AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 23 sierpnia 2016

Myśli potargane # 18




3 sierpnia 2016 (środa)
Wciąż zachwyca mnie na nowo. Rozczula wrażliwością, wzrusza rycerskością i zadziwia świetnym zmysłem obserwacji. Oczywiście jest też małym uparciuchem i zawsze chce mieć w dyskusji ostatnie słowo, ale to akurat cechy, które w przyszłości raczej mu pomogą, niż zaszkodzą. Wiem, jestem nieobiektywna, pewnie inne trzylatki też takie są, ale to on jest moim małym rycerzem :-).
Czytałam mu dzisiaj przed snem książeczkę o strażakach. Na obrazku rysunkowa cysterna wpadła na drzewo, więc strażacy rozpylali dookoła pianę. Hubiś obejrzał obrazek, po czym zapytał:
- Mamo, a ty to widziałaś? Tak naprawdę, a nie w bajce?
- Co kochanie? Wypadek?
- Tak, wypadek.
- Kiedyś widziałam. Jechałam samochodem do Dziadków i widziałam jak samochód zsunął się z drogi i tak, jak ta cysterna, zatrzymał się na drzewie.
- I poszłaś być gapiem?
- Nie, żabko, pojechałam dalej.
- Pojechałaś obok? Mamo, nigdy więcej tak nie rób. To niebezpieczne, mogło ci się coś stać. Następnym razem dzwoń do mnie. Ja przyjadę szybko i zrobię porządek i będziesz bezpieczna! 


6 sierpnia 2016 (sobota)
Ze sto razy wołałam go dzisiaj do łazienki, by w końcu umył zęby. "No idę, idę" - słyszałam, po czym znowu zatrzymywała go jakaś niecierpiąca zwłoki kwestia. Bo przecież właśnie pod biurkiem palił się pożar, albo naszła go zaskakująca potrzeba sprzątnięcia klocków. Gdy wreszcie do mnie przyszedł, spojrzał na mnie i powiedział:
- Mamo, ale nie bądź na mnie zła.
- Nie jestem zła Huberciku, ale jest mi przykro, że tyle razy musiałam cię wołać.
- Nieprawda, jesteś zła, bo masz na głowie te paseczki.
- Jakie paseczki?
- O te, tutaj, zawsze ci się robią, jak jesteś na mnie zła - powiedział i pokazał paluszkiem na moje czoło.
I wiecie co? Nawet jeśli rzeczywiście byłam na niego trochę zła, to przeszło mi momentalnie. Zamiast tego poczułam mieszankę wstydu, dumy i czułości... Dzieci są niesamowite. Hubiś jest niesamowity :-).


7 sierpnia 2016 (niedziela)
Od kilku tygodni Hubi mówi o szkółce piłkarskiej. Na takie zajęcia chodzą jego koledzy z przedszkola, więc zamarzyły się i jemu. Zrobiłam więc małe rozeznanie w kwestii ilości i pory treningów, a potem obiecałam mu, że zapiszę go, jak tylko ruszy jesienny nabór. Ucieszył się tak, że aż podskoczył :-). Gdy wieczorem opowiedział o wszystkim Babci, ta postanowiła wykorzystać okazję i stwierdziła:
- Wiesz Huberciku, jeśli ktoś chce być piłkarzem, musi na kolację jeść dwie kanapki, a nie tylko jedną.
Hubi spojrzał na nią poważnie, wziął się pod boczki i powiedział:
- Nie znam takiego przepisu!
Spojrzałyśmy na siebie i wybuchnęłyśmy serdecznym śmiechem. Nieodrodny syn prawnika :-).


10 sierpnia 2016 (środa)
Od kilku dni tak potwornie bolały mnie kości policzkowe, że musiałam pójść dzisiaj do dentysty. Na miejscu okazało się na szczęście, że wszystkie zęby mam zdrowe, ale ząbkuję. Wyżynają mi się jednocześnie dwie ósemki i prawdopodobnie stąd ten ból. Wracając do domu, opowiadałam o wszystkim teściowej, a Hubi szedł obok mnie przysłuchując się rozmowie. W pewnym momencie powiedział:
- Nieprawda babcia! Mama była u dentysty, bo zjadła słodycz i nie umyła zębów!!! Wiem, bo widziałem!!!
Hehehe, no i mnie przyłapał :-).


