AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

środa, 22 lipca 2015

2,5 roczku Hubisia + wyniki rozdawajki

Dawno nas nie było. Porwało nas codzienne życie. Na szczęście nie tylko obowiązki, ale i przyjemności. Zachłannie wykorzystywaliśmy każdą wolną chwilę po powrocie z pracy i żłobka, a potem bez sił padaliśmy spać :-). Najczęściej całą trójką :-). W rezultacie przegapiłam mój tradycyjny insta-post i prawie przegapiłam comiesięczne podsumowanie Hubisiowego rozwoju. Na szczęście lipiec jeszcze nie minął i mam szansę nadrobić, a warto, bo ten miesiąc jest wyjątkowy. Dokładnie 4 lipca Hubi skończył dwa i pół roczku!































Jaki jest 2,5-letni Hubert? Duży :-)! I bynajmniej nie mam na myśli gabarytów (chociaż stopę ma olbrzymią), tylko o niezwykle szybkie tempo, w jakim się teraz rozwija. To zdecydowanie nie jest już dzidziuś. Potrafi się z nami kłócić (i to jak!). Potrafi żartować. Potrafi się nawet przekomarzać. Wielokrotnie zaskakiwał nas poczuciem humoru, którego zupełnie nie spodziewalibyśmy się po takim szkrabie.

Jest pogodnym, wesołym chłopcem, pod warunkiem, że przebywa wśród osób, które dobrze zna. Długo oswaja się z nowym miejscem i nieznajomymi osobami. Nie jest towarzyski. Nie lubi bawić się z innymi dziećmi. Nie wiem, czy to wynik prawa dżungli ze żłobka, czy po prostu ma taki charakter. Nie lubi dzieci i głośno nam to mówi. Gdy w piaskownicy bawią się jakieś maluszki, nie chce tam iść wcale. Gdy do zjeżdżalni podchodzi inne dziecko, on się wycofuje albo fuka oburzony. O podzieleniu się zabawką w ogóle nie ma mowy. Najchętniej bawiłby się tylko z nami, albo z dziadkami. Bardzo nie lubi, gdy popołudniami któregoś z nas zabraknie. Wszędzie by z nami chodził, chociażby to było tylko wyniesienie śmieci.

Ma fantastyczną pamięć. Przykładowo potrafi pokazać, gdzie w domu leży młotek, chociaż widział go przez sekundę jakieś pięć miesięcy temu. Doskonale wie, który z kilkudziesięciu sąsiadujących ze sobą garaży, to garaż Dziadka. Na parkingu bezbłędnie pokazuje nasze samochody. Pamięta milion różnych szczegółów i zaskakuje nas nimi co chwila.

O dziwo dość łatwo przyswaja reguły i zasady. Gdy wyprowadzaliśmy ostatnio psa Hubisiowego wujka i na moment zeszłam z chodnika na drogę, natychmiast przywołał mnie do porządku, mówiąc: "Mama tam nie, tam brum brum, chodź tu". Gdy Hubisiowa ciocia Magda powiedziała mu, że na polu lawendy może do woli biegać, ale nie powinien zrywać i dotykać kwiatków, tak wziął sobie to do serca, że nie mogłyśmy później zrobić zdjęć. Gdy tylko przygarniałam do siebie kwiaty, biegł i z przejęciem zdejmował moje ręce z lawendy, mówiąc "niu niu mama".

Jest uparty. Jak coś sobie zaplanuje, to nie ma zmiłuj. Pozwala założyć sobie na głowę tylko jedną czapkę i nie ma w ogóle możliwości, by przekonać go do założenia innej... Gdy nie chcemy się na coś zgodzić, opuszcza smutno głowę, a gdy i to nie zadziała zaczyna płakać, zerkając czy płacz działa :-).

Zrobił się samodzielny, wszystko chce robić "siam". Zakładać buciki, zdejmować i zakładać spodnie, robić listę zakupów. Nawet czereśnie z drzewa chciał ostatnio zrywać sam :-).

