AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

sobota, 20 maja 2017

Piękna książeczka o przyjaźni






























Ależ piękną książeczkę ostatnio odkryłam! Mądrą, wzruszającą, o przyjaźni i dostrzeganiu wartości w czymś, co niedoskonałe. O wielkich marzeniach i wielkim rozczarowaniu, z którego mimo wszystko może wyniknąć coś wspaniałego. Idealnie wpasowująca się w zainteresowania i gusta większości przedszkolaków, a już na pewno chłopców. No i te ilustracje!!! Zakochałam się w niej z miejsca i stwierdziłam, że muszę ją Wam pokazać, bo to kolejna perełka na naszej półce.

"Edward i jego wielkie odkrycie" Rebecci McRitchie to książeczka wydana w Polsce na początku ubiegłego roku. W dodatku przez jedno z moich ulubionych wydawnictw, czyli Wydawnictwo Adamada. Nie wiem, czemu wcześniej nie wpadła w moje ręce, ale lepiej późno, niż później ;-). I grunt, że w ogóle :-). 

Edward to chłopiec pochodzący z rodziny słynnych archeologów. Cała ściana w jego domu wypełniona jest zdjęciami odkryć, których dokonali jego rodzice i dziadkowie. Edward też marzy o tym, by zostać odkrywcą i ciężko na to pracuje. Niestety, pomimo wielkich starań i wielu poszukiwań, nigdy jeszcze nie udało mu się nic znaleźć. "Ani jednej skamieliny. Ani kawałka kości. Ani najmniejszego skarbu". Pewnego dnia Edward potyka się o ogromne jajo. Jest zachwycony. Oczami wyobraźni widzi już wykluwającego się z niego smoka albo dinozaura. Zabiera więc jajo do domu i troskliwie się nim opiekuje. W końcu jego trud zostaje wynagrodzony i z jaja wykluwa się ptak. Ogromny ptak, który wszędzie za Edwardem chodzi, pomaga mu i bardzo go kocha.




Niestety, Edward szybko zauważa, że coś z nim jest nie tak. Ku swojemu wielkiemu rozczarowaniu odkrywa, że ptak nie potrafi latać. I przykro Edwardowi robi się bardzo, bo uznaje, że jego jedyne odkrycie jest "nieudane". Smutny udaje się do ulubionego muzeum starożytności, gdzie po małych perypetiach, odkrywa dwie rzeczy. Po pierwsze, że jego niedoskonały ptak, tak naprawdę jest jedyny i wyjątkowy. A po drugie, że jest jego prawdziwym, oddanym przyjacielem :-).

Fajna historia, prawda? A ile pretekstów do późniejszej rozmowy z dzieckiem! O rodzinnych zawodach, o marzeniach i upartym dążeniu do celu. O wielkiej radości i późniejszym rozczarowaniu. O odmienności, wyjątkowości i mocy prawdziwej przyjaźni.






Na dokładkę, ilustracje wykonane przez Celeste Hulme po prostu urzekają. Utrzymane w beżowo-szarych tonacjach i wykonane z niezwykłą dbałością o szczegóły, idealnie odwzorowują treść. Gdy pierwszy raz przeglądałam tę książeczkę, skojarzyły mi się z ilustracjami w "Chłopcu i pingwinie" Olivera Jeffersa (klik). Warto też dodać, że książka wydana jest w dużym formacie, ma twardą okładkę i świetnej jakości papier.

Bardzo serdecznie polecam Wam tę książeczkę! Nie będziecie zawiedzeni :-)!

Ściskam ciepło,

Hubisiowa mama

-♥-

8 komentarzy:

  1. Super książeczka, chyba muszę sprawić taką mojej córce

    OdpowiedzUsuń
  2. Ilustracja książki poruszyła mnie dogłębnie. Mam słabość do pięknych wnętrz książek. Wiem, że tekst odgrywa tu znaczenie, ale rysunki.... ile ktoś się na tym napracował. Cudo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, są zachwycające :-). Pozdrawiam!!!

      Usuń
  3. Świetna książeczka :)
    A znasz już może książkę "Zatrzymać dzień" ?
    uważam, że to obowiązkowa lektura każdego rodzica. Szczerze polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna. Jakie piękne ilustracje :-) Będę ją miała na uwadze przy następnych zakupach prezentów dla dzieci. Ja mogę ci polecić świetną książkę, którą moim zdaniem każdy powinien choć raz w życiu przeczytać. Nazywa się "Zatrzymać dzień" i opisuje historię chłopczyka z Rzeszowa. Zmienia sposób patrzenia na Świat. Serdecznie polecam.

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale na pewno poznam! Dziękuję i ciepło pozdrawiam!

      Usuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.