AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

środa, 20 maja 2015

Podaruj Mamie emocje




Śniło mi się ostatnio, że miałam 10 minut na spakowanie najcenniejszych rzeczy i zgłoszenie się do specjalnego punktu teleportacji na inną planetę, bo naszej groziła zagłada. Pamiętam, że przykleiłam Huberta taśmą do krzesła, by mi nie uciekł z wyznaczonego dla nas punktu, a sama w szaleńczym pośpiechu pakowałam do torby przedwojenne zdjęcia prapradziadków Huberta, fotki, które mnie i mojej siostrze trzydzieści lat temu robił mój Tata, zdjęcia Huberta i moje dwie fotoksiążki. Do torby wrzuciłam jeszcze segregator z przepisami, świecznik należący do Hubisiowej prababci, guziki z pasmanterii należącej do drugiej prababci i muchę, którą mój Tata miał na swoim ślubie. I ukochanego misia Huberta. Dopiero po przebudzeniu uświadomiłam sobie, że nie zabrałam ze sobą żadnych ubrań, pieniędzy czy jedzenia.

Dziwny to był sen, żeby nie powiedzieć dziwaczny. Nie mam pojęcia dlaczego mi się przyśnił. Gdy opowiadałam go znajomym z pracy, śmieli się ze mnie bardzo. A ja, chociaż śmiałam się razem z nimi, to jednocześnie uzmysłowiłam sobie, że tak właśnie postąpiłabym na jawie. Że to właśnie rodzinne pamiątki przede wszystkim próbowałabym ocalić. 

Jestem typową, zodiakalną rybą. Sentymentalną, romantyczną, gromadzącą przedmioty, które coś dla mnie znaczą. Od jedenastego roku życia prowadzę pamiętnik. W każde swoje urodziny piszę list do samej siebie za dziesięć lat. Do tej pory mam w pudełku po zapałkach piórko mojej papużki z dzieciństwa. Ten blog to też forma pamiątkowej skrzyni, do której wrzucam moje wspomnienia związane z Hubertem.

Kocham też zdjęcia, mam ich ogromną ilość. Moi bliscy już nawet nie protestują, gdy robię stumilionowe zdjęcie :-). Gdy urodził się Hubert obiecałam sobie, że z każdego roku będę wybierać ulubione i tworzyć fotoksiążkę. Pierwszą stworzyłam przy współpracy z Printu-drukujemy emocje (o tę właśnie), a gdy zobaczyłam efekty już z nimi zostałam.

Mój prezent na Dzień Matki to też ich dzieło. Kolejna, trzecia już w mojej kolekcji fotoksiążka (drugą pokazywałam tutaj). Właśnie do mnie dotarła. Pięknie oprawiona, świetnej jakości, z moimi ukochanymi zdjęciami z 2014 r. W tym samym formacie i z tą samą, lśniącą okładką, co dwie poprzednie. I chociaż wszystkie, znajdujące się w niej zdjęcia doskonale znałam, to trzymając ją w dłoniach poczułam autentyczne wzruszenie.

Z każdej strony książki patrzy na mnie miłość. Mój syn, mój mąż... nasze uśmiechnięte, szczęśliwe twarze. Wtulony we mnie Hubiś, trzymający mnie za rękę mąż. Właśnie takie wspomnienia chcę zachować, takie uczucia przekazać... A gdy za pięćdziesiąt lat tę książkę będą przeglądać nasze wnuki, może uśmiechną się do pożółkłych stron i poczują te same emocje. To byłby dla mnie najwspanialszy prezent.














A dla wszystkich Hubisiowych czytelników mam niespodziankę. Jeśli zastanawiacie się nad prezentem dla siebie, Mamy, Taty (bo przecież Dzień Ojca zbliża się wielkimi krokami) lub innej bliskiej Wam osoby i Wasz wybór padnie na fotoksiążkę, to pamiętajcie, że na hasło  HUBISIOWO (wczytane w koszyku) dostaniecie aż 40% zniżki na wszystkie fotoksiążki Printu do 100 stron (ważne do 31 maja).

Serdecznie zachęcam, bo aż żal nie skorzystać:-)!

Hubisiowa mama

-♥-

7 komentarzy:

  1. oj tak zdjęcia to najlepszy prezent na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie prowadzony blog. Uwielbiam tutaj zaglądać. Napewno jeszcze dziś skorzystam z zniżki na fotoksiążkę. Beata S.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia to wspaniała pamiątka i najlepszy prezent. :) Bardzo cenię takie wspmnienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Asiu, nie spakowałaś laptopa :)
    A poważnie mówiąc.. ja też jestem sentymentalna, i robię całe tony zdjęć. Wasze są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie muszę pisać jak ja uwielbiam te fotoksiążki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna fotoksiążka... Ja koniecznie muszę nam taką wykonać. Kochamy zdjęcia i wszystkie wywołujemy i wklejamy do tradycyjnego klasycznego albumu, gdzie znajdują się też inne pamiątki. Ale fotoalbum jest też na naszej łiszliście:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia i piękna pamiątka :) Szkoda, że nie natknęłam się na ten wpis wcześniej bo kupowałam mamie na Dzień Matki fotoksiążkę i ominęła mnie zniżka :D A zamawiałaś kiedyś fotoksiążki z okładką z eko-skóry (takie jak tutaj http://xn--mojafotoksika-ssb99o.pl/jak-moze-wygladac-fotoksiazka/) bo na zdjęciach widzę tylko kartonowe i ja też tylko takie zamawiałam a ciekawa jestem, jak się sprawują i jaka jest różnica w cenie

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.