Coraz więcej mówi i bardzo, bardzo wiele rozumie. A gdy czegoś nie rozumie, na wszelki wypadek od razu zaprzecza. Śmieliśmy się ostatnio, że prawdziwy z niego przystojniak. Spojrzał na nas i wykrzyknął oburzony: "Ja nie to!". Podobnie zresztą było z "elegancikiem" i "przylepą". Nie znosi, gdy się o nim mówi "mały", natychmiast zaprzecza. Mówi, że mały to jest "Maś", czyli jego roczny kuzyn Maks.

Rozróżnia już naprawdę wiele kolorów. Coraz dłużej skupia się na książeczkach. Wciąż bawi się w dzielnego strażaka Huberta, a my odgrywamy role kotków na drzewach, które trzeba ratować... 

I rośnie... wciąż rośnie... Nosi ubranka o rozmiarze 92-98. Właśnie wyrasta z bucików o rozmiarze 24. Jest szczupły i ma ładnie zarysowane mięśnie nóg.

Czasami, gdy na niego patrzę, zastanawiam się, jak to możliwe, że jeszcze niedawno jego główka mieściła mi się w dłoniach. Jak szybko wszystko się zmienia. A przed nim (i nami) kolejne wielki zmiany - za dwa tygodnie Hubiś zostanie przedszkolakiem :-). 

Powiedzcie mi, kiedy to minęło :-)???


A na koniec, mam dla Was mały prezent. Bestsellerową "Ulicę Czereśniową" w kulinarnym wydaniu! Spośród wszystkich osób, które zostawią komentarz pod tym postem, Hubisiowa łapka wylosuje jedną, która dostanie od nas "Wielkie gotowanie na ulicy Czereśniowej. Przepisy na cztery pory roku". W tej sympatycznej książce mieszkańcy ulicy Czereśniowej zapraszają dzieci do wspólnego gotowania, prezentując ponad 50 przepisów na swoje ulubione potrawy. Z ich pomocą mali kucharze z łatwością przyrządzą wiosenną sałatkę z ziół, rzodkiewkowe myszki, lody na patyku, zupę z dyni, muffinki z kasztanami, czipsy z warzyw – i mnóstwo innych pyszności. Dowiedzą się też, jak wyhodować własne zioła, jak poradzić sobie z dziurami w naleśnikach czy jak siać rzodkiewki, żeby nie trzeba ich było potem zjeść wszystkich na raz. A nawet – jak zrobić własną książkę kucharską.

Warunek jest jeden, trzeba zostawić swoje imię i nazwisko oraz adres e-mailowy do kontaktu. Bawimy się do 27 lipca włącznie :-).


Ściskam serdecznie,


 ***Wyniki***


Kochani,  serdecznie dziękujemy Wam za udział w rozdawajce. Obiecujemy, że to nie ostatnia tego lata :-). I by nie przedłużać, od razu napiszę Wam, że Hubisiowy paluszek pokazał na ten komentarz:

Moniko, serdecznie gratulujemy wygranej i prosimy o kontakt z podanego przez Ciebie e-maila. Będziemy czekać do końca lipca. Pisz na adres e-mailowy podany w zakładce kontakt. Jeśli się nie zgłosisz, będziemy losować dalej.


 ***Wyniki - aktualizacja***

Z uwagi na to, że do 3 sierpnia Monika nie zgłosiła się po wygraną, losowaliśmy jeszcze raz. Tym razem padło na:


Kasiu, gratulujemy i czekamy na sygnał od Ciebie do 10 sierpnia włącznie :-).

Hubisiowa mama

66 komentarzy:

  1. Uwielbiam spędzać z dzieciakami czas w kuchni :) Tak więc podnoszę łapkę i cierpliwie czekam ;)
    annahaluszczak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy przecież sezon na czereśnie :-) katarzyna_kusak@wp.pl Katarzyna Kusak

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania Karwowska22 lipca 2015 22:46

    Moja Córcia Wiktoria bardzo lubi że mna gotować, więc taka książka napewno sprawilaby jej wiele radości :-D
    aniutka.maciejewska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. My również bawimy się z Wami ;)
    Beata Chudziak z 2,5 letnim synkiem Szymkiem
    Beata-chudziak@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Tymon chętnie by przygarnął ;)
    Ania Ruszczyńska aniolinek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Łapka w górę mojej Agnieszki :)
    megane83 @o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. I my się zgłaszamy!

