AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 9 czerwca 2015

Jantar

Kochamy morze i mamy to szczęście, że mieszkamy dwie godziny drogi od plaży. Zanim na świecie pojawił się Hubiś, bardzo często jeździliśmy nad morze po prostu na spacer. Od dwóch lat sprawa jest troszkę bardziej skomplikowana logistycznie, ale i tak jeździmy tak często, jak tylko się da. Szczególnie, że najmłodszy członek rodziny aż piszczy z radości na widok gigantycznej piaskownicy :-).

Długi weekend i piękna pogoda zdecydowanie sprzyjała wyprawie, więc w sobotni poranek zapakowaliśmy po dach samochód (leżaki, parawan, wiaderka, łopatki i inny niezbędny sprzęt :-)), po czym wyruszyliśmy na północ. Zwykle jeździmy do Stegny, bądź Krynicy Morskiej, tym razem jednak zdecydowaliśmy się na Jantar, mając nadzieję na mniejsze tłumy plażowiczów. I okazało się, że to było bardzo dobre posunięcie.

Jantar powitał nas pięknym, złotym piaskiem, czystą linią brzegową i mnóstwem miejsca do zabawy :-). Gdy stanęliśmy na wydmie i pierwszy raz spojrzeliśmy na plażę i morze, Hubiś z wrażenia aż otworzył buzię i złapał się obiema rączkami za policzki :-). Był tak zachwycony, że wybuchnęliśmy z Hubisiowym Tatą śmiechem. Fantastycznie było zobaczyć szczerą, dziecięcą radość i przypomnieć sobie, za co kochamy tę wielką wodę.

Zachwycony Hubiś pół dnia spędził na bieganiu po piasku, noszeniu wody w wiaderku i lepieniu fosy z błota :-). Oczywiście wysmarowany po uszy filtrem 50tką, regularnie pojony, w czapeczce osłaniającej kark i w bluzeczce chroniącej przed oparzeniem słonecznym. A gdy musieliśmy zbierać się do domu, długo machał wodzie na pożegnanie...:-).



Mam nadzieję, że to nie była nasza ostatnia wyprawa nad morze tego lata. I że jeszcze zwiedzimy nowe miejsca. A może polecicie nam jakąś zaciszną, nadmorską miejscowość w centralno-wschodnich rejonach :-)?

Ściskam serdecznie wszystkich wielbicieli morskich fal :-)!

Hubisiowa mama

-♥-

13 komentarzy:

  1. Skad taka fajna czapeczka i bluzeczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapeczka jest z H&M, a bluzeczka ze Smyka :-)

      Usuń
  2. to się minełyśmy ;-) my byliśmy w piątek
    http://www.mamanaobcasach.com.pl/wielbladzice-jestes-matka-to-cos-dla-ciebie/#more-1229

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, my matki wielbłądzice na bank byśmy się wypatrzyły :-)

      Usuń
  3. Ach, Asiu, ja od trzech lat marzę o Bałtyku! Kocham Bałtyk - a zostaje nam nasze jeziorko blisko domu. Dzieciaki jeszcze nigdy nie widziały morza i raczej na ten rok się nie zapowiada. Ach, fajnie Wam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kochana, trzeba się zmobilizować i pojechać jednak! Na wariata, na spontana, póki do pracy nie wróciłaś :-)! I dać znać, czy jesteście blisko, będę do Was pędzić!

      Usuń
  4. Ależ ja lubię te Wasze kadry nadmorskie. Mocno tęsknie za morzem a mój mąż wciąż wybiera przeróżne jeziora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tupnij nogą, co ten Alutkowy Tata sobie myśli :-)?!

      Usuń
  5. ja Bałtyku nie lubię. byliśmy w zeszłym roku na wakacjach i mimo szczerych chęci nie potrafię docenić polskiego morza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że my też zdecydowanie wolimy piękne plaże na przykład Adriatyku i regularnie jeździmy nad zdecydowanie cieplejsze wody. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma :-).

      Usuń
  6. 2 godziny drogi nad morze?! veeeeery szczęśćie! veeery! :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to Wy Asiu macie pod ręką wszystkie wspaniałości, jakie oferuje Warszawa - teatry, wystawy, centra, konferencje :-). Też very szczęście :-)

      Usuń
  7. To morze Mikoszewo niedaleko Stegny? parę lat temu bywałam tam w sezonie i zwłaszcza w kierunku wisły wpadającej do morza było pustawo na plaży :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.