AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 13 stycznia 2015

Prezenty dla dwulatka

Co tu dużo ukrywać, nasz Hubisiek ostatnio nieźle się obłowił :-). Nie dość, że odwiedził go św. Mikołaj, to 1,5 tygodnia później rodzice, dziadkowie, ciocie i wujkowie wręcz obsypali go prezentami urodzinowymi.

Wbrew pozorom znalezienie odpowiedniego prezentu dla dwulatka, wcale nie było takie proste. Rodzinne konsultacje trwały dobry miesiąc, a i od Was dostałam dużo wiadomości z pytaniem, co Hubiś dostał. Dlatego, dla tych wszystkich, którzy w najbliższym czasie staną przed pytaniem "Co kupić dwulatkowi" mam krótki przegląd Hubisiowych prezentów. 

Może akurat wpadnie Wam coś w oko i sprawi radość małemu jubilatowi :-)?

1. Tablica z zamkami, Melissa & Doug

Prezent, który zasługuje na oddzielny post i prawdopodobnie wkrótce się go doczeka. Tablica z zamkami Melissa & Doug to sporych rozmiarów, drewniana plansza z sześcioma różnymi zamkami i zatrzaskami, czyli tym, co Hubisie lubią najbardziej :-). Młody godzinami (serio!) otwierał, zamykał i znów otwierał kolejne okienka. W dodatku pod każdym z zamków mógł odnaleźć inne zwierzątka w takiej ilości, na jaką wskazywała cyfra na drzwiach. Wspaniała, rozwijająca, mądra zabawka, wykonana z dbałością o najmniejszy szczegół. Jak dla nas bomba!

Tablicę kupiłam w sklepie mama Ania.


2. Trójplanszowe drewniane puzzle, Djeco

 
Drewniane, trójwarstwowe puzzle "Domek Króliczków". Świetnej jakości, nietypowa układanka, którą Hubert rozpracował szybciej niż ja :-). Uczy spostrzegawczości, zręczności manualnej i logicznego myślenia. Pierwsza warstwa to mieszkańcy domku w swoich pokojach, druga pokazuje króliczki podczas ich zajęć, a trzecia to dom z zewnątrz. Właśnie po te puzzle Hubiś sięga teraz najczęściej.

Domek króliczków kupiony w coocoo.pl.


3. Stempelki Dou'Dou', Créa Lign'



Pięknie wykonane, drewniane stempelki. Mają duże, okrągłe uchwyty wykonane z miękkiego weluru. I chociaż materiał jest mało praktyczny, na szczęście mocowany jest na rzep, dzięki czemu można go odczepić i prać w pralce. Zestaw zawiera siedem dużych stempli z motywami, które wywołują uśmiech na buźce Huberta: znajdziemy tam pieska, kotka, konika, krówkę, motyla, dom i statek. Tusz jest przebadany i atestowany dla dzieci od drugiego roku życia. 

Stempelki kupione w dadum.pl.


4. Piasek kinetyczny, Kinetic Sand


Przepis na zabawkę doskonałą? Do czystego piasku dodać nietoksyczny polimer, który połączy ze sobą pojedyncze ziarenka i sprawi, że piasek nigdy się nie rozsypie i nie wyschnie. Kinetic sand jest elastyczny i niezwykle przyjemny w dotyku. Nie robi bałaganu, więc spokojnie można się nim bawić w domu. A który maluch nie tęskni zimą za piaskownicą? My tęskniliśmy, a dzięki Hubisiowej cioci lepimy babki na kuchennej podłodze :-). 

Jeśli chcecie zobaczyć, jak taki piasek wygląda "w użyciu", zajrzyjcie tutaj (klik).

Piasek kinetyczny został kupiony w sklepie crocodylek.


5. Food face, czyli talerz niejadka, firmy Fred



Food face to zabawny, ceramiczny talerz z wymalowaną twarzą. Pomaga sprawić, by posiłek stał się dla dziecka przyjemnością. Gdy Hubisiowi włącza się tryb "niejadka", wyciągam go z szafy i zaczynamy zabawę. Z produktów spożywczych tworzymy części ciała - szyję, włosy, brwi, itp. A potem najczęściej okazuje się, że brwi z fasolki potrafią jednak zniknąć z talerza, chociaż jeszcze wczoraj frunęły od razu na podłogę :-). Jak dla mnie bardzo fajny gadżet :-). Dodam jeszcze tylko, że można go kupić w wersji "damskiej" i w wersji "męskiej".