    Ewa Olszewska - ewa.ark@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez wątpienia Hubercik jest moim ulubionym blogowym bohaterem;-) mój synek jest 2 m-ce młodszy i też super zna się na żartach. Aż dziw skąd to się bierze ;-) pozdrawiamy. Ula Mikulak urszula-mikulak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiamy ulicę czeresniowa. Wraz z kuzynka, mój mały miś ma całą kolekcję. Zatem i my podnosimy nieśmiało swoją łapkę z chęcią przygarniecia przepisowej książeczki - młody bardzo chętnie pomaga w kuchni :D
    karolina.malentowicz@gmail.com - Karolina Kowalska ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój mały Grzebcio jest w wieku Hubisia i zawsze jak czytam Twoje wpisy to jakbym o moim synku czytała. Oczywiście chętnie przygarniemy czereśniowa :-) znamy i bardzo lubimy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas wręcz przeciwnie - Kacperek od kilku tygodni uwielbia bawić się z dziećmi. Gdy w odwiedziny przyjeżdżają kuzynki zapominam, że mam dziecko. Ostatnio zaczęłam się nawet zastanawiać czy nie złożyć wniosku o miejsce w przedszkolu dla małego - tak na 4h dziennie po to, aby po przebywał z innymi dziećmi. Myślę, że to taki okres - za kilka tygodni Hubert będzie sprowadzał kolegów do domu :D
    karolina.wojdowicz@wp.pl Karolina Napiórkowska

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie byśmy wypróbowały przepisy z ulicy czereśniowej.
    Dorota Szulc
    Dorciam@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. 2,5 roku? kiedy to było... zapewniam, że w kolejnych latach rozwoju synka czas na 100% nie zwolni :)

    i my damy sobie szansę w losowaniu: Aga Paczek saligia11@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakbym czytała o swoim synku...aż łezka się w oku kręci. Pozdrawiam serdecznie. Marzena Baran a mail to babyface2@interia.pl :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hubiś to cudowny i towarzyski Mały Mężczyzna :)
    a Jego zabawy w strażaka są dosłownie urocze :)
    Zostawiam po sobie ślad Sylwia Stankiewicz
    stankiewicz.sylwia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chętnie sprawdziłabym z córcią te przepisy
    Karolina Tabak
    karolina.tabak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam synka o miesiąc mlodszego od Hubisia. Też z Niego mały kochany urwis. Tersz jestesmy na etapie rozmów o siostrzyczce, która jest w brzuszku i za 3 miesiące z Nami będzie. Ksawcio każdą rozmowe kończy slowami: ja nie chce:-)
    Karolina Wrzosek carolg@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Witamy i ślad po sobie zostawiamy,
    na książeczkę oczywiście czekamy,
    Hubisia serdecznie pozdrawiamy

    monika133@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój dwulatek też nie chce bawić się z dziećmi, rano jak się budzi, pierwszej ego słowa to "Nie źłobka". Nie wiem czym to jest spowodowane, bo jak dotrzemy na miejsce to biegnie do sali.
    Uwielbiamy książeczki, Ulica Czereśniowa i Miasteczko Mamoko obowiązkowo codziennie muszą być "przeczytane"
    Pozdrawiamy
    Anna Mirys i Mikołaj ania.mirys@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj przydała by się do kolekcji :)
    Magdalena Kaczmarska z Bartusiem dwa i pół roku
    magdalena-kaczmarska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Pozdrowienia dla Hubisia od Małej Ni :) A ze Ni ma zawsze apetyt... to książka kulinarna będzie jak znalazł!
    katarzynazalesinska@yahoo.com; Katarzyna Zalesinska

