracy dużo, zarwane noce.. ale za to ile satysfakcji!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne wizytówki. Bardzo lubię twój blog właśnie za delikatność i subtelność a nigdy przepych i rozkrzyczane hasła. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu Hubisiowo to piękne miejsce pełne ciepła, radości i miłości. Jestem przekonana, że w przyszłości Hubiś będzie zachwycony taką pamiątką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję i dziękuję Ci za miłe słowa. Pozdrawiam!!

      Usuń
  5. ładne wizytówki,tak radosne jak Hubisiowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodziło! Dziękuję!
      PS. I bardzo się ciesze, że wróciłaś z nowymi wpisami, za długo Cię nie było.

      Usuń
  6. Piękne te Twoje wizytówki i to sprytny pomysł, żeby zrobić je laminowane! Nie mogę się doczekać, żeby dostać jedną ;)
    A że Twojego bloga i całe Hubisiowo bardzo lubię to nawet nie muszę pisać, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I za miłe słowa i za to, że napisałaś komentarz jeszcze raz po tym jak niesprytnie usunęłam poprzedni :-)

      Usuń
  7. no to gratulacje :D brawo kochana :D
    i oby same sukcesy :D

    pozdrawiam www.kolor-owanka.blogspot.com
    zapraszam też na nową odsłonę moją :D www.kolorowanka-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Właśnie zajrzałam, ale fajne nowe miejsce do czytania :-)! Dzięki!

      Usuń
  8. Pięknie u Was, a wizytówki to bardzo dobry pomysł! Zawsze tu ciepło, promiennie i dlatego chętnie wracam! <3


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś u nas zawsze bardzo oczekiwanym i mile widzianym gościem :-)!

      Usuń
  9. Hubisiowo zasługuje na wizytówki :) swoją drogą też się do tego przymierzam :) życie blogerki jest super - tak jak piszesz mamy okazję poznać super ludzi poznawać nowości w Twoim przypadku też można powiedzieć że blog to pamiętnik :) Gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo, bardzo serdecznie Cię pozdrawiam!

      Usuń
  10. Pomijając wszystkie plusy, ale zawsze warto wejść żeby zobaczyć uśmiech Hubisia! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehheh, niesamowity jest, prawda :-)? Buziaki wielkie!

      Usuń
  11. Cieszę się, że ponad rok temu trafiłam do Hubisiowa - skuszona opowieścią o Chorwacji z dzieckiem.

    A wizytówki są przesliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak ja się cieszę, że do nas trafiłaś. Jesteś Sylwia jednym z tych największych "plusów" mojej pisaniny :-)

      Usuń
  12. Wizytówki są cudowne. Gratuluję tych 400 wpisów i życzę kolejnych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję Karola i gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  13. Ja też jestem wielką fanką Hubisia, Hubisiowa i Waszego bloga. Od dzisiaj jestem też wielką fanką Hubisiowych wizytówek. Piękne są!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wizytowki super i ja chce ja miec i juz :-) chce poniewaz czytam Was regularnie, ogladam, zagladam, podziwiam a czasem nawet komentarz zostawiam:) a tak naprawde dzieki Wam to podpatruje troszke przyszlosc...:) hihi... tak wiem dziwnie zabrzmialo... ;) juz wyjasniam: moj Kubus urodzil sie 19.02.2013roku wiec jest ciut mlodszy od Hubisia i czesto jest tak, ze piszesz o czyms co u nas pojawia sie dokladnie po 3-4tyg.od wpisu ;) tak bylo na przyklad z rekawkami ktore przy jedzeniu zaczely przeszkadzac i z naglym brakiem ochoty na jedzenie... ;-) i nawet Tata Kubusia tez jest prawnikiem... hihi Pozdrawiam Was serdecznie. Emila P;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama niedawno robiłam swoje wizytówki więc wiem jak one cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo pozytywne :) I w ogóle fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.