AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

sobota, 26 września 2015

Z Hubisiowej biblioteczki # 8

Gdybym miała powiedzieć, po jakie książki sięgam najchętniej, bez wahania odpowiedziałabym, że po kryminały. Najlepiej trzymające w napięciu, wciągające, trochę mroczne, trochę psychologiczne, z intrygującą fabułą i zaskakującym zaskoczeniem. Duże wymagania, prawda :-)? Na szczęście trwający od kilku lat boom wydawniczy na kryminały rodem z północy Europy, w 100% zaspokaja moje książkowe "chcice". Gdy tylko mam chwilkę czasu, sięgam po książki skandynawskich autorów, takich jak Jo Nesbø, Stieg Larsson, Camilla Läckberg i innych. Jest ich tak wielu, że mogłabym czytać tylko i wyłącznie szwedzkich i norweskich autorów przez najbliższe kilka lat :-). Tym bardziej, że w internetowych księgarniach można dostać naprawdę tanie książki.

Ale nawet ja potrzebuję czasami odmiany :-). Ostatnio przeczytałam dwie niesamowite "normalne" powieści - "Sekret O'Brienów" Lisy Genovy i "Tysiąc wspaniałych słońc" Khaleda Hosseini (opowiadałam o nich tutaj), a później postanowiłam przeczytać kilka normalnych, "nie-skandynawskich" kryminałów :-). Wróciłam więc do ukochanej lipowskiej serii Katarzyny Puzyńskiej, potem był Remigiusz Mróz, a na koniec zaserwowałam sobie audiobooka Niemki Charlotte Link. Te dwie ostatnie chciałabym Wam dziś pokazać bliżej. Jeśli więc nie przepadacie za mrocznym, skandynawskim klimatem, może tu znajdziecie coś dla siebie? Zapraszam serdecznie!



"Kasacja" Remigiusz Mróz

Gdyby ktoś powiedział mi, że polski thriller prawniczy uznam za fajniejszy niż najnowszą książkę Grishama, popukałabym się w czoło. Z racji mojego wykształcenia i zawodu męża wiem, jak wiele dzieli polski wymiar sprawiedliwości od widowiskowych amerykańskich sal sądowych. Jak ciężka i nudna to materia :-). A jednak, Remigiusz Mróz swoją "Kasacją" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie tylko w niezwykle przystępny sposób przedstawił kwestie prawne, ale stworzył książkę, którą czyta się jednym tchem. Z dobrze skonstruowaną intrygą, mocno nakreślonymi bohaterami i naprawdę zaskakującym finałem.

Piotr Langer, bogaty syn bardzo bogatego biznesmena zostaje oskarżony o morderstwo dwóch osób. Jego wina jest właściwie bezsporna, gdyż spędził w towarzystwie zwłok dziesięć dni, aż w końcu zaniepokojeni zapachem sąsiedzi wezwali policję. Chłopak nie zaprzecza, że zabił, ale też tego nie potwierdza. Jego obrońcami zostają prawnicy z topowej, warszawskiej kancelarii Żelazny & McVay w osobie Joanny Chyłki i jej aplikanta Kordiana Oryńskiego. To oni będą głównymi bohaterami książki.

Joanna to kobieta-żyleta. Ma cięty język, jest odważna, bezkompromisowa i cholernie dobra w swoich fachu. Wręcz promieniuje arogancją i poczuciem własnej wartości. Kordian natomiast to niedoświadczony, raczej przeciętny i lekko tchórzliwy aplikant, który miał szczęście (pecha?), że dostał Joannę na swoją patronkę. I chociaż to dość niekonwencjonalny duet, to świetnie się uzupełnia. 

Doprowadzenie do uniewinnienia Langera okazuje się nie tylko trudnym, ale i bardzo niebezpiecznym zadaniem... Nieznany wróg nie zawaha się przed najgorszym... Nic więcej Wam nie zdradzę, nie chcę zepsuć niespodzianki.

"Kasacja" nie jest może książką wybitną, ale jest w niej wszystko, co potrzebne do dobrej rozrywki. Jest wartka akcja, jest humor, jest nawet król TVN-u :-). Polecam!




"Lisia dolina" Charlotte Link

Ryan Lee to młody mężczyzna, który wciąż wikła się w drobne problemy z prawem. W końcu pożycza pieniądze od niewłaściwego człowieka i robi się naprawdę niebezpiecznie. Żeby spłacić dług postanawia porwać kogoś dla okupu. Kogokolwiek, chociażby i przypadkową osobę, byleby tylko wyglądała na w miarę zamożną. Pada na Vanessę Willard, która została na parkingu, gdy mąż poszedł wyprowadzić ich psa na spacer. Ryan porywa ją i wiezie do Lisiej Doliny, odludnego miejsca, gdzie w dzieciństwie odkrył małą, dobrze ukrytą jaskinię. Zamyka Vanessę w drewnianej skrzyni, zostawia jej latarkę i zapasy jedzenia na tydzień. Dokładnie ukrywa wejście do jaskini i wraca do miasta, by zadzwonić do jej męża. Tyle, że po drodze zgarnia go policja w związku z zupełnie inną sprawą. Ryan zostaje aresztowany i ma w perspektywie kilkuletnie więzienie... Spanikowany nie wie, co zrobić...

Z książkami Charlotte Link mam pewien problem. Podobają mi się i nie podobają jednocześnie. Zapadają w pamięć i sprawiają, że zatapiam się w nie bez reszty. Ale wzbudzają też we mnie całą gamę negatywnych emocji. Wkurzają mnie bohaterowie, załamują ich wybory, przeraża postępowanie. Przeczytałam cztery i po każdej myślałam, że nie sięgnę już po kolejną. A po kilku miesiącach zaczynałam tęsknić za tym specyficznym prowadzeniem narracji, tym niesamowitym klimatem i o dziwo znów trafiałam na książkę jeszcze lepszą od poprzedniej. 

"Lisią dolinę" poleciły mi dziewczyny na moim instagramowym koncie. Miały rację, to zdecydowanie najlepsza z książek Link, które miałam okazję czytać. I chociaż znowu irytowali mnie bohaterowie i łapałam się za głowę, gdy czytałam co  wyprawiają, to nie mogłam się od niej oderwać. 

Charlotte Link stworzyła intrygującą, skomplikowaną, ale też bardzo spójną historię. Szokującą i przejmującą. Do dobrego wątku kryminalnego dołożyła sporą dawkę psychologii i w efekcie wyszła historia, którą przeżywałam jeszcze kilka dni po przeczytaniu. "Lisia Dolina" to powieść o głupocie, tchórzostwie i o potwornych zbiegach okoliczności. Jest "inna", ale moim zdaniem warta przeczytania. Zachęcam!


A może Wy polecicie mi jakieś "nie-skandynawskie" dobre kryminały? Katarzynę Puzyńską i już znam i uwielbiam. Nie czytałam za to jeszcze książek Katarzyny Bondy czy Marka Krajewskiego? Znacie je? Warto kupić? Dajcie koniecznie znać!

Pozdrawiam serdecznie

Hubisiowa mama 
-♥-

4 komentarze:

  1. A Wiesz, że NIGDY nie przeczytałam ŻADNEGO kryminału? :) Może czas to zmienić ... ;) Lubię nierozwiązane zagadki i.. to napięcie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Nie ma nic lepszego niż dobry kryminał!

      Usuń
  2. Seria Chillda jedt niezła, bardzo dobrze się czyta. Krajewski jest zbyt mroczny jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.