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój Mateuszek to też straszny uparciuch (prawie 2,5 latka)- chyba taki wiek:) A książkę chętnie przygarnęłabym. Zostawiamy więc adres: Ania i Mateuszek, madiwett@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Miesiąc temu, na 2 urodziny Krzysia zaopatrzyliśmy go w jego osobistą kuchnię, więc nowe wydanie Ulicy Czereśniowej byłoby tu jak najbardziej na miejscu :) Natalia Kleczewska, n-kleczewska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja córka skończyła 3 latka i w kwestii zabaw z dziecmi jest dokladnie taka sama jak Hubiś. Chociaż ostatnio minimalny postęp i chodzenie z nią dwa razy dziennie na różne place zabaw poskutkowalo tym, ze przynajmniej na plac zabaw chodzi nawet jak są dzieci i nie ucieka. Ale jest na drugim końcu przy innym sprzęcie ;)

    ksiazka wydaje sie byc super! Monika Tukajska tukajska.monika@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Brakuje nam tej książeczki do kolekcji, a Isia uwielbia całą serię, więc i my spróbujemy swoich sił ;) Agnieszka Oponowicz agaoponka@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam :) Mój Hubuś we wrześniu skończy 2,5 roku i również zaobserwowałam, że zaczęły Go, w większym stopniu niż wcześniej, interesować książeczki. A, że lubi pomagać mamie w kuchni to taka książeczka kucharska byłaby wspaniałą niespodzianką dla takiego małego Kucharza :) Pozdrawiamy serdecznie :)
    Anna Kowalska z Synkiem Hubertem :)
    Ps. anna.malgorzata.raczynska@gmail.com (chyba najdłuższy adres e-mail'owy :) )

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie z Kubusiem mieliśmy zamawiać, ale poczekamy może Hubisiowa łapka nam "Wielkie Gotowanie..." podaruje :-)
    pozdrawiamy mama z Kubusiem
    e mail beata.szymanska.02@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Kamila Thiel
    kamila.thiel@gmail.com

    Franek w grudniu ma 2,5 roku, ulica czereśniowa to nasz obecny bestseller :)
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham Ulicę Czereśniową, moje dzieci zaraziły mnie tą miłością. Czasami zastanawiam się kto ogląda ja czy dzieci? Magda, mama Oli, Antka, Kuby i pod koniec lipca kolejnego malucha.
    magamat@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. to prawda czas tak szybko leci, a mając dzieci można powiedzieć, że całkiem za szybko. Może taka książka kucharska skłoniłaby mojego niejadka do próbowania innych nowych smaków.
    caterina13@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. I od nas łapka w górę :) maria.reszko@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Moze chociaż raz uda nam się coś wygrać :) pozdrawiamy Ola Lokucjewska z Jagoda, nawrocka.ola@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgłaszamy sie :-) viktoria.dyjak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  34. My również bawimy się z Wami i pozdrawiamy :-) Agnieszka Odrobina i 2,3 letnia Maja :-) agnieszka86b@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetna książeczka więc też się dołączymy do zabawy
    Marta Burzyńska martaburzyn@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja również się zgłaszam. Uwielbiamy z synkiem spędzać czas w kuchni oraz wspólnie czytając. Ta książka idealna dla nas :)
    nowak.i@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Hubiś to wspaniały chłopiec.Cudownie jest czytać Wasze comiesięczne podsumowania, a ja sama żałuję, że tego zaprzestałam. Suuci mnie tylko fakt, że te nasze dzieciaki zapomniały o sobie.

