AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

poniedziałek, 21 września 2015

Myśli potargane # 13

3 września 2015 (czwartek)
- Hubisiu, chciałbyś mieć siostrzyczkę albo braciszka?
- Nie, nie chcie! Chcie kot!


6 września 2015 (niedziela)
Parkuję przed domem Hubisiowej Babci. Warunki średnie, ciasno, skupiam się, bo parkowanie nie jest moją najmocniejszą stroną. Z tylnej kanapy krzyczy Hubiś. "Poczekaj żabko. Mama tylko sprawdzi, czy dobrze zaparkowała" - mówię i wychylam się z autka. Zadowolona wyłączam silnik, wypuszczam Huberta i widzę, jak obchodzi samochód dookoła, przygląda się fachowym okiem, po czym kręci głową i mówi: "Nie jeśt dobzie mama, nie jeśt dobzie" :-).


9 września 2015 (środa)
Rozgadał się nam Hubiś. Odkąd poszedł do przedszkola codziennie zaskakuje nas nowymi słowami. Jest ich tak dużo, że przestałam je już nawet notować. Ale dzisiejsze muszę upamiętnić. Nasze dziecko po raz pierwszy przeprosiło! "Pseplasam" usłyszał Hubisiowy Tata od skruszonego łobuziaka :-). Pseplasam :-)!


12 września 2015 (sobota)
"O! To mama Huberta!", usłyszałam okrzyk jakiegoś dziecka, gdy szłam z młodym na spacer. Rozejrzałam się zdziwiona i zobaczyłam jakiegoś szkraba idącego z tatą za rękę. Miał na oko 3-4 latka. Patrzył wprost na nas i machał energicznie. Nie poznałam go, więc pytam Hubisia:
- To Twój kolega z przedszkola?
- Tak!
- Bawicie się razem?
- Tak!
- Lubisz go?
- Tak!
- A jak ma na imię?
- Nie wiem :-).


14 września 2015 (poniedziałek)
"Kupa, siii"! Tak ostatnio krzyczy nasz Hubiś, gdy tylko wspominam o czytaniu. A potem wybucha długim, serdecznym śmiechem. Książeczka "Kupa siku" Stephanie Blake totalnie zawładnęła Hubisiowym sercem. Ostatnio taką furorę zrobiła tylko książka "O małym krecie, który chciał wiedzieć kto mu narobił na głowę". Ciekawe upodobania ma ten nasz synek :-).


17 września 2015 (środa)
Odkryłam dzisiaj piękny, wyraźny odcisk małej raczki na naszej jasnej poduszce. 
- A co to? Nie wiesz przypadkiem Hubisiu?
- Nie wiem mama.
- I to nie ty zrobiłeś?
- Nie, nie ja to tu.
- Hmmm, to jestem bardzo ciekawa czyja to  sprawka.
- I ja! I ja jeśtem! - wykrzyknął z całą mocą i szczerością w głosie mój niewinny synek :-).


19 września 2015 (sobota)
Sobotni poranek, wylegujemy się w łóżku. Nagle słyszę:
- Mama, mama, patrz!!!! ŻŻŻżzzzzz (czyt. samolot)!
- Gdzie Hubisiu?
- O tam, patrz!!! - i pokazuje paluszkiem na pustą, białą ścianę.
- Kochanie, ale tam nic nie ma.
- Jeśt mama! Tu! Patrz! - i pokazuje wąską smugę światła, padającą na ścianę przez żaluzje. 
I rzeczywiście. Światło stworzyło na ścianie ślad łudząco przypominający ten, który samoloty zostawiają na niebie. Dziecięca wyobraźnia jest niesamowita :-).


21 września 2015 (poniedziałek)
Straciłam już nadzieję, że kiedykolwiek usłyszę te słowa. Byłam gotowa założyć się o duże pieniądze, że nie  nastąpi to w przeciągu najbliższych dziesięciu lat. A jednak! Nastała dziś ta wiekopomna chwila :-). Wieczorem Hubiś przytulił swojego misia i wziął do rączki kocyk i oznajmił "Chcię spać"!


Hubisiowa mama

-♥-

4 komentarze:

  1. Warto spisywać takie " chwile" z życia:) cudna pamiątka na przyszłość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że Hubiś też tak kiedyś pomyśli :-)

      Usuń
  2. czyżby Hubiś miał tak samo małą potrzebę spania jak nasza Żukowa Panienka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheheh, jeszcze w szpitalu położna powiedziała mi, że w życiu nie widziała noworodka, który tak nie chce spać :-).

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.