Nasz pochodzi ze sklepu DecoMania.pl.


6. Zwijane wiaderko silikonowe, Scrunch-bucket



Nie ukrywam, że był to prezent, kupiony przez Hubisiową Ciocię na moją prośbę. Wygodne, silikonowe wiaderko, które można zwinąć i po prostu wrzucić do torebki lub walizki - jak dla mnie rewelacja. Przyda się zarówno na wyjazdy, jak i na co dzień. Producent zapewnia, że nawet przy wielokrotnym używaniu, wiaderko zachowuje swój kształt i że jest odporne na działanie promieni UV oraz niskie i wysokie temperatury (-40°C do +230°C). Na razie testujemy je z piaskiem kinetycznym, ale gdy przyjdzie wiosna, ruszymy na plac zabaw.

Zwijane wiaderko Scrunch-bucket znajdziecie na przykład w Fabryce Wafelków.


7. Puzzle do pary - Zwierzątka, CzuCzu



Wesołe, kolorowe puzzle "do pary" ze zwierzątkami w roli głównej :-). Hubi bardzo lubi szukać odpowiedniej głowy do trzymanych w rączce nóg.  Ładnie wykonane, w sam raz dla dwulatka. U nas się sprawdziły,
Puzzle kupiłam w Rossmannie.


8. Świnka Peppa maskotka i puzzle



Hubiś uwielbia świnkę Peppę, dlatego gdy dostał od Hubisiowej Babci 30-centymetrową maskotkę George'a, nosił ją non stop przez tydzień :-). I chociaż ostatecznie George nie zajął w jego sercu miejsca ukochanego misia, to gdy nocą wędruje do nas do łóżka, oprócz obowiązkowych - kocyka i misia, ciągnie ze sobą również George'a. W dodatku słodko nazywa go "Dżiordź" :-).

Oprócz maskotki, pod choinką znalazł również okrągłe puzzle z Peppą. Na razie nauczył się układać koronę, ale zawzięcie ćwiczy i jestem pewna, że niedługo ułoży całość.

Maskotkę i puzzle znajdziecie np. w Smyku.

9. Książeczki


Książeczki to naprawdę wspaniały prezent. Również dla dwulatka. To właśnie na książeczki wydałam całą przysługującą Hubisiowi kwotę firmowej, świątecznej paczki. Do tego doszły książki od Hubisiowych cioć oraz Babci i w konsekwencji nasza biblioteczka wzbogaciła się o powyższe pozycje :-). Jeśli czas mi pozwoli, wszystkie pokażę Wam dokładniej na blogu.


Jak widzicie, Hubisław Wiercidupka był naprawdę bardzo grzeczny w ubiegłym roku :-). Dopiero patrząc na to zestawienie, zobaczyłam, jak tego dużo. W dodatku, kilku prezentów Wam nie pokazałam. Czysta rozpusta :-).

A Wy macie którąś z tych rzeczy? Lubicie :-)? A może udało mi się Was czymś zainteresować?

Pozdrawiam ciepło z Hubisiowa,

Hubisiowa mama
-♥-

22 komentarze:

  1. O to faktycznie trochę dostał tych prezentów. Bardzo fajne, najbardziej chyba spodobał mi się 1 i 2 prezent, a to dlatego, ze moja uwielbia te drewniane cudeńka puzzle, literki, ubieranki, chyba by się w tym też zakochała i siedziała godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się dziś zgrałyśmy Asiu :) U mnie taki sam post.

