AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

czwartek, 15 stycznia 2015

O sukcesie na sedesie

"Tato, tato! Wiesz, mam myśl! Będę duży... i to dziś!
Zaraz zacznę mówić basem, golić się i czytać prasę,
dyskutować o biznesie, no i siadać na sedesie."


Tak zaczyna się jedna z najsympatyczniejszych "toaletowych" książeczek, jakie można znaleźć w polskich księgarniach. Agnieszka Frączek i Lee Wildish stworzyli książkę wyjątkową i dla Hubisiowa idealną. Bo chociaż tego typu pozycji jest już na rynku kilka, to w przeważającej większości opowiadają o oswajaniu i "obsłudze" nocniczka. A nocnik to kwestia, którą mój Hubiś postanowił całkowicie ominąć :-).







"Ja już potrafię! O sukcesie na sedesie!" ma zabawny, rymowany tekst, który wpada w ucho. Misiowa rodzinka jest tak pozytywna, przepełniona radością i dumą, że czytając, nie można powstrzymać uśmiechu. Mnie szczególnie urzekły wesołe, kolorowe ilustracje. Hubiś natomiast zachwycony jest wbudowanym w książeczkę sedesem ze spłuczką, po której naciśnięciu słychać autentyczny szum spuszczanej wody. Gdy ją czytamy wprost nie może się doczekać, by nacisnąć przycisk :-).












Książeczkę dostaliśmy w prezencie od Hubisiowej Babci. Jest fantastyczna i naprawdę serdecznie ją Wam polecam. Dodam jeszcze tylko, że ma twarde strony i dodatkowo foliowaną oprawę, więc spokojnie można ją zabrać do łazienki :-).

A może Wy znacie i możecie polecić inne "sedesowe" książeczki :-)? Będę niezmiernie wdzięczna za podpowiedź, bo temat u nas mocno na czasie :-).


Ps. Ambitnie postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu "52 książki dla dzieci w 52 tygodnie" :-). Raz w tygodniu postaram się pokazywać Wam coś z naszej Hubisiowej biblioteczki. Mam nadzieję, że pomysł przypadnie Wam do gustu :-).

"Ja już  potrafię! O sukcesie na sedesie!" Agnieszki Frączek i Lee Wildish to nasza wyzwaniowa premiera, nasz # 1/52. 

Szczegóły projektu znajdziecie tutaj.



http://miejskiewiejskie.blogspot.com/2015/01/czytanie-to-wyzwanie.html


Pozdrawiam serdecznie,

Hubisiowa mama

-♥-

21 komentarzy:

  1. Baaardzo fajna i ślicznie wydana. Niestety nie mam co polecić bo u nas "poszło" jakoś szybko i bez wspomagaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście ambitny ten projekt, ale cieszę się, że w nim bierzesz udział, bo masz świetny gust więc chętnie poczytam o polecanych przez Ciebie książkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję Asiu, teraz to mnie dopiero zmotywowałaś :-)!

      Usuń
  3. fajna jest "nocnik nad nocnikami" A. Frankel. Chociaż sukcesy połowiczne, że tak powiem:)
    Chcę też kupić książkę z serii Basia i Franek - jest tam jedna część o nocniku, a Młody uwielbia Basię, więc może jej autorytet podziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też mamy książeczkę "Nocnik nad nocnikami" i cała idea edukacji przez dziecięcą literaturę jest wspaniała ale to chyba zależy od indywidualnego rozwoju dziecka bo Kapsel chętnie czytał i jeszcze chętniej napełniał pampersy. Aż przyszedł moment i bez żadnej inicjatywy z naszej strony rozpoczął sedesową przygodę. Ehhh te dzieciaki tak uwielbiają nas zaskakiwać:)

      Usuń
    2. U nas nocnik od samego początku traktowany jest jako wróg numer jeden, więc nawet nie podsuwam "nocniczkowych" pozycji :-). A co do zaskakiwania - mam gorąca nadzieję, że i u nas tak będzie. Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  4. Będę zamawiać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba się Wam tak samo, jak nam :-)!

      Usuń
  5. Rewelacyjna książeczka! Moi chłopcy już dawno bez pieluch, ale myślę, że mieliby ubaw z takiej książeczki. My mieliśmy tylko Ciało z serii Obrazki dla maluchòw.Uwielbiamy Agnieszkę Frączek i fajnie, że to jej rymowany tekst pojawił się w tej książce.
    Cylk bardzo mi się podoba i z chęcia bedę zaglądać:-)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i serdecznie zapraszam :-)

      Usuń
  6. Poszukamy. Mam na oku jednego bobasa, któremu się ta książeczka bardzo spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że niedawno była wznawiana, więc spokojnie powinnaś ja znaleźć w księgarniach :-)

      Usuń
  7. Rewelacja :) Dopiero zachwycałam się książeczce z morałem w której przedstawiona jest sprawa pieluszkowej zawartości. Dla mnie takie książeczki mają znaczenie i są potrzebne. Cieszę się, że tutaj w blogosferze mogę znaleźć tyle polecanych przez Was pozycji.

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i mam gorącą nadzieję, że spodoba Ci się książeczkowy "cykl" :-).

      Usuń
  8. Nie wierze. Co ja widzę! Właśnie dziś trafiła w moje ręce ta książka w bibliotece. Raz przeczytałam i myślę- musi pojawić się na blogu. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę, że Hubisiowo dołącza do czytanie to wyzwanie:-) im nas więcej - tym więcej inspiracji:-)
    Książka wydaje się ciekawa- muszę ją dostać w moje łapki. Ze Starszą miałyśmy jedną książeczkę- o misiu i nocniku. I mamie ktora nie poddawała sie tylko ciagle przynosiła nowe nocniki, bo mis kazdy z nich wykorzystywał do innych celów. Do piaskownicy, do trzymania w nim ukochanej myszki itd. Przekonała go dopiero Misia ktora opowiedziała misiowi o przedszkolu a tam idą dzieci bez pieluchy. Lubilysmy tę ksiazke, była ładnie wydana:-) musze ja odnaleźć:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. lecę do księgarni w najbliższym czasie!! może ona nas uratuje od pampersów na pupie już przez dwa lata życia.. :(

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.