AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

środa, 10 grudnia 2014

Mazurskie Spotkanie Blogerek

Lubię moje Hubisiowo. Mnóstwo fajnych rzeczy dzięki niemu mnie spotkało. Uśmiech, radość, Wasze wsparcie... Miłe to niezwykle. Przez te dwa lata poznałam też naprawdę wiele niesamowitych osób. Ludzi z pasją i pozytywną energią. Pewnie gdyby nie ten mój skrawek internetu, nigdy nie miałabym okazji ich spotkać.

Blogerskie spotkania to mój sposób na podładowanie baterii. Ludzie podzielający moją pasję zawsze wyzwalali we mnie wielkie pokłady energii i motywacji. Rozmowy, wymiana doświadczeń, wspólna kawa. Znajomości, które z wirtualnego świata przenoszą się do reala. Miłe zaskoczenia, nowe odkrycia. Jak tego nie lubić?

Dlatego tak się cieszę, że w drugiej połowie listopada mogłam uczestniczyć w Mazurskim Spotkaniu Blogerów. Roksana (Dzwoneczkowy Raj Mamy), Ania (AniBarPioMar) i Natalia (Mama Diabełka) zorganizowały zlot 25 blogerek z całej Polski i na weekend oddały nam do dyspozycji Bajkowy Zakątek w miejscowości Guzowy Piec. Bajkowy Zakątek okazał się klimatycznym, przepełnionym folklorem miejscem, z nastawieniem na odpoczynek i odwyk od internetu, bo praktycznie nie było tam jakiegokolwiek zasięgu. Spotkanie było nietypowe nie tylko ze względu na jego długość, ale również na to, że mogłyśmy zabrać ze sobą nasze rodziny.

































Hubisiowo dostało domek razem z Sylwią, Julką i Mariuszem, czyli rodzinką z bloga Jej cały świat. I wiecie co? Nie mogłam sobie wymarzyć lepszych współlokatorów. Bo to, że z Sylwią mogę rozmawiać godzinami, to jedno, ale że nasi mężowie będą mieli tyle wspólnych tematów, to nawet nie przypuszczałam :-). Również Julka dzielnie zniosła trudy bycia „starszą siostrą”, gdy Hubiś chodził za nią krok w krok i chciał we wszystkim naśladować. Do tej pory mam przed oczami obraz tych dwóch małych smyków, bawiących się w piżamkach przed kominkiem.


Przyznaję, że trochę obawiałam się listopadowej temperatury w letniskowym, jakby nie było, domku ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo grzejniki pracowały na najwyższych obrotach i ciepło było bardzo. I jedzenie było pyszne. Tak nam smakowało, że między śniadaniem a obiadokolacją wybraliśmy się po jeszcze do bajkowozakątkowej restauracji. Gdyby nie zielony gil Hubisia i moje zapomniane klapki, skorzystalibyśmy też zapewnie z basenu i sauny, ale ostatecznie nie zaryzykowaliśmy. Dużo za to spacerowaliśmy.


































































Skorzystałam też z pokazu kosmetyków Herbalife. Testowałam kosmetyki, dowiedziałam się kilku ciekawostek o prawidłowym demakijażu i poprawiłam sobie humor na machinie do wyliczania biologicznego wieku naszego ciała :-).

Wykład Ani Pytkowskiej z serwisu Zblogowani niestety przegapiłam, bo moje największe szczęście akurat wtedy potrzebowało utulenia do snu. Udało mi się jednak wrócić na wystąpienie Wioli z bardzo lubianego przeze mnie bloga Mama Bloguje. Jej profesjonalne podejście do tematu blogowych współprac naprawdę zrobiło na mnie wrażenie. Podobny temat podjęła też następnego dnia Kasia z bloga Ile d’Amour. Było dużo dyskusji, pytań i wymiany doświadczeń.

Była też akcja charytatywna na rzecz jednego z olsztyńskich Domów Dziecka. Wspólnymi siłami udało nam się zebrać ponad 1300 zł. Cieszę się, że mogłyśmy chociaż w taki sposób pomóc dzieciakom.
































































Dziękuję Dziewczyny za to spotkanie. Wspaniale było się z Wami zobaczyć, wypić kawę, porozmawiać. Wniosłyście dużo uśmiechu w ten listopadowy, szary weekend.

Wiolu, Kasiu i Kasiu - Wam szczególnie dziękuję za prezentacje i wykłady.

Dziękuję całej naszej wesołej ekipie: Sylwii z Jej cały świat, Ani z Dziecięcych Klimatów, Ilonie z Pani Rolnik, Darii z Mama Loli Poli, Klaudynie z Tulanek, Roksanie z Dzwoneczkowy Raj Mamy, Ani z AniBarPioMar, Natalii z Mama Diabełka, Magdzie z Mamine Skarby, Kasi z Ile d’Amour, Wioli z Mama Bloguje, Marcie z Tosinkowych Opowieści, Anetce ze Świata Karinki, Izie z Nianio born to be wild, Karoline ze Świata Leny, Oli z Panienka Anna, Marcie z Tomi Tobi, Beacie z Tam Jedziemy, Kasi z Black Smokey, Ani z Mafille, Sylwii z Oczami Mamy, Ewie z efcia.com, Ani z 4-us-only i Bożenie z Mama Trójki.









































Oczywiście nasze spotkanie nie mogłoby się odbyć, gdyby nie sponsorzy, w których stronę kieruję moje podziękowania:




Bajkowy Zakątek http://www.bajkowyzakatek.pl/ 



 * za zdjęcia dziękuję Wioli, Natalii i Kasi


Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu,

Hubisiowa mama
 - -

9 komentarzy:

  1. Pogoda nie dopisała ale Wy jak zawsze uśmiechnięci aż miło popatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na koniec listopada pogoda była bardzo dobra ;)

      Usuń
  2. ale fajne miejsce.. i spotkanie również zacne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super było Cię poznać, mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy miały okazję się spotkać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie podczas zabiegów pielęgnacyjnych wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pogoda nas rozpiściła, jakna koniec listopada, a i humory dopisywały, co bardzo poprawiało chwilowe chmury ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na to że świetnie się bawiłyście :) I miejsce piękne.

    OdpowiedzUsuń
  7. już niedługo znów się widzimy :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.