13 sierpnia 2016 (piątek)
- Huberciku, chcesz jeszcze jedną kanapkę przed kąpielą?
- Jasne, złotko!
:-) :-) :-)


16 sierpnia 2016 (wtorek)
Hubiś jest teraz w tym sympatycznym dla nas, acz krótkim zapewne okresie, w którym jesteśmy dla niego najmądrzejsi, najwspanialsi i najpiękniejsi :-). Szczególnie tata :-). Dzisiaj usłyszał od naszego syna szczególny komplement. "Tata, masz takie piękne stopy! Śliczne! Są tak piękne, że aż chciałbym się do nich przytulić". Hehehehe, jeszcze długo nie będę mogła spojrzeć na jego stopy, by nie wybuchnąć śmiechem :-).


19 sierpnia 2016 (piątek)
- Wiesz mamo, moim przyjacielem jest tata. I miś!
- A ja kochanie? Też bardzo chciałabym być twoim przyjacielem.
- Ty nie mamo. Ty musisz jeszcze dorosnąć, by być taka jak tata i miś.
- A jak mam to zrobić?
- To proste, musisz tylko jeść i spać. I dorośniesz. Nie martw się.
Da się zrobić synku :-).


21 sierpnia 2016 (niedziela)
Bardzo lubię chodzić na grzyby. Najlepiej z moim tatą w roli towarzysza, który zawsze bezbłędnie wskaże drogę do samochodu i pokaże najlepsze miejsca na borowiki :-). Hubiś już od dawna prosił o to, byśmy zabrali go ze sobą, ale wiadomo, grzyby z trzylatkiem, to niezbyt fajna perspektywa. Już to widziałam... Zmęczy się, zacznie marudzić, trzeba będzie go nosić, wyciągać z wiadra muchomory itp, itd. 
Dzisiaj nie było już jednak wymówki. Wiedział, że jedziemy, wybierał się z nami i dzierżył w rączce wiaderko i plastikowy nożyk. Pomyśleliśmy więc, że pojedziemy gdzieś, gdzie jest blisko i w miarę wygodnie do spacerowania, a gdy po pół godzinie Hubi się znudzi, odwieziemy jego i babcię do domu, a potem z tatą wrócimy do lasu. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy Hubi nie tylko ani razu nie zamarudził, ale po trzech (!) godzinach nie chciał wracać do domu! Dał się przekonać dopiero, gdy powiedziałam mu, że skończyliśmy, bo zebraliśmy już wszystkie grzyby z lasu :-). 
Tak mnie zaskoczył swoim zachowaniem, jak już dawno mu się nie udało. W lesie zachwycało go praktycznie wszystko - żabka, żuczek, choinki, kwiatki, mrowisko, dzięcioły. Grzyby zbierał jak wytrawny grzybiarz. Nie zdenerwował się ani razu, gdy mówiłam, że znaleziony przez niego grzybek jest jedzeniem dla sarenek, nie dla ludzi. Trzy razy udało mu się trafić na podgrzybka :-). Niesamowity był :-). A na koniec rozbawił nas bardzo. Chciał iść do łazienki, więc powiedziałam mu, żeby schował się za jakieś drzewko. Rozejrzał się dookoła i oznajmił poważnym tonem: "Ale mamo, ja nie wiem które drzewo wybrać".
Chyba będziemy mieć nowego miłośnika grzybobrania w rodzinie :-).


Hubisiowa mama
-♥-

4 komentarze:

  1. Ten tekst o przepisach mnie powalił! U nas Ola też bardzo chce chodzić na treningi piłkarskie ale nasza lokalna szkółka przyjmuje dopiero 5 latki więc jeszcze rok musimy poczekać

    OdpowiedzUsuń
  2. Hubiś jest wspaniały, nasze dzieciaki są wspaniałe. To niesamowite ile mądrości ma taki trzylatek. Jakim świetnym jest obserwatorem i jak wnikliwie analizuje świat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło było znów Was odwiedzić Asiu :) pozdrowionka dla Ciebie Hubisia i Taty Hubisia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Was!
    I pamiętaj mamo więcej uśmiechu mniej ,,paseczków,, na czole ;)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.