AUTOR BLOGA NIE ZEZWALA NA KOPIOWANIE!!

wtorek, 15 sierpnia 2017

Anglojęzyczne książeczki dla dzieci # 1

Mam słabość do książeczek dla dzieci. Chyba jeszcze większą niż do książek dla dorosłych. Staram się, by biblioteczka Huberta była ładna, wartościowa i różnorodna. Chcę, by dzięki książkom poznawał świat, uczył się i rozwijał swoje poczucie estetyki. By każda książka była dla niego przygodą. By pokochał książki na resztę życia, a najlepiej by nie wyobrażał sobie bez nich życia. I podobny plan mam wobec jego młodszego brata. Ambitnie, jak na czasy internetu, prawda :-)?

Na Hubisiowej półce stoją nie tylko książeczki wydane w języku polskim. Mamy też sporą ilość książeczek anglojęzycznych. Na razie służą jako bajki, za kilka lat będą pomocne w nauce języka. Kupuję je zwykle używane za kilka złotych w internetowych antykwariatach. Bardzo je lubię. Prosty, krótki tekst łatwo przetłumaczyć, a radość malucha z nowej bajki na dobranoc bezcenna.

Pokażę Wam dzisiaj trzy, najczęściej przez nas czytane. Są dość znane na anglojęzycznym rynku, po cichu mam więc nadzieję, że niedługo pojawią się również w wersji polskiej.


"Stick Man" Julia Donaldson, ilustracje Axel Scheffler

Pełna akcji opowieść o Panu Patyku, który podczas porannego joggingu, trafia w łapy psa i staje się jego zabawką. Gdy w końcu udaje mu się uciec, bynajmniej nie wraca do domu i ukochanej rodziny, tylko pakuje się w kolejne tarapaty. Łabędź porywa go do swojego gniazda, a ludzie robią z niego łuk, maszt na zamku z piasku, czy narzędzie do pisania. Aż staje się najgorsze... ląduje na stercie drewna w kominku. Na szczęście Patyczkowi i tym razem udaje się wyjść cało z opresji i cała historia kończy się happy endem. Bohatera ratuje bowiem nie kto inny jak święty Mikołaj. Świetna opowieść, nie tylko na święta. Hubertowi bardzo się podobała.







"Oh no, George!" Chris Haughton

Historia uroczego psiaka Georga, który chociaż bardzo chce, nie potrafi być grzeczny pod nieobecność swojego pana. Nęci go ciasto, kot sam się prosi o zabawę, a ziemia pod roślinką o wykopanie dołka. Gdy do domu wraca jego właściciel Harris, pieskowi jest bardzo przykro i postanawia, że od teraz już na pewno będzie grzeczny. I nawet przez chwilę udaje mu się oprzeć czyhającym wszędzie pokusom. Do czasu aż zobaczy... niesamowity kubeł na śmieci :-).
Wspaniałe, oryginalne ilustracje. Dowcipna i lekka historia, która pytaniami wciąga do zabawy dziecko. Nic tylko czytać :-).









"Brian the Smelly Bear" Mark Chambers 

Brian to miś, który nie pachnie zbyt ładnie. Cóż, żeby być precyzyjnym, po prostu śmierdzi. Śmierdzi tak, że nawet pająki nie zbliżają się do jego łóżka. Przyjaciele Briana na wszelkie sposoby dają mu do zrozumienia, że powinien coś zrobić ze swoim zapachem, jednak na misiu nie robi to żadnego wrażenia. Zamiast się umyć, woli potaplać się w błocie. Jest tak do momentu, aż zwierzątka mówią "dość". Opracowują plan i zwabiają Briana do wanny pod pretekstem kąpieli/wytarzania się w baaardzo śmierdzących, brudnych rzeczach. Szybko okazuje się jednak, że w wannie czeka na niego woda i mydło :-).
Kolejna zabawna, fajnie zilustrowana historyjka z przekazem podprogowym dla małych brudasków :-).












I jak się Wam podobają te "obce" książeczki? Dajcie znać, czy chcecie bym częściej pokazywała Wam książeczki anglojęzyczne :-).

Ściskam ciepło,

Hubisiowa mama

-♥-

2 komentarze:

  1. Aniu to jest chyba jakaś telepatia. Ja właśnie na jutro szykowałam post o anglojęzycznych książeczka Ali :) chyba się wstrzymam w takim razie. A tych książeczek nie znałam. Bardzo są interesujące

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że książeczki anglojęzyczne to bardzo dobra inwestycja na przyszłość! :) W dzisiejszych skomputeryzowanych czasach warto zaszczepić w dziecku miłość do książek już od najmłodszych lat i rozwijać jego wyobraźnię! :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mogłam gościć Cię w naszym Hubisiowie :-). Będzie mi bardzo miło, jak napiszesz parę słów.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83),
jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.