AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 3 marca 2015

"W dżungli" Bénédicte Guettier

"W dżungli" Bénédicte Guettier to nasza druga książka "z dziurą". O pierwszej, Herve Tullet'a pisałam tu (klik). I chociaż "Książka z dziurą" Tullet'a jest naprawdę fantastyczna, to ze względu na swoje cieniutkie strony i zaproponowane w niej zabawy, jeszcze troszkę na Hubisia poczeka.

W Hubisiowy wiek natomiast idealnie wpisuje się wykonana z solidnego kartonu i kolorowa książeczka "W dżunglii". To kolejna pozycja, na którą bardzo długo polowałam. Nie było jej ani w księgarniach, ani na allegro. W końcu udało mi się ją znaleźć w internetowym outlecie książkowym. Kosztowała połowę swojej regularnej ceny, ale miała adnotację o uszkodzonej okładce. Nie wiedziałam, jak duży jest to defekt, ale postanowiłam zaryzykować. Opłaciło się, bo uszkodzenie okazało się niewielkim naderwaniem grzbietu książki, które po przyklejeniu stało się zupełnie niewidoczne.  




"W dżungli" działa na tej samej zasadzie, co książka Tullet'a. Rozkładamy strony i wkładamy buzię w powstały otwór. Jednym słowem fundujemy sobie mały, domowy teatrzyk :-). Możemy stać się na przykład słoniem, który trąbi; albo lwem, który ryczy; czy wężem, który syczy. To właśnie węża mój Hubiś lubi najbardziej, podejrzewam, że ze względu na swój ulubiony, różowy kolor :-).



Książka ma bardzo wygodne uchwyty, które ułatwiają małym rączkom rozłożenie dość dużej przecież książeczki. I chociaż na początku młody wolał, bym to ja udawała zwierzątka, teraz to on jest królem przedstawienia. Robi śmieszne miny, udaje, że kłapie zębami jak krokodyl i syczy jak wąż. Bardzo ją lubi i często po nią sięgamy.



Jeśli więc szukacie pomysłu na pierwszy, domowy teatrzyk, serdecznie Wam polecam książkę Bénédicte Guettier. Nie zawiedziecie się :-).

Ciepło pozdrawiam,

Hubisiowa mama
-♥-

16 komentarzy:

  1. Uwielbiamy ją! Też planuję wpis o niej za jakiś czas, bo u nas ta książka to prawdziwy hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mało jest dzieci, których by ta książeczka nie zauroczyła :-).

      Usuń
  2. Świetna książeczka! Lubimy takie bardzo!
    Pozdrawiam ciepło!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna! Kacperek byłby zachwycony a ja nawet nie wiedziałam o jej istnieniu. Muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że pomogłam znaleźć fajną pozycję do Kacperkowej biblioteczki. Uściski dla Was!

      Usuń
  4. Właśnie przed chwilą po przeczytaniu Pani wpisu udało mi się upolować tą książkę na allegro :D Była 1 szt. dostępna i już jest moja tzn. mojego Mateuszka :) Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę! Wiesz Aniu, że ja szukałam jej dobre dwa miesiące?

      Usuń
  5. bawiłabym się nieskromnie powiem...sama bym się bawiła taką! a co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehhe, Hubisiowa mama też się bawi, oj bawi :-)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Spokojnie można ją polecić na prezent, prawda :-)?

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Niby prosty patent, a taki bajer, prawda :-)?

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.