    Jeśli chodzi o książeczkę to takiej kulinarnej jeszcze nie mamy. Chętnie stanę po nią w kolejce: Aleksandra Gizan, gizanka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Czas tak szybko nam umyka... ale jak cudnie jest zauważać postępy naszych Maluchów :)
    Z pasją do czytania i gotowania/kombinowania również się zgłaszamy :)
    Ewelina Brodowska ewebrodowska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Brawa dla Hubisia za osiągnięcia :)
    mamy nadzieję, że czereśniowa książka kucharska trafi w nasze łapki.
    Kasia Machowska
    dragan.kasia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Kinga Błaszczyk
    kingap21@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Slyszalam o tej książce. Chętnie prxygarniemy. Natalia Grzywacz, natalia.chajecka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Magdalena Giel magdalenagiel@gmail.com Ohh Czereśniowa :D kochamy książki, mam nadzieję że moja druga pociecha która za moment się pojawi również pokocha. Hubiś wygląda tu tak dorośle ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kinga Urbańska kma1982@o2.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Emilia Rulka Liszewska emila_monika_r@tlen.pl Zgłaszam gotowość do przyjęcia książki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ewelina Pruszyńska
    kwasnaewelina@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo fajny, Hubisiowy wpis. Uważam, że to wspaniałe móc poczytać, jak Hubiś wygląda i jaki jest widziany oczami swojej Mamy. Jak wiele się uczy, jak rośnie, jak się zmienia. Czasem, patrząc jak to wygląda u mnie, nie mogę się nadziwić, jak zmiany potrafią postępować, jaką długą drogę rozwojową przeszła moja już prawie 3-letnia córeczka. Chyba zrobię podobny wpis - opis tego, jak moją kochaną widzę teraz (na przestrzeni 3 lat i z perspektywy zmian, jakie w niej zaszły). Będzie to dla niej (mam nadzieję) piękna pamiątka urodzinowa. A może takie wpisy i opisy urodzinowe staną się u nas tradycją?...
    Serie o Ulicy Czereśniowej UWIELBIAMY. Moja córka jest jej wielką FANKĄ. Mamy Wiosnę, Lato, Jesień, Zimę, Noc, a nawet pamiątkowy kubek z bohaterami fantastycznych ilustracji. Do kompletu brakuje nam tylko Wielkiego Gotowania :)
    Magdalena Michalak (magdalena.michalak@onet.pl)

    OdpowiedzUsuń
  47. o chcemy chcemy:))Ewa Kaczmarek(evamickiewicz@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mój Misiek łapie ostatnio wstydziocha i też dłuższy czas musi się oswajać z dziećmi i dorosłymi. Jeszcze nie zaczeliśmy przygody ze słynną ulicą Czereśniową a więc i my ustawiamy się w kolejce :) Anna Dudzicka (mamamusia.i.lobuziaki@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  49. Do Hubisiowa zawitałam niedawno i tak mi się tu spodobało, że czytam wszystkie posty od początku istnienia bloga :) Moje Dzieci - trzynastomiesięczne Bliźniaki Iza i Piotrus dopiero zaczynają przygodę z lekturą. Staram się jednak czytać im na ile czas mi pozwala i kompletuję biblioteczkę na przyszłość. Chętnie poczytamy i posmakujemy osławionych czereśni :)
    Kasia Słomska, kanari82@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Estera Siwek estera73@poczta.fm
    Książka jest piękna więc chętnie byśmy ja przygarnęli. Mama Estera i synek Mateuszek, pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  51. oczywiście, że biorę udział! Joanna Maciąg - asia9040@wp.pl ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  52. Miłosz jest trochę młodszy od Hubisia. Ma 2 lata i 3 miesiące. Też jest na etapie, że wszystko chce robić sam i we wszystkim nam pomagać. Jego ostatnie ulubione zajęcie to robienie prania ;) A w niedzielę robiliśmy wspólnie pierogi z jagodami :D
    Także chętnie ustawiamy się w kolejkę po książkę "Wielkie gotowanie na ulicy Czereśniowej"
    Pozdrowienia dla Hubisiowej rodzinki
    joannapruchniewska.info@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Franek, Ignaś i ich mama Anka chętnie "przygarną" książkę, żeby wspólnie gotować na ulicy Parkowej:) Pozdrawiamy Anna Damm ankadamm@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Dzieci rosną w zastraszającym tempie, ja sama nie wiem kiedy minęły 3 latka Nadii.
    Z chęcią przygarniemy książkę mail: mama@mama-bloguje.com Wiola Galla

    OdpowiedzUsuń
  55. 2....3....4 .... A co ja mam powiedzieć jak Gabi stuknęło 6?? a Norbert zaraz 5 ??
    Czas leci nieubłagalnie .... dni uciekają jak szalone ....
    Jako iż moje dwa smerfy uwielbiają pomagać w kuchni - próbujemy sił w konkursie :-)