    Te zamki są fantastyczne! Muszę je u Was pomacać przy okazji. Wiaderko zwijane to chyba bardziej moje marzenie, niż Ali i pewnie zawita do nas bliżej wakacji :)
    Puzzle Djeco są rewelacyjne! No i ukochana przez Alę Peppa ( znaczy się George) :)
    Jeśli chodzi o książki to nie mamy żadnej z tych pozycji, które pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie zaciekawiła mnie ta tablica i puzzle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, u nas się sprawdziły :-)

      Usuń
  4. Książeczki z waszej listy prezentowej mamy i większość to nasze hity:)) Mój osobisty faworyt to proszę mnie przytulić:)) A co do tablicy z zamknięciami jest na naszej liście prezentowej więc cieszę się, że się u Was sprawdza:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam nadzieję, że zrobisz taki wpis! Zacznę od tego co mamy: z książek 'proszę mnie przytulić' i 'kto się tu schował', a z zabawek piasek kinetyczny, puzzle djeko i stempeki choć w innej formie. Aż wstyd się przyznać, że Ola wciąż jeszcze nie ma takiego domku z zamkami i chyba będę musiała nadrobić to niedopatrzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się martwiłam, że będziesz miała malutkie pretensje, że wchodzę Ci w kompetencje :-). A co do zamków, to o tym, że są tego typu zabawki, dowiedziałam się z Twojego wpisu o "Domku Luizy" :-)

      Usuń
  6. Aaaaaaaa zamkiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne rzeczy. Stempelki, piasek, talerz i dwie książeczki wylądowały na naszej liście mast have!
    alexanderkow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne prezenty :)
    Większością sama bym się pobawiła :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne rzeczy! mamy puzzle z króliczkami, i książkę "proszę mnie przytulić". No i maskotkę Dżojdża (u nas jest "Dżojdż") - uwielbiany przez synka. Śpi z nim w nocy, a jak wypadnie mu maskotka z rączki to ciszę nocną przeszywa krzyk GDZIE JEST DŻOOOOJDŻ!!!??? i trzeba szybko interweniować, by nie obudził siostry :))) Wiaderko bardzo mi się podoba, i ten piasek intrygujący :) I zamki, faktycznie są takie fajne? Mam przeczucie że 2,5 latek też by się z nich ucieszył..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puzzle z króliczkami to od Was zgapione :-)!

      Usuń
    2. A co do zamków - u nas szał :-). Do tej pory, chociaż od świąt naprawdę mogły mu się już znudzić.

      Usuń
  10. Piękne prezenty! Ja ostatnio ograniczam trochę ilość zabawek bo widzę że więcej bałaganu niż zabawy nimi, ale książeczki mój Synek uwielbia (ja zreszta też) i ich nigdy w nadmiarze. Jakiś czas temu opisywałaś tu 2 książeczki "Auta" i "Na budowie" i dzięki Tobie mój Synek dostał je na 2 urodziny - prezent trafiony w 10, od kilku miesięcy codziennie je ogląda. Teraz jestem bardzo ciekawa Twojej opinii nt "Proszę mnie przytulić" i Muki bo też się nad nimi ostatnio zastanawiałam. A serię "Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham" uwielbiamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę Wam te książeczki na blogu, obiecuję :-). Ciepło pozdrawiam!

      Usuń
  11. Ojej, cudne wszystko i chcę już teraz... A dopiero kroi się roczek! Puzle Djeco fantastyczne, książeczki też, ale piasek totalnie mnie rozbił, podobnie wiaderko silikonowe i talerz niejadka. Nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Hubisiowo bardzo się cieszy, że podpowiedziało coś nowego :-). Uściski dla Was!

      Usuń
  12. Super ten wpis, widziałam go już jakiś czas temu, ale teraz znów do niego wróciłam, bo szukam ciągle jakiś ciekawych zabawek, które mogą zainteresować Kudłatą. No i teraz będzie ten piasek - widziałam filmik na youtube - świetna sprawa, jestem ciekawa, czy się małej spodoba. No i ten talerz bardzo mi przypadł do gustu. Wprawdzie Marcelina je wszystko bez problemu, ale zawsze może mieć dodatkową zabawę rozwijającą wyobraźnię. No i te zamki... Same fajne rzeczy. Uściski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój synek też bardzo lubi "Co robią auta"! Dodałabym do tej listy jeszcze inne książki dla dwulatka: http://szaramysz.pl/dziecko/ksiazki-dla-dwulatka/ Polecam i pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne prezenty! Dwuelementowe puzle u nas byly po roku, dla dwulatka mysle ze troche juz banalne - szybko rozpracuje i sie znudzi...

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.