    Karolina Gałan gziaba @ gmail. com

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiamy rodzinne gotowanie i dlatego nie może nas ominąć taki konkurs. Z przyjemnością bierzemy udział. Iza Knera
    mammamisia@wp.pl
    Pozdrawiamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  57. Uwielbiamy książki z Ulicy Czereśniowej a tej jeszcze nie mamy. Pozdrawiamy serdecznie, Iza Socha izoldas1@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. My również ustawiamy się w kolejce po książkę.Pozdrawiamy serdecznie Kasia Sobolewska shpirt2@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Mój synek ma również 2,5 roku i bardzo lubi spędzać czas ze mną w kuchni:) I tez chce robić wszystko "siam".Karolina Pawlak-Wiśniewska karolinka8110@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. Mój synek również ma 2,5 roku , bardzo lubi spędzać czas ze mną w kuchni. Karolina Pawlak-Wiśniewska karolinka8110@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  61. Coz za glupota podawac email. Przeciez boty wychwyca i konta. Beda spamowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu drogi anonimie, dla Ciebie zrobię wyjątek, możesz podać swój adres domowy jeśli tak się boisz spamów :-) :-) :-).

      Usuń
    2. Aj, czytam mego posta i widze, ze wyszedl szorstki. Pisalam na komorce, Maly piszczal i chcialam przekazac jak najwiecej jak najszybciej ;-)
      Mam teraz pol chwilki na laptopie wiec rozwine mysl.
      Ogolnie wydaje mi sie, ze to nie jest moje przewrazliwienie, tylko rzeczywistosc, ze podawanie adresu email to zla praktyka.
      To wlasnie z uwagi na boty, ktore wychwytuja adresy email (podobne boty przeszukuja internet i np. dlatego wyszukiwarka jest w stanie dac swieze rezultaty jak sie czegos szuka).
      I mysle, ze nie tylko ja nie lubie spamu.
      Firmy placa duze pieniadze za sprzedawanie adresow a tu ludzie podaja je jak na talerzu. Co wiecej, od razu widac, ze reklamy o tematyce: "dzieci" moga sie sprawdzac ;)
      Co do adresu domowego (oraz imienia i nazwiska) to tez nie jestem fanka takiego rozwiazania. Cenie sobie prywatnosc i niekoniecznie chce, by ktos wiedzial, gdzie mieszkam (lub nawet ze odwiedzam te strone - ale to akurat pewnie moze byc dla niektorych niezrozumiale, bo moja sytuacja jest dosc wyjatkowa - mialam stalkera, ktory wyszukiwal o mnie informacje w internecie, wiec nie chce, by cokolwiek o mnie bylo w internecie).
      Ale wracajac bardziej do tematu konkursu - zazwyczaj prosi sie po prostu o pisanie maili na dany adres email. wtedy tylko autor bloga dostaje informacje o adresie email czytelnika (i nie rozsyla tego adresu dalej).
      jesli celem konkursu jest np zwiekszenie ilosci komentarzy, to tez da sie to zalatwic w ten sposob, ze np. mozna podpisywac posty powiedzmy "Marta W z Krosna" i tak samo podpisywac sie w emailu (oraz zasada konkursu moze mowic, ze potrzebny jest zarowno email, jak i post).
      To takie moje dwa slowa i przepraszam jesli oryginalny post zabrzmial niemilo :-)

      Usuń
    3. Rozumiem Twoje argumenty, niestety w praktyce wygląda to tak, że wygrywa jedna osoba, a dostaję zgłoszenia z trzech różnych e-maili i wszystkie te osoby twierdzą, że to one wygrały. Przeprowadzając konkurs na blogu nie jestem w stanie w żaden inny sposób zweryfikować, czy osoba, która napisała komentarz to ta sama, która się do mnie zgłosiła. Zostałam w ten sposób oszukana raz, odebrałam lekcję i więcej sobie na to nie pozwolę. Gdy dostaję e-maila z wygranego komentarza, sprawa jest jasna. Jeśli ktoś się z tymi regułami nie zgadza, rozumiem i oczywiście nie zmuszam do udziału :-). A co do Twojego adresu zamieszkania, mam nadzieję, że zorientowałaś się, że to było żart.

      Usuń
  62. Nie wiem czy jeszcze moge ustawic sie w kolejce :) u mnie jeszcze 27lipca godzina 23:05.
    My lubimy i czeresnie i ksiazki z Ulicy Czeresniowej moj email to asmas@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Gratuluję szczęśliwej zwyciężczyni :) i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.